] > Miniblog: Tor, Freenet, GNUnet... - Karol „Zal” Zalewski - Blog

Miniblog: Tor, Freenet, GNUnet...

2009-12-19, Sobota 11:29:14 +0100, autor Karol „Zal” Zalewski, licencja LPRCTKC

Niebezpieczeństwo takiego modelowania świata polega na tym, że [...] za przyczynę uważa się medium, a nie sprawcę. [...] Na tej samej zasadzie noży kuchennych nie stworzono do zabijania, samochodów do potrącania, a kominiarek i rękawiczek do ukrywania swojej twarzy i linii papilarnych podczas napadów.

Źródło: Anonim za kratami, Paweł Wilk, Heise Online 2009-12-18

Dobry cytat i równie interesujący artykuł dot. tak gorącego ostatnimi czasy tematu anonimowości w sieci oraz prawa do prywatności. Może warto rozpocząć kampanię społeczną? Umieszczać na stronach logo Tora:

Polecam: Tor Project

Powyższe logo jest zarejestrowanym znakiem handlowym The Tor Project, Inc.

I do tego hasło: dbam o swoją prywatność, korzystam z Tora. Lub w alternatywnej wersji: ufam kryptografii, nie państwu.

Komentarze do wpisu Miniblog: Tor, Freenet, GNUnet...
  1. rozie powiedział(a):

    Cóż, nagonka na zwiększenie prawa państwa do inwigilacji obywateli jest silna i wielokierunkowa. Jeśli chodzi tylko o sieć, to rozporządzenie w sprawie retencji danych (projekt na ukończeniu) wykracza poza zalecenia UE, "ustawa hazardowa" także zmniejsza wolność obywateli, zmiany w ustawie o policji, medialna nagonka na tora (plus zalecenia dla policjantów, by zwracali uwagę na posiadanie takiego oprogramowania przy sprawdzaniu komputerów). Wszystko to wygląda bardzo źle.

    Jeśli chodzi o propagowanie, to od dawna mam podlinkowanego Tora. Jakby ktoś chciał gotowe logo dla Adtaily (125x125), to można brać ode mnie (wycięte z bannera na stronie Tora)...

    Tak nawiasem, czy ktoś utrzymuje węzeł Tora na openwrt? Na zwykłym systemie mam, ale na drugim łączu jest tylko Linksys i w sumie nie mam pewności, czy to zadziała, a tak po prostu flashować mi się nie chce.

  2. Marcin Łuniewski powiedział(a):

    Ja tu widzę coś groźniejszego. I mówię serio. Bardziej od światowego spisku boje się postaw, które polegają na szyfrowaniu i zabezpieczaniu nawet listy zakupów w osiedlowym sklepie, w obawie przed uzyskaniem tych informacji przez światowy rząd.

    Rozumiem, że czasem trzeba dbać o poufność informacji, to zrozumiałe (w firmach chyba najbardziej). Jednak internet pełen jest komentarzy o tym jak "oni" sprawdzają co piszę do kumpla na Jabberze i co trzymam na dysku. Nie popadajmy w paranoję, to nie Białoruś albo Chiny. Tam faktycznie trzeba się kamuflować bo można dostać dożywocie za krytykę partii. W Polsce zagrożeni są pedofile, terroryści, neonaziści i tak dalej. Policja nie siedzi przy komputerze łapiąc na chybił trafił internautów i czytając ich maile.

    Po prostu chciałem zwrócić uwagę na to, że czasem jak najbardziej normalna troska o prywatność przybiera karykaturalną formę szukania światowego spisku.

  3. sprae powiedział(a):

    Marcin: Sam przesadzasz w drugą stronę. W Polsce gromadzenie informacji nie służy do natychmiastowego łapania ludzi (nie ma z tego żadnej opłacalności). U nas stosuje się to po to, aby w przyszłości mieć haki na wybrane osoby. Obecne pokolenie polityków zastrasza się SMSami, papierami z komunistycznej przeszłości. Przyszłe pokolenia formować i zastraszać się będzie wypowiedziami na forum/komunikatorze i wyciągami z konta. Skoro u nas nie ma Białorusi, to czemu zastrasza się przedsiębiorców po każdym ich niefortunnym działaniu lub wypowiedzi publicznej?
    Zaufać dobrotliwości polityków to jakby wkładać głowę do paszczy krokodyla. W końcu t też ludzie, którym zależy na maksymalizacji zasobów.

  4. rozie powiedział(a):

    @Marcin Łuniewski: W sumie co groźnego w tym, że listy zakupów będą zaszyfrowane? Serio pytam. Co kogo obchodzi, czy szyfruję listę zakupów, czy szyfruję listę kontaktów, czy szyfruję cokolwiek? Po pierwsze, nigdy nie wiesz, co będzie za 2 lata (a tyle mają być przechowywane dane o połączeniach wg projektu), po drugie, nie szyfrowanie wszystkiego przez dużą ilość ludzi automatycznie powoduje, że ci, którzy cokolwiek szyfrują są podejrzani.

  5. zdz powiedział(a):

    Marcin: tak jak rozie napisał, powszechność szyfrowania zwiększa jego wartość. W przypadku ukrycia znikomej części danych, każde zaszyfrowanie automatycznie przyciąga uwagę na siebie.
    Czasem zdradzić może nawet sam fakt szyfrowania, nie zawartość. Wyobraź sobie firmę, która sprawdzając część pracowników daje im fałszywą informację o czymś. Jeśli w tym momencie któryś z nich wyśle zaszyfrowaną wiadomość, czego zazwyczaj nie robi, automatycznie stanie się podejrzanym o przeciek. Jeśli zaś szyfruje wszystko co wysyła, to jedna dodatkowa wiadomość nie przyciągnie uwagi.

  6. Zal powiedział(a):

    @rozie: U mnie najprawdopodobniej też niedługo pod wpisami pojawi się logo Tora z linkiem do strony projektu. Co do Tora po stronie DD-WRT, OpenWRT itp. to z tego, co kojarzę to jest to możliwe. Nie wiem tylko, czy wystarczy tutaj wbudowana w Linksysa pamięć flash i czy nie koniecznym będzie dodanie osobnego dysku (np. karta SD).

    Ja węzeł stawiam cienkim terminalu.

    @Marcin: Tutaj nie chodzi o kwestię "światowego spisku", czy czegokolwiek innego takiego. Tutaj najzwyczajniej w świecie chodzi o prywatności i bezpieczeństwo. Nie twierdzę, że wszyscy wokół mnie mają złe intencje. Twierdzę jedynie, że sugerowane przez niektóre państwa rozwiązania ingerują w znaczącym stopniu w moją prywatność oraz stanowią potencjalne zagrożenie dla mnie samego oraz mojej rodziny. Argumentów za tym, aby np. stosować Tora oraz kryptografię jest sporo. Niekoniecznie muszę to robić ze wszystkimi moimi danymi i o każdej porze dnia, ale zawszę chcę mieć prawo do tego, aby tak postępować.

    Co do łapania i karania wymienionych przez Ciebie osób - jest to na tyle niewielka grupa osób, że można to robić bez wprowadzania ograniczeń dla całego społeczeństwa. Proponowane ograniczenie prywatności i wolności jest niewspółmierne do problemu.

    @zdz, rozie: Interesujący problem poruszyliście. Szczególnie w kontekście tego, że steganografia też ma swoje ograniczenia.

  7. Grzegorz powiedział(a):

    Zal: Podsunąłeś mi pomysł na mini-banery ze sloganami dla moich ulubionych projektów zapewniających ochronę prywatności.

    GnuPG
    Podpisuję własne wypowiedzi.

    TrueCrypt
    Ufam kryptografii, nie państwu.

    Tor
    Dbam o swoją prywatność.

    OTR
    Moje rozmowy nie są podsłuchiwane.

    Myślę, nad wykonaniem od strony graficznej. Jestem zdania, że jeśli się coś otrzymuje od społeczności warto się tej społeczności odwdzięczyć, choćby wpisem na blogu lub „wolnymi” banerami.

    Mam nadzieję, że mogę bez przeszkód skorzystać z wariacji Twoich pomysłów na slogany?

    Aha, nie wiem czy to tylko u mnie czy globalny błąd, ale z tego co zauważyłem, korzystając z Tora nie da się komentować ani logować w znacznej części serwisów.

  8. Zal powiedział(a):

    @Grzegorz: Świetny pomysł. To przyciąga uwagę użytkowników i skłania przynajmniej do zapoznania się z informacjami na temat danego projektu. Ja, tak jak sugerował rozie, skorzystałem z loga Tora przez niego przygotowanego i umieściłem go wraz ze stosowną informacją tuż pod polem umożliwiającym komentowanie na moim blogu. Co do pomysłów na slogany - oczywiście, że możesz skorzystać.

    Nawiązując do problemów z komentowaniem w przypadku wykorzystania Tora - większa część końcówek Tora jest bardzo dobrze oznakowana i wiele serwisów blokuje funkcje umożliwiające zapis danych (ew. publikowanie), gdy użytkownik jest rozpoznany jako osoba wykorzystująca Tora. To się niestety zdarza.

  9. FreenetTorUser powiedział(a):

    Marcin pokazuje typowe podejście większości ludzi. Czyli "nie mam nic do ukrycia bo nic złego nie zrobiłem/am ", negatywizując i krzywiąc tym samym idee anonimowości i poufności. Anonimowość to nie ukrywanie się, to określanie przez CIEBIE, KTO i ILE ma o tobie wiedzieć. A spisek istnieje i nie trzeba się go duszukiwać na siłę :) Ostatnie wydarzenia i całe to wieszanie psów na anonimowych sieciach, określanie ich mianem pedofilskich, szczucie na nie publiki to zwykła proba odzyskania przez państwo kontroli nad przepływem informacji. Jedynie internet pozwala na prezentacje szerokiemu gronu odbiorców prawdziwie niezależnej wiadomości. Informacje w mainstreamowych mediach muszą być zaakceptowane przez zwierzchników, nie mogą odbiegać od przyjętych za słuszne poglądów i nie mogą konfliktować z interesem właściciela. Niestety ale bez pełnej anonimowości nie ma pełnej wolności słowa. A pedofile byli, są i będą. Jeżeli zdelegalizuje się Tora przeniosą sie gdzie indziej. Oni na tym wiele nie stracą. To my stracimy wolność słowa, która łatwo przyjdzie nam stracić ale odzyskać już się raczej nie da. Coraz więcej osob czuje się źle ze świadomością pogladania ich życia prywatnego więc zaczynają zarządac informacjami o sobie, stosując legalne i powstałe do tego celu środki.
    Codziennie na świecie umiera z głodu ok 40 tyś ludzi głównie dzieci. W wypadkach samochodowych ginie kilkadziesiat tys osob dziennie, dług publiczny (nie mylić z dziurą budżetową) polski wynosi ponad 600 mld zł ! I to są prawdziwe problemy. Tymczasem rzad woli sie zajmować zakłócaniem komunikacji (to bedzie tylko jej zakłócenie a nie przerwanie,bo jak już mówiłem oni i tak znajdą sposób na komunikacje- potrzeba jest matką wynalazku) pomiędzy kilkudziesiecioma pedofilami. (góra kilkuset z pośród tego 0,002% populacji polskiej ktorą wg statystyk stanowią pedofile, w końcu nikt z was nie myśli chyba, że WSZYSCY pedo siedza na Torze czy we freenecie)

Dodaj komentarz:

Możesz wykorzystać Markdown. Znaczniki HTML nie działają!

Wysyłając komentarz wyrażasz zgodę na jego publikację na zasadach licencji CC BY-NC-SA 3.0. Jeżeli się na to nie zgadzasz - nie komentuj.

Uwaga! Niniejszy serwis przechowuje adres IP osoby pozostawiającej komentarz. Chcesz pozostać anonimowy? Skorzystaj z Tora, lub bezpiecznego proxy. Z mojej strony gorąco polecam Tora w połączeniu z systemem GNU/Linux, przeglądarką Firefox oraz rozszerzeniem Torbutton.

Polecam: Tor Project

Powyższe logo jest zarejestrowanym znakiem handlowym The Tor Project, Inc.

Podgląd komentarza: