] > Miniblog: Prawo vs moralność - Karol „Zal” Zalewski - Blog

Miniblog: Prawo vs moralność

2009-10-31, Sobota 19:38:33 +0100, autor Karol „Zal” Zalewski, licencja LPRCTKC

Osobisty system wartości i zasad moralnych. To podstawa. Zbudowany samodzielnie, pozbawiony bezkrytycznego przyjmowania tego, co oferuje nam otoczenie oraz drugiej skrajności, czyli negowania tychże zasad i wartości.

A prawo? Prawo to luźny zestaw zasad „naprawdę wolałbym, żebyś nie”. Jeżeli przeszkadza - zmodyfikuj je. Jeżeli nie jest to możliwe - znajdź się poza ich zasięgiem.

Komentarze do wpisu Miniblog: Prawo vs moralność
  1. Kasia powiedział(a):

    że niby "niebo gwiaździste nade mną, prawo moralne we mnie"?

  2. Sigvatr powiedział(a):

    Osobisty system wartości i zasad moralnych. To podstawa. Zbudowany samodzielnie, pozbawiony bezkrytycznego przyjmowania tego, co oferuje nam otoczenie oraz drugiej skrajności, czyli negowania tychże zasad i wartości.

    To żart? Nigdy nie budujesz go samodzielnie, zawsze na podstawie tego, co przekaże Ci otoczenie. Czy Ci się to podoba, czy nie. Nawet jeśli Ty jesteś wyjątkiem, to tylko potwierdzasz regułę.

  3. Zal powiedział(a):

    @Kasia: Jeżeli ma to oznaczać, że źródło moralności każdego z nas ma się zawierać w nas samych to jesteśmy całkiem blisko. Wolałbym jednak nie aplikować tutaj całej filozofii Kanta.

    @Sigvatr: Nie jest to żart. Kluczowe jest tutaj słowo "samodzielnie". Nie twierdzę, że system ten ma być niezależny i wynikać całkowicie z nas samych. Uważam jednak, że powinien on być świadomie konstruowany z tego, co znajduje się w naszym otoczeniu.

    Chociażby "nie zabijaj" - budując własny system należałoby zadać pytanie "dlaczego?", czy też "a co by się stało, gdyby widniało tam - zabijaj?". Byłoby natomiast nierozsądnym uznanie "nie zabijaj" za wartościową zasadę tylko dlatego, iż jest ona związana z wartościami uznanymi przez nasze otoczenie. To samo miałoby miejsce w przypadku negacji.

  4. Sigvatr powiedział(a):

    Niestety, choć masz dużo racji, wydaje mi się, że nie wszyscy są wstanie samodzielnie zbudować swoją moralność. Wielu ludzi poszukuje już gotowych, a właściwie przyjmuje - głównie z regli. Stąd się bierze to przekonanie o pochodzeniu moralności z religii.

  5. Zal powiedział(a):

    @Sigvatr: To interesujące z tego względu, iż przyglądam się obecnie teoriom związanym z rozwojem moralnym (szukając potwierdzenia, lub zaprzeczenia twych słów). Zarówno teoria Jeana Piageta, jak i Lawrence Kohlberga przewiduje etap, w którym to o postępowaniu człowieka decydują świadomie wybrane przez niego zasady etyczne. Konflikt natomiast znajduje się na innej płaszczyźnie - u Kohlberga jest to 6 etap rozwoju i według niego większość ludzi zatrzymuje się na 3 (szukanie aprobaty), lub 4 (zgodność z prawem) etapie. Wedle Piageta uzyskanie najwyższego etapu jest nieco bardziej prawdopodobne ;]

    Swoją drogą - muszę poszukać jeszcze innych, równie przystępnych źródeł wiedzy, bo widzę już, że nie są to jedyne teorie i obserwacje na tym polu. Swoją drogą - Wiki zawsze jest tym "mniej wiarygodnym" źródłem :]

  6. kodama powiedział(a):

    Bardziej wiarygodnym mogą się okazać moje notatki z psychologii rozwojowej... ;)

  7. matekm powiedział(a):

    Jak jakaś zasada moralna mi przeszkadza to też ją zmieniam;)

  8. Minio powiedział(a):

    Nie. Prawo to nie jest zbiór zasad z „powinieneś”, gdyż wtedy byłoby zaleceniem, a nie normą (dotyczy wzorów uświadomionych i jawnych — typologie dopuszczają też wzory realne, czyli te które są faktycznie respektowane, nawet jeśli w sferze deklaratywnej obowiązują inne). Zaś istotą norm jest to, że prócz wzorów zachowań mają także system sankcji, czyli kar i nagród stosowanych do jednostek które — odpowiednio — danych wzorów nie przestrzegają i respektują.

    Prawo nie stoi w żaden sposób w opozycji do moralności. Zazwyczaj prawo jest skodyfikowanym zbiorem uświadomionych i powszechnie respektowanych w danej społeczności wzorów postępowania. Dopiero z czasem takie prawo zaczyna modyfikować zachowania członków społeczności poprzez odpowiednie ustawy (jest to możliwe dopiero wtedy, kiedy skodyfikowane prawo jest respektowane przez społeczność).

    Moralność i prawo wzajemnie się dopełniają. Głównie z tego względu, że prawo dotyczy tylko obserwowalnych zachowań ludzkich i tylko na nie wpływa. Moralność zaś wpływa nie tylko na zachowania, ale i na myśli.

    Jeżeli pomyślę sobie o np. sąsiadce że jest „głupią kurwą”, to z prawnego punktu widzenia nic się nie stanie. Z moralnego (przyjmując moralność chrześcijańską; nie utożsamiam tych dwóch, chodzi tylko o czytelny przykład) natomiast popełniam grzech polegający na niedostosowaniu się do reguły „kochaj bliźniego swego jak siebie samego”.

    Jeżeli zaś napiszę co o niej sądzę krwią niemowlęcia na jej drzwiach, to nie tylko popełniam moralnie naganny czyn, ale i przestępstwo polegające na przynajmniej dewastacji mienia (nie wiem czy podlega to też pod zniesławienie — pewnie tak) (och, i jeszcze skądś muszę mieć krew niemowlęcia — czyli przy okazji zabójstwo ;) ).

  9. Zal powiedział(a):

    @Minio: Dziękuję za wytłumaczenie - przedstawiłeś to, jak wygląda relacja między prawem, a moralnością w czysto naukowym ujęciu. I właściwie nie można z tym dyskutować, bo to prawda.

    Niemniej jednak ja mam tutaj na uwadze subiektywny odbiór otaczającego mnie świata. W moim mniemaniu to właśnie samodzielnie wykreowana moralność powinna być nadrzędna względem prawa. Jeżeli zaś prawa nie możemy zmienić tak, aby pasowało do naszej moralności to powinniśmy znaleźć się poza jego zasięgiem. Dlaczego? A to ze względu na wspomniany przez Ciebie system sankcji i kar.

    Natomiast uważam, że temat tego, jak prawo oddziałuje na ludzi, jest znacznie ciekawszy, niż to, jak ludzie oddziałują na prawo. W tym przypadku przydałaby mi się zapewne lektura notatek Marty, jak i materiałów związanych z Twoją dziedziną, czyli socjologią.

    @matekm: Ale masz na myśli samodzielnie ustanowioną zasadę, czy tę znaną Ci z Twojego otoczenia?

  10. matekm powiedział(a):

    @zal: oczywiście, że mam na myśli ustanowioną przeze mnie i dla mnie zasadę. Możliwości zmian zasad moralnych innych osób raczej nie mam ;)

Dodaj komentarz:

Możesz wykorzystać Markdown. Znaczniki HTML nie działają!

Wysyłając komentarz wyrażasz zgodę na jego publikację na zasadach licencji CC BY-NC-SA 3.0. Jeżeli się na to nie zgadzasz - nie komentuj.

Uwaga! Niniejszy serwis przechowuje adres IP osoby pozostawiającej komentarz. Chcesz pozostać anonimowy? Skorzystaj z Tora, lub bezpiecznego proxy. Z mojej strony gorąco polecam Tora w połączeniu z systemem GNU/Linux, przeglądarką Firefox oraz rozszerzeniem Torbutton.

Polecam: Tor Project

Powyższe logo jest zarejestrowanym znakiem handlowym The Tor Project, Inc.

Podgląd komentarza: