Miniblog: Neutralność technologiczna
2010-02-02, Wtorek 14:57:19 +0100, autor Karol „Zal” Zalewski, licencja LPRCTKC
Wojna to pokój Wolność to niewola Ignorancja to siła
„Rok 1984”, George Orwell
To tak właściwie dosyć zabawne, że „neutralność technologiczna” w polskim wydaniu to cecha objawiająca się zakazem dyskryminacji kogokolwiek, czyli m.in. rozwiązań całkowicie uzależniających odbiorcę od pojedynczego dostawcy. Po co komu otwarte standardy? To jedno ze spostrzeżeń, które nasuwa się po lekturze artykułów dot. informatyzacji ZUS-u czy też przetargu MSZ.
Tęsknię za ignorancją.
2010-02-02, Wtorek 14:59:41 +0100
Ty wiesz, że ostatnio popełniłem wypracowanie na ten temat na SAI? ;>
2010-02-02, Wtorek 15:02:40 +0100
@Matt: Społeczne aspekty informatyki? A o jakim konkretnie zagadnieniu to napisałeś i dlaczego się nie chwaliłeś?
2010-02-02, Wtorek 15:06:37 +0100
Pisałem Tobie o tym, że piszą takie wypracowanie. ;P
A po kim pojecha... znaczy napisałem o? O urzędach, przetargach, szkołach i uczelniach i dlaczego tam się łamie naszą wolność wyboru technologii.
PS. weź wrzuć ten przycisk przestania śledzenia gdzieś indziej. Na prawo albo pod spód bardziej.
2010-02-02, Wtorek 17:24:18 +0100
Co do wstępniaka przypomniałeś mi o świetnym demie mfx http://www.youtube.com/watch?v=TjomcImY3W0