] > Doktor Strangedesire, czyli jak przestałem się martwić i pokochałem Androida - Karol „Zal” Zalewski - Blog

Doktor Strangedesire, czyli jak przestałem się martwić i pokochałem Androida

2010-07-29, Czwartek 13:12:36 +0200, autor Karol „Zal” Zalewski, licencja LPRCTKC

Jak już wspomniałem kilka dni temu udało mi się ostatnio zakupić smartphone HTC Desire z Androidem 2.1 i HTC Sense UI na pokładzie (specyfikacja dostępna na stronach producenta). Z początku trudno było mi jednoznacznie stwierdzić, czy jestem zadowolony z zakupu. Obecnie, po kilku dniach korzystania, jestem w stanie zweryfikować moje poglądy. Oto i krótka oraz zdecydowanie subiektywna recenzja tego telefonu. Zapraszam do lektury.

Myślę, że każdy, kto zastanawia się nad kupnem HTC Desire powinien najpierw przeczytać artykuł na Engadget.com. Znajdziecie tam m.in. kompletny opis zawartości pudełka, podzespołów telefonu oraz oprogramowania. W ogólności, autor recenzji pomimo dostrzeżenia kilku wad tego telefonu nadal jest pod jego wrażeniem. Ja również jestem i zgadzam się z nim, co do wymienionych przez niego zalet, ale... Poniżej znajduje się spis elementów, którym przyjrzałbym się jeszcze raz kupując ten sprzęt. Oto i on:

  • bateria - Desire nie jest przeznaczony dla osób przyzwyczajonych do tego, że telefon służy po prostu do dzwonienia. Owszem, Desire może służyć za telefon. Jednak znacznie lepiej radzi sobie w roli lampki nocnej będąc na stałe przyczepionym do ładowarki. Żywotność tego telefonu na w pełni naładowanej baterii oraz przy wyłączonych modułach pokroju WiFi to circa 30h. Przy intensywnej zabawie wartość ta spada do około 12h. Zdecydowanie odbiega to od ponad 300h w trybie czuwania zadeklarowanych przez producenta. Chyba, że nigdy nie udało mi się osiągnąć stanu czuwania.
  • optyczny trackball - nie tylko manipulator, ale również czujnik ruchu. Jest futurystyczny i robi dobre wrażenie. Przynajmniej do czasu, kiedy to zajdzie potrzeba jego intensywnego wykorzystania. Niestety, zupełnie nie sprawdza się w tej roli. Trudno go wyczuć palcami, co oznacza, że wymaga skupienia ze strony wzroku. Co więcej, trudno się nim sprawnie posługiwać - nierzadko otrzymujemy ruch kursora w kierunku obróconym o 90° względem oczekiwanego. Jeżeli ktoś oczekiwał, że wykorzysta swoją nową zabawkę do gry to srodze się zawiedzie.
  • klawiatura ekranowa - kwestia gustu, ale jeżeli ktoś ma ochotę wykorzystywać telefon w roli konsoli do gier lub przenośnego Linuksa to radzę zastanowić się nad telefonami wyposażonymi w sprzętową klawiaturę. Jeżeli już podjęliśmy decyzję o klawiaturze ekranowej to należy zauważyć, iż jej działanie w dużej mierze zależy od oprogramowania służącego do jego obsługi, a o tym wspomnę już za chwilę.
  • HTC Sense UI - ta nakładka na interfejs użytkownika robi wrażenie. Wszystko staje się kolorowe, błyszczące i animowane, a do tego udostępnia kilka aplikacji umożliwiających łatwą integrację z Twitterem, Facebookiem itp. serwisami. Również i klawiatura ekranowa za jej sprawą nabiera zupełnie nowego charakteru. Szkoda tylko, że jest niedopracowana, a konieczność jej integracji z systemem opóźnia wydanie przez HTC aktualizacji Androida do wersji 2.2.
  • Android 2.1 - śmiga. Cały system dostaje czkawki tylko i wyłącznie w momencie, gdy instaluję równocześnie kilka aplikacji z Android Market lub korzystam z aplikacji dostarczonych w ramach HTC Sense. Należy też zaznaczyć, że aktualizacja systemu do wersji 2.2 byłaby wskazana chociażby ze względu na możliwość instalacji aplikacji na karcie SD. Wierzcie mi, że wewnętrzna pamięć telefonu jest zbyt mała na to, aby pomieścić wszystkie użyteczne aplikacje z Android Market.
  • producent (HTC) - nie liczcie na to, że coś od niego uzyskacie. HTC już kilka razy pokazało, co sądzi o swoich klientach opóźniając wydanie lub nigdy nie wydając aktualizacji oprogramowania dla swoich telefonów. Kupując sprzęt tego producenta warto mieć na uwadze to, że trzeba liczyć na społeczność, gdy chce się mieć aktualny system. Na całe szczęście, pomimo stosowania pewnych zabezpieczeń chyba jeszcze żadne z nich nie okazało się na tyle silne, aby uniemożliwić instalację systemów udostępnionych przez niezależnych dostawców.
  • Google - pierwszy zarzut pod adresem Google to brak dostępu do płatnej części Android Market. Telefon z Androidem na pokładzie bez aplikacji z Android Market jest namiastką tego, czym może się stać i dobrze, że zachowano przynajmniej dostęp do jego części. Co prawda do płatnej części można się dostać uzyskując dostęp do roota (tzw. „rootowanie” systemu) oraz instalując stosowne oprogramowanie (np. MarketAccess), ale... To nie jest miłe zagranie ze strony Google. Można też mieć zarzut do sposobu w jaki funkcjonuje integracja telefonu z kontem w systemie Google. Synchronizacja kontaktów z Google Contacts bywa irytująca, szczególnie po „usprawnieniu” jej przez HTC Sense.

Podsumowując, HTC Desire to dobry smartphone. Szczególnie, jeżeli nie przeszkadza nam czas działania na baterii oraz wątpliwe wsparcie ze strony producenta. Idealnie nadaje się do buszowania w Internecie, czy też nawigacji (wbudowany GPS, magnetometr oraz akcelerometry). Co więcej, jako urządzenie bardzo podobne pod względem specyfikacji do Nexus One można oczekiwać, że długo będzie wspierane przez twórców niezależnych dystrybucji Androida, a samo wgrywanie nowego oprogramowania pozostanie trywialne (dzięki unrevoked oraz ROM Manager). Trzeba być jednak świadomym tego, że nie jest to urządzenie idealne. Pomimo drzemiącej w nim mocy (układ Snapdragon taktowany zegarem o częstotliwości 1GHz ze zintegrowanym akceleratorem 3D) pozostanie ona najprawdopodobniej niewykorzystana.

[EDIT] Brak wsparcia dla Javy ME też bywa bolesny, a multitouch ograniczony do wykrywania odległości między dwoma palcami irytujący.

Komentarze do wpisu Doktor Strangedesire, czyli jak przestałem się martwić i pokochałem Androida
  1. mazdac powiedział(a):

    na Nexus One da się odpalić środowisko LXDE (http://blog.lxde.org/?p=747) więc moc można wykorzystać w pełni używając zwykłych aplikacji (przekompilowanych of korrs). Szkoda jednak że nie ma qwerty, a walka z e-fuse w motce (Milestone i nowsze) jak do tej pory podobno nie przyniosła rezultatów, cóż pozostaje klawiatura na BT. Ciekawi mnie kiedy wypuszczą Desire HD (chociaż obawiam się tego 4,3" erkanu).

  2. Zal powiedział(a):

    @mazdac: Ponoć w październiku. I to od razu z Androidem 2.2, co oznacza, że oficjalna aktualizacja Androida w Desire może wyjść jeszcze później (tak, aby nowy Desire HD lepiej się sprzedawał) ;>

    Zobaczymy, co z tego wyjdzie. Mnie osobiście irytuje to, że producenci tak bardzo nastawili się na wszelkiego rodzaju "hardware lock" nawet w przypadku stosowania takiego systemu, jak Android.

    Na marginesie - do Android Market dodano już ponoć jakieś rozwiązanie typu DRM.

  3. pecet powiedział(a):

    Kup iPhone'a, Apple chociaż nie olewa polskich konsumentów i polski Appstore jest i ma się dobrze. Po za tym brak spywaru od Google to zawsze plus :)

  4. Zal powiedział(a):

    @pecet: Apple nie jest opcją. Wysokie ceny, restrykcyjna polityka marketu, zamknięty system operacyjny... Dorobił się w końcu wielozadaniowości?

    Jestem ciekaw, co wykombinują Chińczycy. Już ponoć przerobili źródła Androida tak, aby uniezależnić się od Google i pakują go swoich własnych konstrukcji. Tyle tylko, że w takich urządzeniach to akurat można się spodziewać backdoorów ;>

  5. Piotr Pyclik powiedział(a):

    Skończ pecet z tą homopropagandą. ;P A w kwestii klawiatury polecam Swype, chyba że sam już odkryłeś ten najlepszy wynalazek od czasów krojonego chleba. ;)

  6. md powiedział(a):

    Z tego co wiem, to jest konwerter aplikacji Java na pliki .apk - aplikacje Androida.

  7. Zal powiedział(a):

    @md: Owszem, w przypadku niektórych aplikacji możliwa jest konwersja. Nie zmienia to jednak faktu, że różnice nie występują jedynie w zakresie bytecodu programów przeznaczonych dla JVM oraz Dalvik. Java ME to również masa bibliotek. Zresztą właśnie z tego względu Google zdecydowało się na własną implementację i porzucenie platformy Java Micro Edition. Musieliby pewnie zapłacić Sunowi za licencję.

    @Piotr: Jeszcze nie widziałem. Z tego, co widzę to w darmowych Android Markecie tego nie ma.

  8. Piotr Pyclik powiedział(a):

    Bo nie ma. :( Apk są dostępne na forum.android.com.pl

  9. Zal powiedział(a):

    @Piotr: Właśnie gdzieś znalazłem wersję beta. Już mi się podoba! :D Jeszcze z nią trochę popracuję, ale wydaje mi się, że jakby pojawiła się w cenie do 50 złotych to pewnie bez wahania bym ją kupił :] Aczkolwiek z tego, co znalazłem wynika, że ich model biznesowy polega na pozyskiwaniu OEM-ów. Gdyby tak podchwycili to ludzie z HTC. Bogowie!

  10. Piotr Pyclik powiedział(a):

    Swype wymaga przyzwyczajenia, ale pomysł jest na prawdę świeży i warty przetestowania. :)

  11. mazdac powiedział(a):

    (Komentarz zmodyfikowany 29.07.2010 o 19:22)

    @zal: ty prorokiem jesteś? a może masz jakieś powiązania z htc? :) read: http://www.chip.pl/news/sprzet/telefony/2010/07/dementi-htc-desire-nie-dostanie-dzis-androida-2.2 . Co do blokad to motka niestety ale jest z tego znana, mieli już telefony z linuchem (OpenEZX) ale trzeba było wgrywać spatchowany soft (i tylko przy pomyślnym spatchowaniu bootloadera) aby np. móc korzystać z aplikacji z kart pamięci, aby dostać się do fs, używać aplikacji korzystających z ndk. Fajny tekst na osnews.com, który w pełni wyraża moje uczucia i myśli w tej kwestii: http://www.osnews.com/story/23584/Motorola_Droid_X_Disappointments
    @pecet:
    iphone u mnie by długo nie wytrzymał, zbyt dużo lubię kombinować z telefonami (modding, patchowanie itp....)

  12. Zal powiedział(a):

    @mazdac: Jeszcze jakieś dwa miesiące temu HTC chwaliło się... tj. były przecieki, że Android 2.2 z HTC Sense zostanie wypuszczony w ramach aktualizacji OTA już 23 czerwca. Później dali znać, że aktualizacja pojawi się w 3 kwartale 2010 roku. A teraz ta wpadka z dzisiejszą aktualizacją. Jeżeli całość pojawi się w lipcu to naprawdę będę zdziwiony ;> Moim zdaniem to najzwyklejsze podsycanie emocji. Tylko nie jestem pewien celu.

    Odnośnie artykułu to uważam, że poniższy akapit świetnie go podsumowuje.

    Carriers and handset manufacturers are motivated NOT to upgrade phones, even though technically possible, by their desire to sell new phones and, for carriers, extend people's contracts. For that reason it is most often left to the communities to develop the means to port new capabilities, features or operating systems to various phones, including older models. Phones that are easily updated often gain additional traction in the minds of people, not just power users but regular people, thanks to friends or friends of friends that mention how ?exible or powerful a given phone can be.

    Ale cóż, sami stwierdzili (tj. Motorola), że doskonale o tym wiedzą oraz to, że wydanie pierwszego Droida bez zabezpieczeń miało być czymś, co przyciągnie użytkowników.

  13. pecet powiedział(a):

    mazdac -- dla takich dziwnych ludzi jak ty jest jailbreak, choć sam nie używam, to podobno po tym można robić cuda ;)
    zal -- już dawno jest multitasking, od paru miesięcy...

  14. Brii powiedział(a):

    Raczej para-multitasking ;)

  15. koko powiedział(a):

    "pecet", i apple? ten co najwięcej trolował nt. apple ma iphona? leze.... :D
    a zasięg masz? :D hehe

  16. doomhammer powiedział(a):

    Zadokuj mikrofalówkę

    Słyszeliście o takim panu, jak Sven Killig ? Ja do niedawna nie. Cóż jest więc interesującego w tym człowieku, że warto mu poświęcić artykuł? Zajmuje się uświadamianiem ludzi. Swoim hackingiem stara się pokazać, że w [...]

  17. bagienny powiedział(a):

    Multitasking jest, ale tylko na iP4.

Dodaj komentarz:

Możesz wykorzystać Markdown. Znaczniki HTML nie działają!

Wysyłając komentarz wyrażasz zgodę na jego publikację na zasadach licencji CC BY-NC-SA 3.0. Jeżeli się na to nie zgadzasz - nie komentuj.

Uwaga! Niniejszy serwis przechowuje adres IP osoby pozostawiającej komentarz. Chcesz pozostać anonimowy? Skorzystaj z Tora, lub bezpiecznego proxy. Z mojej strony gorąco polecam Tora w połączeniu z systemem GNU/Linux, przeglądarką Firefox oraz rozszerzeniem Torbutton.

Polecam: Tor Project

Powyższe logo jest zarejestrowanym znakiem handlowym The Tor Project, Inc.

Podgląd komentarza: