Miniblog: Intel 3945ABG

30 listopada 2008, 18:05:55 by Karol "Zal" Zalewski

Karta sieci bezprzewodowej Intel PRO/Wireless 3945ABG to chyba jedna z nielicznych kart sieciowych, których sterowniki linuksowe są wyższej jakości, niż windowsowe. I to znacznie wyższej jakości.

Dwa laptopy, dwie wersje Windowsa (XP 32b i Vista 32b) i AP różnych producentów. Pod Windowsem połączenie jest niestabilne, zwiesza się co kilkanaście minut itp. Pod Linuksem działa kilka dni bez zająknięcia.

W ostatni poniedziałek pojawiła się nowa wersja sterowników pod Windowsa. Zobaczymy, co z tego wyniknie. W najgorszym przypadku będzie trzeba kupić Myszatej switcha lub poświęcić trochę czasu na instalację Linuksa.

Miniblog: Mandżurski czip

23 listopada 2008, 16:17:16 by Karol "Zal" Zalewski

Od jakiegoś czasu głośno (Dziennik.pl, Cryptome.info) jest o tzw. mandżurskim czipie. Układzie, który będąc montowanym w urządzeniach elektronicznych miałby umożliwiać nieuprawniony dostęp do danych na nich znajdujących się.

Czyżby Chińczycy byli szybsi od Intela i jego iAMT? ;-D

Według mnie - jest to kolejna teoria spiskowa, która napędza sprzedaż brukowców.

Miniblog: WiFi Jamming

14 listopada 2008, 15:37:38 by Karol "Zal" Zalewski

Pomijając nielegalne użycie zagłuszacza WiFi mające na celu zaszkodzenie innym użytkownikom, sam zagłuszacz mógłby być przydatny w sytuacjach, kiedy to strefa "martwej ciszy" w eterze byłaby korzystna z punktu widzenia np. bezpieczeństwa. Nietrudno sobie wyobrazić takie sytuacje.

W celu skonstruowania efektywnego zagłuszacza WiFi wystarczyłoby właściwie źródło fal o częstotliwościach od 2400 do 2483,5 MHz (802.11bg) oraz o mocy wyższej, niż okolice 100 mW osiąganych przez typowe AP (np. 800 mW). Taki zagłuszacz działałby również na urządzenia korzystające z Bluetooth oraz WiFi na różnych kanałach, gdyby co jakiś czas zmieniał częstotliwość na jakiej nadaje sygnał.

A w praktyce... Mój router bezprzewodowy WRT54GL nieźle zagłusza inne sieci po zmianie mocy nadajnika z 70 mW do 251 mW. Ponoć tanie, chińskie kamerki IP z nadajnikami też to robią (same z siebie, błąd twórców). Można też (nie sprawdzałem) zagłuszać pojedyncze kanały po dorobieniu odpowiedniej anteny do telefonów bezprzewodowych pracujących na częstotliwości 2,4 GHz.

PS. Domowej roboty anteny też mogą się przydać ;-)

GPS na siedząco!

12 listopada 2008, 09:02:27 by Karol "Zal" Zalewski

Wczoraj, jak to zwykle bywa wieczorną porą, kolejny raz uciekł mi ostatni tramwaj zmierzający tego dnia w stronę mego domu. A konkretniej, nawet nie raczył wyruszyć z zajezdni. Z tego też względu trochę czasu minęło, nim zorientowałem się, że nie przyjedzie. W oczekiwaniu na tramwaj postanowiłem przetestować, jak sobie radzi mój odbiornik GPS na siedząco.

Gdańsk, okolice Żabianki

To, co widzicie powyżej to droga jaką przebyłem siedząc na przystanku tramwajowym w ciągu 15 minut ;-D Jakieś 277 metrów, przy czym z tego, co widzę to nigdy nie oddaliłem się od przystanku o więcej, niż 35-40 metrów.

Cóż... Niebo było całkiem ładne, sporo miejsca na odebranie sygnału z co najmniej 8 satelit (amerykański Navstar kontrolowany przez US Military). Nie wiem, jaki błąd wprowadza PRN (Pseudo-Random-Noise) przeznaczony do zastosowań cywilnych, ale wygląda na to, że mój moduł nie nadaje się do namierzania rakiet balistycznych ;-D

ThinkPad, HDAPS i Neverball

06 listopada 2008, 15:23:56 by Karol "Zal" Zalewski

Zapewne Psychol opublikuje już niedługo opis instalacji modułów jądra (hdaps oraz thinkpad_ec) pod Ubuntu umożliwiających wykorzystanie akcelerometrów znajdujących się w laptopach z serii ThinkPad. Nim to jednak nastąpi chciałbym Wam przedstawić, co można zrobić wykorzystując wspomniane HDAPS oraz przykładowo grę Neverball.

Mam nadzieję, iż pomimo słabego oświetlenia i niskiej jakości kamery widać (o dźwiękach nie wspominając), iż Thinkpad nieźle sobie radzi w roli kontrolera do gier. Ciekawe, co na to dysk twardy ;->

[EDIT] Z mojej strony instalacja wyglądała następująco:

sudo apt-get install tp-smapi-source hdapsd neverball
sudo m-a -t a-i tp-smapi-source
sudo modprobe hdaps
sudo modprobe thinkpad_ec
 
neverball

Miniblog: Garść informacji o sprzęcie

06 listopada 2008, 12:21:26 by Karol "Zal" Zalewski

Rzecz znana. Umieszczam w ramach informacji dla samego siebie, a może i komuś jeszcze się przyda. Oto kilka linuksowych komend dających stosunkowo szybką odpowiedź na pytanie "co znajduje się w moim komputerze":

  • cat /proc/cpuinfo,
  • cat /proc/meminfo,
  • lspci,
  • lsusb,
  • lshw lub lshw -html > index.html (warto zajrzeć do mana).

Szczególnie przydatny okazuje się lshw, który dostarcza naprawdę wielu informacji w bardzo przystępnej formie (tekst, XML, HTML, czy też w trybie graficznym po zainstalowaniu paczki lshw-gtk).

Jajcuś, Michał Górny i vmario zasugerowali dodanie kolejnych programów:

  • dmidecode,
  • fdisk -l,
  • mount,
  • ifconfig oraz iwconfig,
  • hciconfig -a oraz hcitool,
  • lsscsi,
  • dmesg.

Oraz specjalnie dla softwarowego RAID-a:

  • mdadm --detail,
  • cat /proc/mdstat.

BeteNoire ze swojej strony proponuje podobną listę.

SyncML: Zadbaj o bezpieczeństwo danych!

24 października 2008, 17:20:32 by Karol "Zal" Zalewski

Dane znajdujące się na telefonie komórkowym (szczególnie informacje o kontaktach) to dane, których utrata może nas sporo kosztować. Często też spotykamy się z koniecznością przeniesienia danych z jednego telefonu do drugiego - wykorzystanie do tego celu karty SIM rzadko jest dobrym pomysłem.

W celu wykonania backupu możemy wykorzystać dwie metody dostępne telefonom komórkowym. Jedną z nich jest wykorzystanie oryginalnego oprogramowania dostarczonego przez producenta (np. PC Suite w przypadku telefonów Sony Ericssona). Drugą zaś jest wykorzystanie łącza Internetowego oraz serwera umożliwiającego składowanie danych osobistych (PIM) i przesyłanie ich z wykorzystaniem SyncML. Ja zaś wspomnę o tej drugiej metodzie.

Za wspomniany serwer może posłużyć serwis Zyb.com oferujący możliwość synchronizacji danych PIM z telefonami komórkowymi będącymi w naszym posiadaniu oraz ich edycję. Serwis jest prosty i przyjemny w obsłudze. Dla osób zainteresowanych ilością danych przesyłanych podczas takiej synchronizacji - w moim przypadku pierwsza synchronizacja (około 100 kontaktów) wymagała pobrania 25KiB oraz wysłania 7,5KiB. Nie jest to wiele ;-)

Osoby zainteresowane tematyką, a chcące samodzielne zatroszczyć się o bezpieczeństwo danych osobistych powinny zapoznać się z serwerami umożliwiającymi wykorzystanie SyncML. Z mojej strony zaznaczam, iż całość chciałem postawić na moim routerze pracującym w oparciu o DD-WRT, ale pomysł nie wypalił ze względu na brak odpowiednio małych i spełniających wymagania serwerów.

Miniblog: GPS - konwersja GPX do KML

24 października 2008, 16:38:14 by Karol "Zal" Zalewski

Wiele programów korzystających z modułów GPS (w tym i mój) generuje dane pod postacią plików o formacie GPX. Natomiast Google Maps przyjmuje dane w Jedynym Słusznym Formacie©, czyli KML oraz ZML. Oznacza to, iż przed wrzuceniem danych do Google Maps należy je wcześniej poddać procesowi konwersji. Można to uczynić przy pomocy programu GPSBabel:

gpsbabel -i gpx -f input.gpx -o kml,points=0 -F output.kml

W ostateczności można też wykorzystać wersję online GPSBabel znajdującą się na stronach GPSVisualizer.com.

Nowe zabawki i fascynujące problemy!

23 października 2008, 00:46:01 by Karol "Zal" Zalewski

Sony Ericsson C702 to jedna z moich nowych zabawek. Telefon o tyle interesujący, iż posiada wbudowany moduł GPS (można wykorzystać Google Maps). To, co jest mniej interesujące to sposób w jaki Ubuntu współpracuje z tym sprzętem. A właściwie, jak nie współpracuje ;-> Do tej pory pracowałem na Ubuntu 8.04, co później uległo zmianie, ale o tym za jakiś czas. Po pierwszej próbie sparowania (Bluetooth) urządzeń (ThinkPada R61i i wspomnianego telefonu) pojawił się problem numer jeden. W skrócie - system przestał reagować na klawiaturę i mysz, a dioda informująca o naciśnięciu Caps Locka zaczęła miarowo migać. Restart i próba połączenia urządzeń kablem USB też zakończyła się fiaskiem. Krótkie spojrzenie na dane z dmesg oraz lsusb utwierdziły mnie w przekonaniu tego, iż system poprawnie wykrywa telefon oraz pamięć masową, ale gdzieś po drodze potyka się o swój własny kod. Efektem działań było brak urządzeń typu /dev/sd[a-z][0-9] powiązanych z telefonem. Psikus. Krótka lektura forum Ubuntu zakończyła się aktualizacją do Ubuntu 8.10. Co z tego wynikło? O tym później...

A4Tech XL-750BF

A4Tech XL-750BF to kolejna zabawka - tym razem zakupiona w cenie poniżej 50 PLN. Z zakupu jestem bardzo zadowolony. Dobrze leży w dłoni i świetnie sunie po podkładce, a do tego niezły chwyt marketingowy - laser. Więcej nie potrzebuję. Sam polecam ją osobom używającym komputera do pracy, ponieważ "zawodowi" gracze mają pewnie wyższe wymagania.

Ubuntu 8.10, o którym wcześniej wspomniałem, zaskoczyło mnie pozytywnie, ale nie w kwestii telefonu. Obecnie próba połączenia przez Bluetooth powoduje restart telefonu! W sumie - to i tak lepsze, niż restart komputera ;-> Połączenie poprzez USB daje lepsze rezultaty (przynajmniej na to wskazuje analiza tego, co wypluwa dmesg), ale nadal nie są one zadowalające (brak urządzeń /dev/sd[a-z][0-9]). Interesujące, prawda?

Zdjęcia pojawią się, jak już uda mi się uzyskać połączenie. A chcę to zrobić jak najszybciej, bo w zanadrzu mam jeszcze herbaciane cudo ;-D

[EDIT] W trybie przesyłania multimediów całość działa poprawnie wraz z Ubuntu 8.10 i połączeniem USB.

Miniblog: Myszka Microsoftu

13 października 2008, 08:53:38 by Karol "Zal" Zalewski

Archi wypowiedział wczoraj słowa brzmiące mniej więcej tak: produkty Microsoftu przestaną ssać dopiero wtedy, gdy Microsoft przerzuci się na produkcję odkurzaczy. I miał rację!

Jakiś czas temu zakupiłem myszkę Microsoftu o nazwie Compact Optical Mouse 500. A teraz myszka uznała, że ona wcale nie będzie przewijać czegokolwiek. Bez względu na to, czy ja rolką kręcę, czy też nie. Czas się przerzucić na sprzęt Logitecha - taka np. RX 1500 Laser mi wystarczy ;-)

Miniblog: S.M.A.R.T.

12 października 2008, 01:26:29 by Karol "Zal" Zalewski

Instalujemy paczkę smartmontools (np. pod Ubuntu) i wykonujemy polecenie: sudo smartctl -a /dev/sd[a-z] | grep Load_Cycle_Count

Interesuje nas ostatnia wartość - współczesne dyski twarde zostały skonstruowane z myślą o wytrzymaniu około 500 000 ww. cykli. Jeżeli masz względnie nowy dysk twardy i osiągnąłeś wysoką liczbę cykli - coś jest nie tak z Twoim systemem zarządzania energią.

Warto pamiętać, iż S.M.A.R.T. dostarcza sporą ilość informacji, którą możemy wykorzystać do tego, aby uchronić się przed nagłą utratą danych.

Miniblog: Zagrożenie dla WPA/WPA2

11 października 2008, 16:26:30 by Karol "Zal" Zalewski

Webhosting.pl (korzystając ze SCMagazine.co.uk) donosi o zagrożeniu zabezpieczenia WPA/WPA2 wykorzystywanego w sieciach spowodowanym opublikowaniu oprogramowania łamiącego szyfry z wykorzystaniem mocy obliczeniowej GPU.

A dla mnie to żadna nowość. Z tego, co się orientuję to Rosjanie nie odnaleźli żadnej słabości w algorytmach szyfrowania - wykorzystują jedynie czysty bruteforce. Oczywiście, z wykorzystaniem ogromnej siły obliczeniowej, ale i to nowością nie jest - programowanie równoległe i rozproszone z wykorzystaniem GPU (wręcz stworzone do takich zadań) cieszy się już od jakiegoś czasu sporą popularnością (np. Folding@Home, GPGPU, czy też klaster GPU).

Z drugiej zaś strony - taki wzrost wydajności sprawi, iż niektóre rozwiązania oparte na słabszych kluczach mogą faktycznie być zagrożone. Wątpię jednak, aby to dotyczyło obecnie stosowanych AES-a, Serpenta, czy też Twofisha. Nie wspominając o asymetrycznym RSA :-P

PXE i OpenDNS

09 października 2008, 21:34:21 by Karol "Zal" Zalewski

Zaczęło się od DNS-ów. Nie wiedzieć czemu nasi wydziałowi administratorzy lubują się w częstych zmianach wpisów DNS o całkiem długim czasie propagacji. I tak przez kilka dni wydziałowa strona WWW potrafi leżeć. Mocno się jednak zdziwiłem, gdy u kolegi DNS-y podawały już prawidłowe wpisy, a u mnie nadal dostarczane były "te stare". Uznałem, iż to kwestia cache (DNSmasq) po mojej stronie, który musi zostać ponownie skonfigurowany.

W międzyczasie doszedłem do wniosku, że powrócę do OpenDNS ;-D I to nie tylko na moim lokalnym komputerze. Miała to być opcja dla całej sieci domowej - przystąpiłem zatem do pracy. DNSmasq, jako dobre narzędzie, nie zgadzał się na używanie wolniejszych serwerów i zawsze wybierał szybsze - zachowaniu temu zaradziła zmiana w konfiguracji. Przy okazji dostrzegłem również opcję TFTP. Oczywiście, wersja DNSmasq dla DD-WRT (oprogramowanie używane na moim domowym routerze) została skompilowana bez modułu TFTP - próba jego uruchomienia kończyła się crashem ;-) Wystarczyło jednak jeszcze trochę zmodyfikować plik konfiguracyjny DNSmasq, zainstalować AFTPd i pomyszkować w Wiki Ubuntu, aby od teraz możliwa była instalacja Ubuntu 8.04 z wykorzystaniem PXE. Podłączam komputer do sieci, odpalam i rozpoczynam instalację sieciową :-]

Po co mi to? Nie mam pojęcia! ;-D Ale nie spodziewałem się, iż zaczynając bawić się adresami DNS-ów skończę na wprowadzeniu możliwości bootowania komputera z wykorzystaniem routera.

Miniblog: Moduł GPS w telefonie

04 października 2008, 21:37:09 by Karol "Zal" Zalewski

Jako, iż wiele współczesnych modeli telefonów komórkowych (np. Sony Ericsson C702) dorobiło się wbudowanych modułów GPS uznałem, iż warto się temu zjawisku przyjrzeć. Oczywiście, moduły takie bywają upośledzone, ale...

Do tej pory nie mogę znaleźć informacji na temat tego, czy wspomniane telefony są w stanie przekazywać dane GPS poprzez Bluetooth do PC. Byłoby to całkiem interesujące rozwiązanie rozszerzające ich funkcjonalność. Szkoda tylko, iż informacji na ten temat jest, jak na lekarstwo ;-)

Miniblog: VoIP - irytujący problem...

04 października 2008, 13:15:06 by Karol "Zal" Zalewski

Od jakiegoś czasu razem z Myszatą korzystamy z bramek VoIP. Niedawno jednak zauważyliśmy problem, którego przyczyny nie jestem w stanie zdiagnozować, a sam w sobie jest niezwykle irytujący.

Problem objawia się podczas próby wykonania połączenia - przy pierwszych dwóch, trzech połączeniach żadne z nas nie słyszy drugiej osoby i odwrotnie. Sygnał wolny jest, dzwonek się odzywa, ale po podniesieniu słuchawki głosu nie ma. Dopiero przy kolejnym połączeniu całość zaczyna działać - bez żadnego problemu.

Jak sądzicie - cóż to może być? Jakimi narzędziami posłużyć się przy próbie diagnozy? Dla ułatwienia nadmienię, iż obie bramki stoją za routerami, ale są przydzielone do stref DMZ (posiadają publiczne IP). Korzystam z konfiguracji Tlenofonu.

Starsze wpisy |