Miniblog: Prawo podatkowe
2009-12-16, Środa 20:35:56 +0100, autor Karol „Zal” Zalewski, licencja LPRCTKC
Zajęcia dot. prawa podatkowego miałem już jakiś czas temu na kierunku zarządzanie. Wbrew pozorom były to całkiem miło prowadzone zajęcia, a materiał na nich prezentowany nie był trudny do ogarnięcia. I wszystko byłoby piękne, gdyby nie to, że ze względu na uzyskane dochody (niewielkie, ale zawsze) muszę się zapoznać się z dwoma tematami. Jeden z nich wymagał sięgnięcia po ustawę dot. podatku dochodowego od osób fizycznych.
A teraz czas na gorzkie żale - znalezienie tego potworka o nazwie „Ustawa z dnia 26.07.1991 r. o podatku dochodowym od osób fizycznych” w wersji ujednoliconej to jakaś makabra. Okazało się jednak, że samo jej znalezienie to tylko połowa sukcesu. Przebrnięcie przez nią powoduje niewyobrażalny ból przeszywający trzewia. Czy udało mi się dociec prawdy? Może. Czytanie tych tekstów jest gorsze, niż ręczne rozwiązywanie zależności między paczkami w Slackwarze. Proste prawo? To obecne nawet obok takowego nie leżało.
2009-12-16, Środa 22:32:35 +0100
Na przyszłość polecam http://isap.sejm.gov.pl/ - znalezienie tam tekstu jednolitego do tej (i wielu innych) ustawy to kwestia sekund ;)
2009-12-16, Środa 22:38:30 +0100
Jeśli ustawa o PIT jest trudna w odbiorze to proponuje zapoznać się z ustawą o VAT :) Życzę miłej lektury ;)
2009-12-16, Środa 22:49:41 +0100
@RaV: Dziękuję! Widzę, że tam to nawet w PDF-ie mają.
@aquamarine: Brr... A najgorsze w tym wszystkim jest to, że tak właściwie warto byłoby się w tym orientować. Taki np. Kodeks Pracy to podstawa.
2009-12-16, Środa 23:12:48 +0100
isip.sejm.gov.pl, dokładnie, dobre teksty są jeszcze na polskieustawy.com i e-student.lex.pl (nie wiem jak tam z rejestracją. A że prawo nie jest dla normalnych ludzi... Kogoś to jeszcze dziwi?
2009-12-17, Czwartek 08:33:50 +0100
@Piotr: A ja się łudziłem, że to podobnie jak z kodem źródłowym. Język językiem, a później tylko trzeba przebrnąć przez odpowiednie nazewnictwo i oglądać, jak pięknie w praktyce wykorzystuje się KISS, DRY itp. W sumie mocno się nie pomyliłem - prawo jest podobne do Prologa, kod możesz czytać godzinami, a i tak dopiero po uruchomieniu wiesz, jak całość działa ;>
2009-12-17, Czwartek 09:59:14 +0100
@Zal: z prawem jest jak z kodem źródłowym. Jakość i czytelność kodu zależy niestety od umiejętności programisty. W C++ też można pisać kod bez funkcji i w oparciu o goto, tylko nikt o zdrowych zmysłach nie zatrudni kogoś tak piszącego na etatowego programistę.