Dysk w kieszeni USB i oszczędzanie energii
2009-12-05, Sobota 11:29:55 +0100, autor Karol „Zal” Zalewski, licencja LPRCTKC
Do mojego najnowszego nabytku, jakim jest terminal HP, dołączyłem ostatnio 2.5" calowy dysk twardy, który ma służyć za sieciową składnicę danych. Sieć jest jednak na tyle mała, iż sam dysk używany jest zaledwie kilka razy dziennie. Logicznym jest, iż w celu minimalizacji zużycia energii oraz hałasu należałoby zastosować odpowiednią politykę zarządzania energią, czyli inną, niż tą domyślną, która brzmi „zawsze włączony”. Cykliczne wyłączanie dysku ma pewien negatywny wpływ na czas życia dysku, ale w tym konkretnym przypadku nie powinien on być znaczący. Co do rozwiązania - niestety, ze względu na zastosowanie USB, typowe podejście, czyli hparm -S, jest nieskuteczne. Można sobie jednak z tym poradzić w inny sposób.
Wystarczy zainteresować się pakietem sg3-utils, a po jego instalacji przeczytać manual polecenia sg_start. Już pobieżne jego przeczytanie i wypróbowanie sg_start --stop /dev/disk/by-uuid/uuid-dysku-usb pozwala zauważyć, że w przypadku dysku USB bez problemu można wykonać „spin-down”. Łatwo się też można domyślić, że kwestię cyklicznego wykonywania tego polecenia i sprawdzania, czy jego wykonanie jest rozsądne można wykonać przy pomocy Crona i właściwego skryptu.
Najlepiej, aby skrypt wykonywał „spin-down” jedynie w przypadku, gdy z danych nie korzysta żaden aktywny proces. Rozwiązaniem jest użycie polecenia fuser. Oto i gotowy kod:
#!/bin/bash if [ \! "`fuser -c /punkt/montowania/dysku/usb 2>/dev/null`" ] then sg_start --stop /dev/disk/by-uuid/uuid-dysku-usb > /dev/null fi
Teraz wystarczy tylko wykorzystać polecenie crontab -e dla użytkownika root i umieścić tam poniższe linie, aby napisany przez nas skrypt wykonywany był co 10 minut.
# m h dom mon dow command */10 * * * * /sciezka/do/skryptu
Voilà! Dysk nie powinien już nocami wydawać żadnego dźwięku.
2009-12-05 o Sobota 13:42:51 +0100
Podobają mi się Twoje mini-howto związane z terminalem HP. Niby drobnostki, ale za to jak interesujące :)
2009-12-05 o Sobota 13:51:29 +0100
@Grzegorz: Dziękuję za wyłapanie błędów - poprawione :]
Co do samych wpisów na temat terminala to wygląda na to, że powinienem zebrać wszystko to, co do tej pory mi się przydało i utworzyć jeden, ale za to zdecydowanie dłuższy wpis. Będzie to z pewnością wygodniejsze dla kogoś, kto chciałby skorzystać z mojego doświadczenia przy uruchamianiu własnej maszynki.
2009-12-05 o Sobota 14:27:36 +0100
Myślę, że kategoria (plus tag?) zamiast osobnego dużego wpisu w zupełności wystarczy. ;-)
2009-12-05 o Sobota 15:18:10 +0100
@rozie: Kategorię i tagi zawsze określam, więc z tym też problemu nie będzie :]
2009-12-05 o Sobota 17:38:27 +0100
Jedno co by się przydało, to informacja o kategorii na stronie z wpisem, a nie tylko lista kategorii na głównej.
<span class="filedto">Napisane w <ENTRYCATEGORYBLOCK>
<a href="&ENTRYCATEGORYHREF;" rel="nofollow" title="Zobacz wszystkie wpisy w kategorii - &ENTRYCATEGORYHREFDESCR2;">&ENTRYCATEGORYHREFDESCR2;</a>
</ENTRYCATEGORYBLOCK></span>
Czy jakoś podobnie. ;-)
2009-12-05 o Sobota 17:51:28 +0100
@rozie: Dziękuję - dodane. A przy okazji ujawnił się pewien bug Joggera. Niektóre wygenerowane linki do kategorii nie działają z tego względu, iż są dłuższe (np. http://blog.4zal.net/kategoria/informatyka/hardware/compaq-t5520/), niż być powinny, aby móc do nich dotrzeć (np. http://blog.4zal.net/kategoria/hardware/compaq-t5520/).
A joggerowy Bugger nadal nie działa.
2009-12-05 o Sobota 18:18:18 +0100
Enjoy your blog engine! ;-)
2009-12-06 o Niedziela 12:09:39 +0100
Widzę, że na Allegro PQI CF 8GB COMPACT FLASH 150X można kupić już za 68 zł. Można, więc bez kombinacji, cieszyć się czymś w miarę dużym i cichym (wystarczającym na potrzeby Linuksa i regularnie przekopiowywanego i opróżnianego „torrent download storage”).
2009-12-06 o Niedziela 18:12:35 +0100
Zal: Myślałeś może nad zastosowaniem ATA over Ethernet?
2009-12-06 o Niedziela 22:12:42 +0100
@Grzegorz: Nigdy wcześniej nie słyszałem o takim rozwiązaniu. Tj. o SAN-ach tak, ale o ATA over Ethernet nigdy. Zapoznałem się i muszę stwierdzić, że w obecnej sytuacji nie jest to dla mnie coś, w co chciałbym inwestować. Nie widzę potencjalnych korzyści w przypadku tak małej sieci oraz moich potrzeb. Co nie zmienia faktu, że koncepcja jest miła.
2009-12-06 o Niedziela 22:16:01 +0100
Zal: Jak pierwszy raz usłyszałem o AoE to pomyślałem o Age of Empires :) Ale koncepcja naprawdę interesująca.
Z innej beczki, może pójdziesz w ślady Groszka i też udostępnisz obraz dysku, testuję od kilkunastu minut jego Gentoo i powiem, że gotowiec z Debianem bardziej by mnie ucieszył.
2009-12-06 o Niedziela 22:25:12 +0100
@Grzegorz: Nie wiem, czy jest sens. Z tego względu, że ja wcale nie skupiłem się na tym, aby zmieścić się w tych 64 MB. Na dysk flash wrzuciłem jądro oraz bootloadera (zajmując 23 MiB, punkt montowania /boot), a resztę systemu na pendrive 4 GB zajmując obecnie około 900 MiB (punkt montowania /). Duże to to, a do tego jest to najzwyklejsza instalacja Debiana.
2009-12-16 o Środa 00:25:02 +0100
Fajnie posiadać dysk który nie potrzebuje zasilania, ja jakiś czas temu wpakowałem się w zakup dysku Toshiby USB który ma odrębne zasilanie i trzeba nacisnąć "pstryczek" by się włączył. Przez ten niefortunny zakup trochę szwankuje mi automatyczny backup :) Bo bez sensu cały czas trzymać dysk włączony