Tofu! Bądź przeklęte!

01 grudnia 2008, 20:30:36 by Karol "Zal" Zalewski

Tofu! Przeklinam cię po trzykroć!

Jeszcze jakiś miesiąc temu miałem do czynienia z tofu w wersji panierowanej i podsmażanej na oliwie z oliwek. Ohyda, powiadam Wam! Do tej pory czuję ten nieziemski smak na języku. Blah! Nie byłbym jednak sobą, gdybym nie spróbował kolejny raz dobrać się do tofu, tym razem drugiego i ostatniego opakowania.

Postanowiłem, że kolejna próba przebiegnie na zimno - rozsmaruję draństwo na chlebie, dorzucę szczypiorku i spałaszuję. Wyobraźcie sobie moją minę, gdy odkryłem, że tofu na zimno smakuje równie beznadziejnie, jak tofu na ciepło.

Zjadłem, bo nie ma niesmacznych dań. Czasem tylko ketchupu jest za mało...

Miniblog: Stypendium srypendium!

27 listopada 2008, 21:56:38 by Karol "Zal" Zalewski

Jak zwykle, należę do 20% (z dokładnością do dwóch miejsc po przecinku) najlepszych studentów na roku, a stypendium i tak mnie ominie :-P W tym roku próg to 15% najlepszych osób z danego roku. Minimalne stypendium wyniosło 300 PLN, średnie 475 PLN, a maksymalne - 650 PLN (miesięcznie).

Zawsze coś, zawsze! Napiszę obślizgłe odwołanie.

W przyszłym roku trzeba pamiętać o stypendium Prezydenta Miasta Gdańsk - w tym roku rozdawali stypendia już od średniej 4.0 (w regulaminie - 4.9) i to minimum 4800 PLN (w skali roku). Maksymalne wyniosło 8000 PLN. Było tak mało chętnych, że nie wykorzystali nawet całego budżetu na ten cel przeznaczonego. Aż żal pupę ściska...

TED: Technology, Entertainment & Design

24 listopada 2008, 10:06:40 by Karol "Zal" Zalewski

TED to nietypowa konferencja na której osoby z pomysłami i pasją dzielą się nimi z innymi. Nas jednak z pewnością zainteresuje TEDTalks - maksymalnie 18 minutowe, wybrane spośród wielu innych, prezentacje udostępnione w Internecie na licencji Creative Commons. Poniżej przedstawiam Wam kilka z nich - niektóre już zyskały uznanie w oczach Internautów, a inne zostały wybrane przeze mnie.

TED: Technology, Entertainment & Design

Każdy użytkownik Wykopu widział już zapewne wystąpienie Johnniego Lee przedstawiającego nietypowe zastosowanie kontrolera do Wii. Robi niesamowite wrażenie pomysłowością.

Jeff Han odkrywa użyteczność i prostotę interfejsów użytkownika po wprowadzeniu w życie wielodotykowych ekranów na wzór tych używanych przez niego.

Czas na niezwykłą formę sztuki. Theo Jansen zajmuje się tworzeniem czegoś na kształt życia. Kreatur, które same się poruszają i przemierzają niekiedy spore odległości. To był pierwszy film z TED-a, który zobaczyłem za sprawą Tomkha ;-)

Natomiast Ken Robinson tłumaczy w jaki sposób szkoły zabijają kreatywność i wytyka wady obecnemu systemowi szkolnictwa.

Jeżeli spodobały Wam się powyższe prezentacje to zapraszam do samodzielnego buszowania po TED-ie. Warto też zainteresować się TED Prize - 100 tysięcy dolarów do wygrania!

Piratkon 2008: Konwent A&M w Trójmieście

19 listopada 2008, 11:42:45 by Karol "Zal" Zalewski

W dniach 22-23 listopada (sobota i niedziela) 2008 roku odbędzie się w Gdyni Piratkon 2008. Będzie to konwent przeznaczony dla osób zainteresowanych animacją i komiksem japońskim. Przewidziano liczne atrakcje w tym również nagrody rzeczowe. Jest on organizowany m.in. przez Pawła Kalatę.

Piratkon.pl

Koszt przy płatności na miejscu będzie wynosić 15 PLN za jeden dzień i 25 PLN za dwa dni. Liczba wejściówek jest nieograniczona. Całość odbędzie się pod następującym adresem:

Zespół Szkół Ogólnokształcących nr 4
XIII Liceum Ogólnokształcące i Gimnazjum nr 14
81-155 Gdynia, ul. Płk. Dąbka 207

A dla zainteresowanych - mapka z Google Maps.

Magic: The Gathering za darmo w Internecie

18 listopada 2008, 23:02:34 by Karol "Zal" Zalewski

Magic: The Gathering to jedna z najpopularniejszych gier karcianych na Świecie. Jest obiektem zainteresowania nie tylko graczy, ale i kolekcjonerów. Najdroższa i najbardziej poszukiwana karta M:TG to Black Lotus - zdarzały się aukcje na których osiągała ona wartość 15 tysięcy dolarów.

Magic: The Gathering

Podstawowe zasady gry nie należą do trudnych i wraz z możliwością ich dowolnej modyfikacji przez opisy znajdujące się na kartach, stanowią o sile Magica. Samej grze z pewnością jest bliżej do brydża, niźli do karcianej wojny.

Magic: The Gathering Online to internetowa wersja wspomnianej gry. I jak sama nazwa wskazuje - umożliwia grę w trybie online z innymi graczami z całego Świata. Niestety, rejestracja konta na serwerze tejże gry kosztuje około 10 USD, które można później wykorzystać na zakup kart. Dobrze zauważyliście - wirtualne karty również należy kupić, aby móc nimi grać! Niestety, ceny internetowych kart są takie same, jak ich fizycznych odpowiedników. A na domiar złego, sama gra uruchamia się jedynie pod Windowsem. Ani Wine, ani nawet CossOver nie radzą sobie z jej uruchomieniem pod Linuksem.

Wizard (instrukcja obsługi) to program polecony mi przez Psychola, który rozwiązuje największy problem, jaki pojawia się w trakcie korzystania z Magic Online - kwestię płatności. Co prawda nie pozwala on na podłączenie się do sieci Magic Online, ale umożliwia normalną grę we własnej sieci za darmo. Jest to realizowane poprzez połączenie się z serwerem K20 lub bezpośrednio poprzez podanie IP gracza, który założył grę przy pomocy Wizarda. Sam program napisany został przez Polaków i niestety, jako twór hobbistyczny posiada pewne defekty. Podejrzewam, że jedną z poważniejszych wad programu jest jego wada prawna ;-> A do tego nie funkcjonuje poprawnie pod Wine lub CrossOver.

Miniblog: Internetowa typografia

17 listopada 2008, 12:36:53 by Karol "Zal" Zalewski

Ostatnio w Sieci natrafiłem na interesujący artykuł dotyczący internetowej typografii. Na tyle interesujący, iż uznałem za stosowne podzielić się nim z Wami ;-)

Z tego, co widzę wynika, iż muszę jeszcze wiele zmian na blogu poczynić, aby choć w pewnym stopniu przybliżyć się do czytelności, której dot. wspomniany tekst. A co Wy o nim sądzicie?

Texmaker: Wieloplatformowy edytor LaTeX-u

16 listopada 2008, 09:15:43 by Karol "Zal" Zalewski

Już kilka razy wspominałem o LaTeX-u (systemie składu tekstu), który opiera się na idei WYSIWYM w przeciwieństwie do edytorów tekstu typu Microsoft Office, czy też OpenOffice.org, które można zaliczyć do kategorii WYSIWYG, a złośliwi powiedzą, że jest to tak właściwie WYSIWTF?! (nawiązanie do UserFriendly). Aby wykorzystać możliwości LaTeX-a wystarczy zwykły windowsowy Notatnik, linuksowy VIM, czy też Emacs. Ale...

Texmaker

Dobry edytor znacząco ułatwia i przyśpiesza pracę nad dokumentami tworzonymi w LaTeX-u. A już ideałem jest edytor, który nie tylko jest wygodny i funkcjonalny, ale również funkcjonujący na wielu platformach w sposób nie odbiegający od standardowego. To jest właśnie moment w którym chciałbym Wam zaprezentować Texmakera.

Texmaker ułatwia poruszanie się po dokumencie wyświetlając jego strukturę na bieżąco. Bogate menu ze znakami specjalnymi oraz tworzone dynamiczne menu najczęściej używanych znaków z pewnością ułatwią wprowadzanie bardziej skomplikowanych wzorów matematycznych. Pełne wsparcie dla Unicode, podświetlanie i uzupełnianie składni, sprawdzanie pisowni czy też historia zmian to już standard w tego typu narzędziach. Możliwość podpięcia własnych tagów i komend pod skróty klawiszowe jest natomiast nieczęsto spotykana. W przypadku większości problemów dokumentacja w znaczącym stopniu pomaga rozwiązać problem.

Instalacja całego środowiska LaTeX-a wraz z edytorem Texmaker pod dystrybucjami Linuksa wywodzącymi się z Debiana nie należy do zadań trudnych. Tak właściwie jest to trywialne. Pod Windowsem natomiast należy pamiętać o wcześniejszej instalacji dystrybucji LaTeX-a np. MiKTeX. Po zainstalowaniu MiKTeX-a oraz Texmakera warto w konfiguracji tego pierwszego odnaleźć zarządzanie paczkami i dociągnąć paczki językowe związane z językiem polskim (polecam wybrać też serwer z którego będą one ściągane - najlepiej ftp.gust.org.pl), a w przypadku tego drugiego - zmienić w konfiguracji edytora kodowanie plików tekstowych na UTF-8. Jeżeli zaś chodzi o sprawdzanie pisowni - Texmaker korzysta ze słowników OpenOffice.org. Tak skonfigurowana całość powinna być gotowa do pracy.

Życzę Wam długiej i przyjemnej przygody z LaTeX-em! :-)

Miniblog: Gra karciana za darmo!

15 listopada 2008, 10:27:35 by Karol "Zal" Zalewski

Wedle doniesień Joggerowicza bounty_hunter można załapać się na darmowy deck gry karcianej Magic: The Gathering. Wystarczy rejestracja na stronie Wizards of the Coast.

W Trójmieście darmowe decki można odebrać w sklepie GameOx, który ma jedną ze swoich siedzib na ulicy Opolskiej w Gdańsku oraz w okolicy ulicy Świętojańskiej w Gdyni (ulica Bema).

VirtualBox: Realna konkurencja dla VMware?

14 listopada 2008, 10:18:49 by Karol "Zal" Zalewski

Dzisiaj, za namową Psychola, nie tylko zainstalowałem Gnome Commandera (okienkowy odpowiednik Midnight Commander), ale również sunowskiego VirtualBoksa w wersji 2.0.4.

VirtualBox

VirtualBoksem miałem do czynienia jeszcze za czasów, kiedy to firma innotek prowadziła jego rozwój. I muszę przyznać, iż od tego czasu projekt zmienił się na lepsze. Trudno powiedzieć, czy to przez konkurencję pod postacią VMware (sam korzystam z VMware Server), czy przez przypływ gotówki. Jedno jest pewne - jest lepiej.

VirtualBox - tryb zintegrowany

Nie wiem, jak sytuacja wygląda w przypadku rozwiązań serwerowych, ale w przypadku zastosowań domowych VirtualBox sprawdza się świetnie. Obecnie wykorzystuję go wirtualizacji Windowsa XP (gospodarzem jest Ubuntu 8.10) i pracy z Visual Studio 2008. Zarówno tryb pełnoekranowy (zajmuje jeden z wirtualnych pulpitów) oraz zintegrowany sprawdzają się bardzo dobrze podczas pracy. Nie mierzyłem w żaden sposób wydajności, ale jeżeli chodzi o komfort pracy to na Thinkpadzie R61i z 3 GiB RAM-u (1 GiB dla gościa) jest on wysoki.

Jestem bardzo pozytywnie zaskoczony i mam zamiar zrezygnować z VMware na rzecz VirtualBoksa w zastosowaniach typowo domowych.

Sun Microsystems sporo wnosi do świata otwartego oprogramowania: OpenSolaris, NetBeans, OpenOffice.org, Glassfish, a od niedawna i VirtualBox. Tak trzymać! :-D

Halloween na Głównym Mieście

13 listopada 2008, 22:07:56 by Karol "Zal" Zalewski

Wraz z Myszatą wybrałem się w październikowy, piątkowy wieczór (31 X) na gdańskie Główne Miasto, spacerem przez Długą, celem spędzenia miłego wieczoru w ciepłej atmosferze gdańskich kawiarni.

Niestety, ku naszemu zdziwieniu okazało się, iż nasza ulubiona kawiarenka, Schodek Cafe, została zlikwidowana. W związku z tak smutnym doświadczeniem (wspomniana kawiarenka towarzyszyła nam od czasów licealnych) postanowiliśmy wybrać się do Πkawy. I chociaż nie mieliśmy zbyt wielkich nadziei na to, iż znajdzie się tam dla nas nieco wolnego miejsca, zrobiło nam się smutno na widok kompletnie zapchanego lokalu. Nie pozostało nam nic innego, niż powrót na Długą...

To, gdzie w końcu zawędrowaliśmy (W Biegu Cafe) nie jest jednak tak istotne, jak to, co po drodze nas spotkało. Maślane oczy, słodki głos i silniejszy uścisk Marty były tylko zapowiedzią tego, co się przed nami znajdowało. Biedna, zmarznięta babuleńka siedziała na mrozie na Długiej w okolicach kina Neptun, a w dłoniach trzymała... Zgadnijcie sami! Oczywistym jest, że mowa o własnoręcznie wykonanych bukiecikach z bliżej nieokreślonych roślin.

Mój portfel skulił się w wewnętrznej kieszeni kurtki jasno wyczuwając, co się kroi. Podeszliśmy bliżej wspomnianej babuleńki i grzecznie zapytaliśmy się o cenę bukiecików. Mój portfel podskoczył ze strachu! Dziesięć złotych to trochę więcej, niż bardzo dobra kawa/herbata w uroczej kawiarni. Szybkie spojrzenie na Martę, szept i decyzja. Postanowiliśmy, że dokonamy pewnego doświadczenia. Wyjąłem portfel, zręcznie ominąłem banknot dziesięciozłotowy i wyciągnąłem ten o wyższym nominale. Wręczyłem dzielnej sprzedawczyni i wytrwale czekałem na wydanie reszty. Pani nieco ponarzekała na czym ten świat stoi, pożaliła się na córkę, która ją na Długą wyrzuca i wyjęła zza pazuchy plik banknotów. Na bogów! Ledwo w dłoni je trzymała, a były tam nie tylko dziesiątki, ale również sporo pięćdziesiątek i setek. Eksperyment można zaliczyć do udanych.

Resztę tego miłego wieczoru przesiedzieliśmy w kawiarni "W Biegu Cafe". Do tej jednak pory nie wiemy, w jakim celu babuleńka nosiła tyle pieniędzy przy sobie. I czy to faktycznie był utarg tylko z jednego dnia? Czyżby aż tak wiele miękkich serc nosił ten świat? ;-D

Miniblog: Geotagging

12 listopada 2008, 23:56:36 by Karol "Zal" Zalewski

Geotagging to ciekawostka, która nie tylko jest interesująca, ale i praktyczna. Nie została jednak jeszcze spopularyzowana. A do czego może się przydać? Nie ma lepszej metody pod względem dokładności oznaczania miejsc na mapie od określenia ich szerokości i długości geograficznej (sposób niezależny od tradycji). Wyobraźcie sobie teraz przedsiębiorstwo, na którego stronie WWW znajduje się nie tylko tradycyjny adres, ale również wspomniany "Geo Tag". Użytkownik wpisuje adres w "geolokalizatorze" i... otrzymuje punkt na mapie w którym znajduje się firma. Wszystko przebiega szybko i sprawnie.

Karol Zalewski - Geotag

Możecie się pokusić o stworzenie własnego HTML-owego tagu przy pomocy generatora na stronie Geo-Tag.de ;-)

Zgroza, niewypowiedziana zgroza!

11 listopada 2008, 15:48:18 by Karol "Zal" Zalewski
Leżał pośród malw, usiłując nie zapaść w sen, gdy nagle słaba, migocząca poświata rozjaśniała starodawny pokój, ukazując wśród fioletowej mgły konwergencję pochyłych płaszczyzn, które tak dogłębnie zaprzątały jego umysł. Groza wychynęła...

"Sny w domu wiedźmy", Howard Phillips Lovecraft

Uznawszy, iż po parapetówce u Gosi należy mi się spokojny i długi sen, zasnąłem w okolicach drugiej w nocy nie nastawiając uprzednio budzika. Zbudziły mnie dopiero gołębie, które swym dawnym zwyczajem ganiały się po moim parapecie. Zero wyczucia. Wstałem z łóżka i zaspanym wzrokiem powiodłem po biurku w poszukiwaniu zegarka. O zgrozo, znalazłem go!

Ciekłokrystaliczne krechy ułożyły się w bestialski kształt zapierający dech w piersiach. 13:19! Z poważniejszych planów na dziś należało zrezygnować. Ech... Nigdy więcej "naturalnego" snu.

Na domiar złego, również dziś postanowiłem powrócić do korzystania z transportów Gadu-Gadu (3417465@gg.jabber.gda.pl). Jak się okazuje, bez tego można zapomnieć o byciu zapraszanym na spotkania z licealnymi znajomymi ;-P

Miniblog: WPA (TKIP) złamane!

07 listopada 2008, 10:27:02 by Karol "Zal" Zalewski

Wedle doniesień ze świata, nastąpiły już udane ataki na sieci zabezpieczone WPA z wykorzystaniem TKIP. I to ataki wymagające jedynie od 12 do 15 minut.

Co prawda, udało się przechwycić jedynie informacje zmierzające od routera do klienta, ale to i tak świadczy o pewnej słabości WPA.

Część kodu stworzonego przez specjalistów ds. zabezpieczeń, którzy dokonali ataku, trafiło już do Aircrack-ng. Podczas ataku wykorzystali technikę packet injection celem uzyskania dużej ilości danych od routera. Dalsze szczegóły ataku owiane są tajemnicą.

Zaleca się przejście na WPA2 lub WPA z wykorzystaniem AES-a.

Nowy projekt ustawy o e-podpisie

05 listopada 2008, 00:24:08 by Karol "Zal" Zalewski

Szykuje się nowy projekt ustawy dot. e-podpisu. Tekst jest przydługi i nie podkreśla różnic między tym, co istnieje obecnie, a co może zaistnieć za jakiś czas. Oto najważniejsze zmiany, które wyłapałem.

Zwróćcie uwagę na podpis urzędowy - "zaawansowany podpis elektroniczny składany przez osobę fizyczną, weryfikowany przy pomocy ważnego certyfikatu urzędowego". To jest właśnie zapis, który przybliża nas do systemu pl.ID. Oznacza to, iż urzędy będą mogły wydawać certyfikaty (mocno uproszczona procedura, znacznie taniej) służące do realizowania komunikacji na linii obywatel - urząd administracji publicznej bez potrzeby wychodzenia z domu.

Nowością jest również usługa znakowania czasem. Coś, co jest znane wszystkim zainteresowanym osobom podpisem elektronicznym, a co będzie dostępne dla obywateli.

Zapowiada się "nowe lepsze życie" :-P

Miniblog: Dzwonki komórkowe

01 listopada 2008, 21:12:19 by Karol "Zal" Zalewski

Oto moja propozycja melodii z gier, które w moim mniemaniu są jednymi z najlepszych gier z jakimi miałem do czynienia w życiu. Idealnie nadają się do wykorzystania w komórce (MP3):

Co o nich sądzicie? A precyzując, co sądzicie o reklamie Zeldy oraz o muzyce z Giany w wykonaniu orkiestry? :-D

Starsze wpisy |