] > Karol „Zal” Zalewski - Blog - http://blog.4zal.net/kategoria/informatyka/gps/

GPS, TrekBuddy i Google Maps, czyli nawigacja za darmo

2009-06-23, Wtorek 20:28:37 +0200, autor Karol „Zal” Zalewski, licencja LPRCTKC

Wstęp

Pisałem niedawno o możliwości zamiany telefonu z wewnętrznym GPS-em w zewnętrzny moduł z interfejsem Bluetooth (np. ExtGPS, J2ME GPSd, czy też GPSd4SE) i wykorzystaniu go np. z TangoGPS oraz darmowymi mapami z projektu OpenStreetMap. Teraz czas na opis tego, jak sobie poradzić, gdy chcielibyśmy skorzystać z telefonu i GPS-a w roli interaktywnej mapy.

TrekBuddy

TrekBuddy ta aplikacja napisana w J2ME przeznaczona na telefony komórkowe, a służąca do obsługi GPS-u. Współpracuje zarówno z wewnętrznymi, komórkowymi GPS-ami, jaki tymi zewnętrznymi. Posiada naprawdę bogate możliwości. M.in. elektroniczny kompas, obsługę atlasów, nanoszenie i zarządzanie POI oraz tras, wsparcie dla zewnętrznych i wewnętrznych GPS-ów oraz logowanie odczytów do plików w formatach GPX/NMEA. Wszystko to oczywiście za darmo. Szkoda tylko, że nie posiada otwartego kodu źródłowego.

Warto jedynie wspomnieć, iż osoby chcące skorzystać z logowania, a posiadające GPS wbudowany w komórkę powinny uważać na logowanie w formacie NMEA. W przypadku niektórych telefonów (np. Sony Ericsson) tak wygenerowane dane będą niekompletne np. nie będą zawierać informacji o szerokości i długości geograficznej. Zaleca się zatem stosowanie formatu GPX. Konwersja formatu GPX do innych jest stosunkowo prosta i możliwa z wykorzystaniem m.in. programu GPSBabel. Same pliki z logami można znaleźć na karcie pamięci telefonu w folderach TrekBuddy/tracks-gpx oraz TrekBuddy/tracks-gpx.

Mapy

Sam TrekBuddy i GPS do niczego nam się nie przydadzą. Określenie szerokości, czy też długości geograficznej daje nam niewiele bez dostępu do mapy. Jak zatem zdobyć darmową i w pełni legalną mapę terenu?

Wystarczy skorzystać z programu napisanego w Javie i udostępnianego na licencji GPL. Mowa o TrekBuddy Atlas Creator. Dzięki niemu jesteśmy w stanie w prosty sposób określić teren, którego atlas chcemy stworzyć, a on sam pobierze odpowiednie zdjęcia z wybranego źródła (m.in. Google Maps, czy też OpenStreetMap) i stworzy dane dla TrekBuddy. Jak pewnie zauważyliście, wspomniałem o atlasie, a nie o mapie. Dlaczego? Atlas jest to zbiór map różnego typu i o różnej skali. W przypadku TrekBuddy atlas zawiera warstwy, a one zaś zawierają mapy. Warstwa jest odpowiedzialna za skalę, a mapy to np. mapa satelitarna, czy też topograficzna.

Mapy zajmują nieco miejsca, szczególnie te z wieloma wielkoskalowymi (szczegółowymi) warstwami. Warto zatem przygotować sobie jeden atlas na dany kraj np. Polski z warstwami od 0 do 12 z Google Maps (zajmujący około 150 MiB) oraz kilka innych, bardziej szczegółowych dla konkretnych miast. Tak wygenerowane mapy należy następnie przenieść na kartę pamięci telefonu np. do folderu TrekBuddy/maps.

Points of interest

Mapy to jedna rzecz. Drugą, równie ważną, są tzw. POI będące punktami zainteresowań, czy też użyteczności publicznej określającymi położenie np. aptek, restauracji, stacji benzynowych itp. Mapy nie posiadające stosownych POI są raczej mało przydatne w przypadku turystycznych zastosowań. Jak zatem zdobyć te dane? Czy będą pasować do naszych darmowych map i TrekBuddy?

Wspomniane punkty składają się z nazwy, opisu i położenia geograficznego. Oznacza to, iż dobrze przygotowane punkty powinny pasować do każdej dobrze skalibrowanej mapy. Zaś w celu pozyskania zbioru POI można skorzystać z darmowych baz rozwijanych przez społeczność użytkowników. Mowa m.in. o PoiPoint.pl, czy też tej dostępnej na forum TrekBuddy.

Same zbiory punktów są odczytywane przez TrekBuddy w formacie GPX. Oznacza to, iż pliki z POI należy skopiować do folderu TrekBuddy/wpts na karcie pamięci telefonu. Podczas korzystania z atlasu, czy też mapy można je wyświetlać w zależności od aktualnych potrzeb. TrekBuddy umożliwia sortowanie takich punktów po nazwie, opisie, czy też odległości od naszego obecnego położenia na mapie. Nic też nie stoi na przeszkodzie, aby dodawać własne POI, w tym celu TrekBuddy stworzy osobny plik GPX we wspomnianym folderze.

Podsumowanie

Tak opisane rozwiązanie nie jest, co prawda idealne i należy mieć to na uwadze podczas podróży, ale z pewnością jest bardzo pomocne. Szczególnie, gdy nie ponosimy kosztów podczas korzystania z nich. Istnieją również komercyjne mapy dla TrekBuddy dostępne wraz ze zbiorami POI, ale ich opis nie był moim celem. Mam nadzieję, że podane przeze mnie informacje okażą się przydatne dla osób zainteresowanych wykorzystaniem GPS-ów w codziennym życiu.

Sama obsługa TrekBuddy nie powinna nikomu nastręczyć problemów. Całość jest stosunkowo dobrze opisana i nie widzę potrzeby opisywania tego. Znacznie ciekawszy jest natomiast temat tworzenia dobrych map, włącznie z uczestnictwem w projekcie OpenStreetMap, czy też zabawa w tzw. geocaching. Ale o tym nieco później, jak już lepiej poczuję się w temacie amatorskiej kartografii.

tangoGPS i Google Maps

2009-06-23, Wtorek 15:13:04 +0200, autor Karol „Zal” Zalewski, licencja LPRCTKC

Gdyby ktoś miał ochotę podpiąć pod tangoGPS mapy z Google Maps to polecam skorzystać z poniższych adresów, które należy podać w konfiguracji TangoGPS:

http://mt1.google.com/mt/v=w2.92&hl=pl&z=%d&x=%d&y=%d&s=Galileo
http://khm1.google.com/kh/v=40&hl=pl&z=%d&x=%d&y=%d&s=Galileo
http://mt1.google.com/mt/v=w2p.87&hl=pl&z=%d&x=%d&y=%d&s=Galileo

Są to kolejno: mapa ulic, mapa satelitarna oraz mapa topograficzna. Wygląda na to, iż na daną chwilę sprawdzają się doskonale.

GPSd4SE v0.1

2009-06-22, Poniedziałek 15:07:17 +0200, autor Karol „Zal” Zalewski, licencja LPRCTKC

Niedawno wspominałem o możliwości udostępnienia na zewnątrz, poprzez interfejs Bluetooth i Internet, wewnętrznych GPS-ów montowanych w komórkach. Całość z wykorzystaniem standardowego protokołu NMEA 0183 rozumianego przez wiele urządzeń i programów. Narzekałem również na implementację JSR-179 w telefonach Sony Ericsson, która uniemożliwiała wykorzystanie standardowych aplikacji (np. ExtGPS oraz J2ME GPSd) przeznaczonych do tego celu. Postanowiłem zatem wziąć sprawy w swoje ręce i tak powstał javowy MIDlet o nazwie GPSd4SE, czyli "GPSd for Sony Ericsson phones".

Nawiązałem kontakt z autorami J2ME GPSd (Andrea Bittau, Tomáš Janoušek), poprosiłem o możliwość wykorzystania kodu i wydania go na licencji BSD. Co prawda J2ME GPSd to projekt Open Source, ale jego licencja była do tej pory nieokreślona. Tak, czy inaczej pobawiłem się nieco z Javą i stworzyłem bardzo prosty konwerter danych dot. współrzędnych do kodu NMEA (obecnie wpisy typu RMC).

Zapraszam do ściągnięcia gotowego JAR-a z wersją 0.1, lub źródeł z repozytorium Mercuriala i samodzielnej kompilacji z wykorzystaniem programu Ant (wymaga Java JDK).

hg clone http://hg.assembla.com/GPSd4SE
cd GPSd4SE
ant

Program ten przetestowałem na telefonie Sony Ericsson C702. Umożliwia on przekazywanie danych NMEA z informacjami o położeniu modułu (szerokości i długości geograficznej) oraz danych dot. położenia wykrytych satelitów wielu odbiorcom - zarówno za pośrednictwem interfejsu Bluetooth, jak też i Internetu. Domyślnie próbuje wykorzystać A-GPS, więc pierwsze określenie pozycji jest bardzo szybkie. Instrukcja obsługi znajduje się na mojej stronie oraz na stronie projektu J2ME GPSd. Sama konstrukcja programu jest bardzo prosta - z jednej strony GPSd4SE pobiera dane z wewnętrznego GPS-u telefonu, a z drugiej tworzy m.in usługę Bluetooth udostępniającą dane w formacie NMEA, dzięki czemu takie programy, jak np. xgps, czy też tangogps są w stanie poprawnie funkcjonować. Oto przykładowe dane wygenerowane przez GPSd4SE.

$GPGSV,3,1,10,28,66,121,,15,57,289,33,08,49,075,,10,26,208,*7F
$GPGSV,3,2,10,27,26,264,,19,13,030,,07,11,080,,18,11,328,34*79
$GPGSV,3,3,10,17,06,141,,26,05,305,*7B
$GPRMC,122930,A,5423.03086,N,01837.17181,E,000.0,000.0,220609,000.0,W*6E

W przyszłości mam zamiar dodać możliwość przesyłania nieco bardziej skomplikowanych danych (np. dotyczących wysokości na której znajduje się telefon) oraz prostego klienta DynDNS. To ostatnie jest szczególnie interesujące - podłączyć komórkę do zewnętrznego zasilania, włączyć GPSd4SE z opcją internetową i ustawić domenę, która będzie na niego wskazywać. Wystarczy teraz pobrać dane łącząc się np. z gps.4zal.net:666 i mamy informację dot. tego, gdzie znajduje się np. samochód. Oczywiście, wątpię, aby komórka nadawała się do tego typu celów, ale gadżet byłby z tego miły.

W przypadku uwag, co do poprawności działania programu, czy też stylu, w jakim został napisany (brak komentarzy sam dostrzegam), proszę o kontakt. Gorąco również zachęcam do samodzielnej modyfikacji kodu!

PS. A jak ktoś nie ma ochoty korzystać z komórki, jako zewn. GPS-u to polecam wykorzystać TrekBuddy.

Sony Ericsson, GPS i Java

2009-06-20, Sobota 12:20:19 +0200, autor Karol „Zal” Zalewski, licencja LPRCTKC

Ktoś by mógł pomyśleć, iż poniższy fragment kodu w Javie ME wykonany na telefonie Sony Ericsson z wbudowanym GPS-em przekaże poprawne dane NMEA 0183 do zmiennej nmea.

package net._4zal.gps;
 
import javax.microedition.location.*;
 
public class GPS implements LocationListener {
 
	// ...
 
	public void locationUpdated(LocationProvider lp, Location location)
	{
		double lon = 0, lat = 0, alt = 0;
 
		if (location.isValid()) {
			QualifiedCoordinates c = 
				location.getQualifiedCoordinates();
 
			lon = c.getLongitude();
			lat = c.getLatitude();
			alt = c.getAltitude();
		}
 
		String nmea = location.getExtraInfo(
			"application/X-jsr179-location-nmea");
 
	}
 
  // ...
 
}

Miałby on rację, ale tylko w pewnym zakresie. Kod ten będzie niestety niekompletny, a zawierać będzie jedynie sentencje typu GSV. Na przykład:

$GPGSV,3,1,10,03,73,236,,06,73,185,,22,63,139,,19,53,292,43*7A

Są to informacje dot. m.in. położenia wykrytych satelitów GPS. Zaś to, co dla nas najważniejsze, czyli np. GLL (szerokość i długość geograficzna), nie znajdzie się w zmiennej nmea. Oznacza to, że dane NMEA tego typu należy samodzielnie wygenerować bazując na tym, co znajdziemy w klasie Location. Słodko, prawda?

$GPGLL,54.38379406929016,N,18.619401454925537,E,225444,A,*0F

I tym oto sposobem, chcąc stworzyć program w Javie, który byłby w stanie udostępnić wewnętrzny moduł GPS telefonu zewnętrznym urządzeniom poprzez Bluetooth (z wykorzystaniem NMEA) należy się nieco napracować. Przynajmniej w przypadku telefonów Sony Ericsson. Bazować można na kodzie javowej wersji GPSd (opartej o fragment Barbelo) - zbudowanie aplikacji wymaga jedynie Wireless Toolkita 2.5.2. Może w wolnej chwili pobawię się w stworzenie wersji pod SE.

Na marginesie - na dłuższą metę nie warto się bawić z zabawkami pokroju wspomnianych telefonów z GPS-em. Zewnętrzny moduł zapewnia zdecydowanie wyższy komfort użytkowania.

Telefon, GPS i Linux

2009-06-19, Piątek 18:14:56 +0200, autor Karol „Zal” Zalewski, licencja LPRCTKC

Wstęp

W obecnych czasach moduł GPS to nie tylko narzędzie ułatwiające nam dotarcie do celu. To również gadżet, z którym coraz to częściej mamy do czynienia kupując telefon komórkowy. Ja sam posiadam zarówno zewnętrzny moduł, jak i wspomniany moduł wbudowany w telefon. Jak sobie z nimi radzę pod Linuksem?

Telefon z wbudowanym GPS-em jako zew. moduł GPS

Jak już wspomniałem, coraz więcej obecnych telefonów zawiera wbudowany moduł GPS. Niestety, ich wykorzystanie jest mocno problematyczne ze względu na możliwości tychże telefonów. Przykładem może być używany przeze mnie Sony Ericsson C702, który zupełnie nie nadaje się do nieco bardziej poważnej pracy. Chciałbym go jednak do niej zmusić. Tylko jak? Idealnym rozwiązaniem byłoby udostępnienie takiego wbudowanego GPS-a na zewnątrz - np. netbookowi, czy też laptopowi. Niestety, funkcjonalność ta nie należy do standardowej funkcjonalności udostępnianej przez telefon. Jak sobie z tym poradzić? Istnieje rozwiązanie pod postacią aplikacji Symarctic ExtGPS przeznaczonej głównie dla telefonów firmy Nokia. Napisana w Javie umożliwia stworzenie usługi Bluetooth udostępniającej na zewnątrz dane generowane przez wewnętrzny moduł. Poniżej znajduje się przepis tego, jak wykorzystać ją do przekazywania danych do systemu Linux. Całość przetestowana na systemie Ubuntu 9.04 oraz telefonie SE C702.

Na początku w telefonie instalujemy aplikację Symarctic ExtGPS, włączamy moduł Bluetooth, a następnie uruchamiamy zainstalowany wcześniej program. Powinny zostać wyświetlone komunikaty z prośbą o zgodę na dostęp do BT oraz modułu GPS. Po akceptacji naszym oczom ukazuje się prosty interfejs zawierający dwa czerwone kółka. Pierwsze od góry oznacza stan sygnału odbieranego z satelitów. Zmieni się na zielony po ustaleniu pierwszej pozycji (w przypadku obsługi A-GPS i otwartej przestrzeni nie trwa to długo). Drugie kółko to stan połączenia z komputerem. Przejdźmy zatem do PC-ta z zainstalowanym Ubuntu. Pierwsze polecenie, które wykonamy pozwoli nam zlokalizować urządzenia BT w okolicy. W tym nasz telefon.

zal@karol:~$ hcitool scan
Scanning ...
	00:21:9E:6D:D7:1E	Pandora

W moim przypadku mowa o Pandorze. Teraz następuje wykonanie kolejnego polecenia umożliwiającego sprawdzenie, gdzie nasłuchuje program ExtGPS.

zal@karol:~$ sdptool search --bdaddr 00:21:9E:6D:D7:1E SP
Searching for SP on 00:21:9E:6D:D7:1E ...
Service Name: Serial Port 1
Service RecHandle: 0x2008002
Service Class ID List:
  "Serial Port" (0x1101)
Protocol Descriptor List:
  "L2CAP" (0x0100)
  "RFCOMM" (0x0003)
    Channel: 2

Service Name: Symarctic ExtGPS
Service Description: Share phone's built-in GPS module via Bluetooth
Service Provider: Symarctic Solutions
Service RecHandle: 0x200800d
Service Class ID List:
  "Serial Port" (0x1101)
Protocol Descriptor List:
  "L2CAP" (0x00000100-0000-1000-8000-00805f9b34fb)
  "RFCOMM" (0x00000003-0000-1000-8000-00805f9b34fb)
    Channel: 16

Usług może być znacznie więcej, ale nas interesuje "Symarctic ExtGPS". Ostatnia linia wyjścia wskazuje na to, iż usługa nasłuchuje na kanale 16. Utworzymy teraz urządzenie /dev/rfcomm0, które będzie powiązane z ww. usługą (generując dane NMEA 0183) i udostępni ją demonowi gpsd.

rfcomm connect 0 00:21:9E:6D:D7:1E 16

Jedno z czerwonych kółek, odpowiedzialne za stan połączenia BT, w aplikacji telefonicznej powinno zmienić kolor na zielony. Jeżeli wszystko poszło zgodnie z planem - można to sprawdzić wykonując polecenie cat /dev/rfcomm0 i obserwując wynik - to czas na demona. W kolejnej konsoli wystarczy wykonać poniższe polecenie.

gpsd -b -N -D 2 /dev/rfcomm0

Wykorzystane argumenty -N -D 2 oznaczają, iż zamiast pracować w tle, będzie on funkcjonować w pierwszym planie umożliwiając nam odczyt informacji związanych z jego funkcjonowaniem. Argument -b zapobiega zniszczeniu konfiguracji tańszych odbiorników GPS (np. GPS-009) po której konieczny jest restart urządzenia (np. poprzez całkowite wyładowanie baterii), aby mogło ono funkcjonować. Poprawność działania gpsd można również określić włączając program xgps, lub wykorzystując polecenie telnet localhost 2947, a po połączeniu przesyłając literę "r" oraz naciskając enter.

Teraz już wszystko działa. Wystarczy jedynie odpalić aplikację służącą do odbioru danych z demona i nanoszenia jej na mapę.

Uwaga! W przypadku niektórych modeli telefonów komórkowych ExtGPS nie sprawdza się najlepiej z tego względu, iż przesyła jedynie wiadomości NMEA 0183 typu GSV, co nie jest wystarczające do określenia naszego położenia. Dzieje się tak ze względu na wykorzystanie przez niego następującej metody w Javie getExtraInfo("application/X-jsr179-location-nmea"). Jest to przyczyną dla której moduł GPS z telefonu SE C702 nie zadziała, gdy korzystamy z powyższej instrukcji. Alternatywą dla ExtGPS może być otwarty GPSd napisany w Javie ME (pobierz). Również korzysta on z opisanej powyżej metody, ale ze względu na to, iż jest otwarty można samodzielnie go zmienić. Należy dokonać edycji poniższego pliku (znajdującego się w repozytorium Git).

src/org/barbelo/GPS.java

Modyfikacja metody private String get_nmea(Location location) sprowadza się do umieszczenia uzyskanych informacji o szerokości i długości geograficznej w ciągu znaków zgodnych z formatem NMEA. W wolnej chwili postaram się sam dokonać modyfikacji i umieścić na blogu gotową do instalacji wersję GPSd.

Zewnętrzny moduł GPS z interfejsem Bluetooth

Instrukcja dla zewnętrznych modułów GPS z dostępem poprzez BT jest niemal taka sama, jak powyższa. Jedyna różnica polega jedynie na tym, iż moduł taki wystarczy jedynie włączyć, a hasło BT, które jest wymagane do połączenia, jest zazwyczaj postaci "0000".

Wolne aplikacje związane z GPS-em

Mamy już strumień danych płynący od telefonu do naszego komputera. Jak go teraz wykorzystać? Należałoby skorzystać z aplikacji odbierającej dane od demona gpsd i wyświetlającej je w odpowiedniej formie, najlepiej na mapie. Spore mamy wymagania. Szczególnie, gdy weźmie się pod uwagę koszt komercyjnych rozwiązań i map w nich wykorzystywanych. Nie jesteśmy jednak na straconej pozycji. Oto dwa programy korzystające m.in. z danych dostarczanych przez projekt OpenStreetMaps, o którym opowiem nieco szerzej w dalszej części wpisu.

Pierwszym opisywanym programem jest TangoGPS dostępny m.in. w repozytorium Ubuntu. W głównej mierze korzysta on map tworzonych w ramach projektu OpenStreetMaps, ale istnieje możliwość pobrania zdjęć lotniczych dostarczanych przez projekt OpenAerialMap (opcja "Aerial") oraz topograficznych z projektu maps4free (opcja "Topo"). Nic też nie stoi na przeszkodzie, aby dodawać własne repozytoria z mapami. Całość jest w locie ściągana z Internetu wraz z poruszaniem się po mapie - można też jednorazowo ściągnąć wszystkie dane dot. map. Sam program jest intuicyjny w obsłudze i nie sprawia większych problemów.

GpsDrive to drugi program, również dostępny w repozytorium Ubuntu, korzystający nie tylko z OpenStreetMap (układ ulic), ale również mający możliwość wykorzystania zdjęć satelitarnych dostarczanych za darmo przez NASA Landsat (obraz terenu).

Polecam zapoznać się z jednym i drugim programem. Każdy z nich posiada zalety i wady, a wybór, które będziemy używać, zależy w dużej mierze od naszych potrzeb i preferencji.

Darmowe mapy, czyli...

OpenStreetMap to projekt tworzony w duchu Open Source przez społeczność, a mający na celu wykreowanie map wolnodostępnych map dla każdego z nas. Dlatego też nie tylko można je stamtąd pobierać, ale również tworzyć korzystając z zebranych przez siebie danych GPS bawiąc się tym samym w kartografa.

Co do pokrycia terenu przez takie mapy to niestety, nie dorównują one jeszcze komercyjnym rozwiązaniom i zapewne jeszcze sporo czasu upłynie nim będą. Nawet w większych polskich miastach należy spodziewać się wielu białych plam. Niemniej jednak lepsze takie rozwiązanie, niż jego kompletny brak.

Zakończenie

Szukając informacji w Internecie natknąłem się na wiele pytań dot. możliwości wykorzystania wbudowanego w telefon GPS-a w roli zewnętrznego urządzenia podpinanego do PC-ta. Mam nadzieję, iż mój opis pomoże w głównej mierze tego typu osobom, a mi samemu ułatwi poruszanie się po mieście, którego nie znam, a do którego mam zamiar się udać.

W przypadku uwag, czy też wątpliwości, proszę śmiało komentować. Byleby konstruktywnie.

Miniblog: Geotagging

2008-11-12, Środa 23:56:36 +0100, autor Karol „Zal” Zalewski, licencja LPRCTKC

Geotagging to ciekawostka, która nie tylko jest interesująca, ale i praktyczna. Nie została jednak jeszcze spopularyzowana. A do czego może się przydać? Nie ma lepszej metody pod względem dokładności oznaczania miejsc na mapie od określenia ich szerokości i długości geograficznej (sposób niezależny od tradycji). Wyobraźcie sobie teraz przedsiębiorstwo, na którego stronie WWW znajduje się nie tylko tradycyjny adres, ale również wspomniany "Geo Tag". Użytkownik wpisuje adres w "geolokalizatorze" i... otrzymuje punkt na mapie w którym znajduje się firma. Wszystko przebiega szybko i sprawnie.

Karol Zalewski - Geotag

Możecie się pokusić o stworzenie własnego HTML-owego tagu przy pomocy generatora na stronie Geo-Tag.de ;-)

GPS na siedząco!

2008-11-12, Środa 09:02:27 +0100, autor Karol „Zal” Zalewski, licencja LPRCTKC

Wczoraj, jak to zwykle bywa wieczorną porą, kolejny raz uciekł mi ostatni tramwaj zmierzający tego dnia w stronę mego domu. A konkretniej, nawet nie raczył wyruszyć z zajezdni. Z tego też względu trochę czasu minęło, nim zorientowałem się, że nie przyjedzie. W oczekiwaniu na tramwaj postanowiłem przetestować, jak sobie radzi mój odbiornik GPS na siedząco.

Gdańsk, okolice Żabianki - GPS

Gdańsk, okolice Żabianki

To, co widzicie powyżej to droga jaką przebyłem siedząc na przystanku tramwajowym w ciągu 15 minut ;-D Jakieś 277 metrów, przy czym z tego, co widzę to nigdy nie oddaliłem się od przystanku o więcej, niż 35-40 metrów.

Cóż... Niebo było całkiem ładne, sporo miejsca na odebranie sygnału z co najmniej 8 satelit (amerykański Navstar kontrolowany przez US Military). Nie wiem, jaki błąd wprowadza PRN (Pseudo-Random-Noise) przeznaczony do zastosowań cywilnych, ale wygląda na to, że mój moduł nie nadaje się do namierzania rakiet balistycznych ;-D

Miniblog: GPS - konwersja GPX do KML

2008-10-24, Piątek 16:38:14 +0200, autor Karol „Zal” Zalewski, licencja LPRCTKC

Wiele programów korzystających z modułów GPS (w tym i mój) generuje dane pod postacią plików o formacie GPX. Natomiast Google Maps przyjmuje dane w Jedynym Słusznym Formacie©, czyli KML oraz ZML. Oznacza to, iż przed wrzuceniem danych do Google Maps należy je wcześniej poddać procesowi konwersji. Można to uczynić przy pomocy programu GPSBabel:

gpsbabel -i gpx -f input.gpx -o kml,points=0 -F output.kml

W ostateczności można też wykorzystać wersję online GPSBabel znajdującą się na stronach GPSVisualizer.com.

Miniblog: Moduł GPS w telefonie

2008-10-04, Sobota 21:37:09 +0200, autor Karol „Zal” Zalewski, licencja LPRCTKC

Jako, iż wiele współczesnych modeli telefonów komórkowych (np. Sony Ericsson C702) dorobiło się wbudowanych modułów GPS uznałem, iż warto się temu zjawisku przyjrzeć. Oczywiście, moduły takie bywają upośledzone, ale...

Do tej pory nie mogę znaleźć informacji na temat tego, czy wspomniane telefony są w stanie przekazywać dane GPS poprzez Bluetooth do PC. Byłoby to całkiem interesujące rozwiązanie rozszerzające ich funkcjonalność. Szkoda tylko, iż informacji na ten temat jest, jak na lekarstwo.

|