GPS, TrekBuddy i Google Maps, czyli nawigacja za darmo
2009-06-23, Wtorek 20:28:37 +0200, autor Karol „Zal” Zalewski, licencja LPRCTKC
Wstęp
Pisałem niedawno o możliwości zamiany telefonu z wewnętrznym GPS-em w zewnętrzny moduł z interfejsem Bluetooth (np. ExtGPS, J2ME GPSd, czy też GPSd4SE) i wykorzystaniu go np. z TangoGPS oraz darmowymi mapami z projektu OpenStreetMap. Teraz czas na opis tego, jak sobie poradzić, gdy chcielibyśmy skorzystać z telefonu i GPS-a w roli interaktywnej mapy.
TrekBuddy
TrekBuddy ta aplikacja napisana w J2ME przeznaczona na telefony komórkowe, a służąca do obsługi GPS-u. Współpracuje zarówno z wewnętrznymi, komórkowymi GPS-ami, jaki tymi zewnętrznymi. Posiada naprawdę bogate możliwości. M.in. elektroniczny kompas, obsługę atlasów, nanoszenie i zarządzanie POI oraz tras, wsparcie dla zewnętrznych i wewnętrznych GPS-ów oraz logowanie odczytów do plików w formatach GPX/NMEA. Wszystko to oczywiście za darmo. Szkoda tylko, że nie posiada otwartego kodu źródłowego.
Warto jedynie wspomnieć, iż osoby chcące skorzystać z logowania, a posiadające GPS wbudowany w komórkę powinny uważać na logowanie w formacie NMEA. W przypadku niektórych telefonów (np. Sony Ericsson) tak wygenerowane dane będą niekompletne np. nie będą zawierać informacji o szerokości i długości geograficznej. Zaleca się zatem stosowanie formatu GPX. Konwersja formatu GPX do innych jest stosunkowo prosta i możliwa z wykorzystaniem m.in. programu GPSBabel. Same pliki z logami można znaleźć na karcie pamięci telefonu w folderach TrekBuddy/tracks-gpx oraz TrekBuddy/tracks-gpx.
Mapy
Sam TrekBuddy i GPS do niczego nam się nie przydadzą. Określenie szerokości, czy też długości geograficznej daje nam niewiele bez dostępu do mapy. Jak zatem zdobyć darmową i w pełni legalną mapę terenu?
Wystarczy skorzystać z programu napisanego w Javie i udostępnianego na licencji GPL. Mowa o TrekBuddy Atlas Creator. Dzięki niemu jesteśmy w stanie w prosty sposób określić teren, którego atlas chcemy stworzyć, a on sam pobierze odpowiednie zdjęcia z wybranego źródła (m.in. Google Maps, czy też OpenStreetMap) i stworzy dane dla TrekBuddy. Jak pewnie zauważyliście, wspomniałem o atlasie, a nie o mapie. Dlaczego? Atlas jest to zbiór map różnego typu i o różnej skali. W przypadku TrekBuddy atlas zawiera warstwy, a one zaś zawierają mapy. Warstwa jest odpowiedzialna za skalę, a mapy to np. mapa satelitarna, czy też topograficzna.
Mapy zajmują nieco miejsca, szczególnie te z wieloma wielkoskalowymi (szczegółowymi) warstwami. Warto zatem przygotować sobie jeden atlas na dany kraj np. Polski z warstwami od 0 do 12 z Google Maps (zajmujący około 150 MiB) oraz kilka innych, bardziej szczegółowych dla konkretnych miast. Tak wygenerowane mapy należy następnie przenieść na kartę pamięci telefonu np. do folderu TrekBuddy/maps.
Points of interest
Mapy to jedna rzecz. Drugą, równie ważną, są tzw. POI będące punktami zainteresowań, czy też użyteczności publicznej określającymi położenie np. aptek, restauracji, stacji benzynowych itp. Mapy nie posiadające stosownych POI są raczej mało przydatne w przypadku turystycznych zastosowań. Jak zatem zdobyć te dane? Czy będą pasować do naszych darmowych map i TrekBuddy?
Wspomniane punkty składają się z nazwy, opisu i położenia geograficznego. Oznacza to, iż dobrze przygotowane punkty powinny pasować do każdej dobrze skalibrowanej mapy. Zaś w celu pozyskania zbioru POI można skorzystać z darmowych baz rozwijanych przez społeczność użytkowników. Mowa m.in. o PoiPoint.pl, czy też tej dostępnej na forum TrekBuddy.
Same zbiory punktów są odczytywane przez TrekBuddy w formacie GPX. Oznacza to, iż pliki z POI należy skopiować do folderu TrekBuddy/wpts na karcie pamięci telefonu. Podczas korzystania z atlasu, czy też mapy można je wyświetlać w zależności od aktualnych potrzeb. TrekBuddy umożliwia sortowanie takich punktów po nazwie, opisie, czy też odległości od naszego obecnego położenia na mapie. Nic też nie stoi na przeszkodzie, aby dodawać własne POI, w tym celu TrekBuddy stworzy osobny plik GPX we wspomnianym folderze.
Podsumowanie
Tak opisane rozwiązanie nie jest, co prawda idealne i należy mieć to na uwadze podczas podróży, ale z pewnością jest bardzo pomocne. Szczególnie, gdy nie ponosimy kosztów podczas korzystania z nich. Istnieją również komercyjne mapy dla TrekBuddy dostępne wraz ze zbiorami POI, ale ich opis nie był moim celem. Mam nadzieję, że podane przeze mnie informacje okażą się przydatne dla osób zainteresowanych wykorzystaniem GPS-ów w codziennym życiu.
Sama obsługa TrekBuddy nie powinna nikomu nastręczyć problemów. Całość jest stosunkowo dobrze opisana i nie widzę potrzeby opisywania tego. Znacznie ciekawszy jest natomiast temat tworzenia dobrych map, włącznie z uczestnictwem w projekcie OpenStreetMap, czy też zabawa w tzw. geocaching. Ale o tym nieco później, jak już lepiej poczuję się w temacie amatorskiej kartografii.

