] > Zagospodarowywanie noosfery - Karol „Zal” Zalewski - Blog

Zagospodarowywanie noosfery

2009-09-17, Czwartek 14:19:33 +0200, autor Karol „Zal” Zalewski, licencja LPRCTKC

O jednym z głównych przedstawicieli ruchu Open Source, czyli Ericu Raymondzie słyszało zapewne wielu z Was. Czy to dzięki lekturze eseju „The Cathedral and the Bazaar”, czy też ze względu na jego anarchistyczne1 zapędy. Wspominam o nim z tego względu, iż natknąłem się na kolejny jego esej. Poniżej przykładowy cytat:

Większość ludzi posiada w swoich umysłach oba te modele i rozumieją sposoby interakcji między nimi. Rząd, wojsko i zorganizowane grupy przestępcze to przykłady hierarchii przełożonych, żerujących na szerszej gospodarce wymiany, nazywanej „wolnym rynkiem”. Istnieje jednak trzeci model, zupełnie odmienny od obu pozostałych, o którym mówią raczej tylko antropolodzy: kultura prezentu.

Zagospodarowywanie noosfery”, gdyż tak właśnie został zatytułowany, jest zbiorem przemyśleń mających na celu określenie tego, co tak właściwie jest wartością w kulturze hackerskiej. Ukazuje, iż kultura programistów FLOSS to tzw. „kultura prezentu” opierająca się na niematerialnej walucie, którą można krótko podsumować słowem „prestiż”. Obnaża to, co kryje się za wieloma ideami.

Polecam! Naprawdę warto przeczytać tak, jak i inne prace Raymonda. Szczególnie, że tekst nadal jest aktualny i może być ujmowany w szerszym kontekście. To już nie tylko oprogramowanie FLOSS będące domeną hackerów, ale również świat wolnej kultury oraz blogosfera.

1 Patrz esej „Dlaczego jestem anarchistą”.

Komentarze do wpisu Zagospodarowywanie noosfery
  1. Matthew powiedział(a):

    Niestety, szpan i lans nie leży w prestiżu. ;P

  2. Zal powiedział(a):

    @Matthew: Przeczytaj esej, przeczytaj ;>

  3. Matthew powiedział(a):

    Zal, ja go czytałem wieki temu. Z resztą chyba nawet ode mnie się dowiedziałeś że istnieją polskie tłumaczenia tego. xD

    Nadal nie zmienia faktu, że Twój szpan i lans nie leży w poletku zwanym "prestiżem hackerów". ;]

  4. Zal powiedział(a):

    @Matt: Nie, na tytułowy esej natknąłem się dopiero kilka dni temu. A co do lansu i szpanu - masz niezdrowy nawyk wartościowania nieistniejących cech :D

  5. Matthew powiedział(a):

    No to gratuluje Ci spostrzegawczości. ;P

    Tu nie chodzi o wartościowanie. Bo fakt, szpan i lans jako taka cecha nie istnieje. To jest raczej czasownik (szpanować i lansować (się)). Które to akurat wychodzą Ci wyśmienicie (o czym oboje doskonale wiemy ;P). I nie chodzi tutaj o ocenianie Ciebie (chociaż momentami wku... jest niesamowicie jak na jabbera przychodzi info o Twojej kolejnej bezwartościowej notce ;P), ale stwierdzenie faktu, że taki już jesteś i basta (czego nie można pokonać to trzeba polubić). A świat byłby nudny bez swojego Zala. ;P

  6. Zal powiedział(a):

    @Matt: Tyle tylko, że "szpan" i "lans" to w naszym kręgu kulturowym pejoratywne określenia na wykonywaną czynność. Już nie wspominając o tym, że aktywne blogowanie w taki, czy inny sposób, nosi znamiona ekshibicjonizmu i jest nastawione na osiągnięcie pewnego niematerialnego zysku. Chociaż i materialny się zdarza. Dlaczego tak sądzę? Niech będą to chociażby imiona oraz nazwiska autorów pojawiające się na blogach :D

    A co do reszty - podoba mi się Twój tok rozumowania. Matt pragmatyczny, aż do bólu. Nie ważne, czy Zal wierzy w Matta, ważne, że Matt wierzy w Zala ;D

  7. mierzeja powiedział(a):

    "kultura prezentu", czyli kolejna utopijna wizja świata bez pieniędzy? ;>

  8. Karol „Zal” Zalewski powiedział(a):

    @mierzeja: Zdecydowanie nie. Jest to zachowanie obserwowane tam, gdzie istnieje nadmiar dóbr. Przykładem może być wspomniany Internet. Ona wcale nie neguje pieniędzy. Ba! Wręcz przeciwnie - jedno z drugim może świetnie współdziałać. Zauważ, że w przytoczonym cytacie Raymond wymienia trzy modele. Przy czym o jednym z nich wypowiada się w sposób pejoratywny. Nie jest to ani wolny rynek, ani kultura prezentu ;>

  9. Grzegorz powiedział(a):

    Ten typ kultury znacznie lepiej wpisuje się w realia świata wirtualnego, bo kto dla „prestiżu” zrezygnuje z nadwyżek i odmieni pozycję gorzej sytuowanych? Niemniej jednak nie tylko internet może być przykładem miejsca, gdzie kultura prezentu mogłaby i sprawdza się. Ameryka Północna, Europa i część pozostałych kontynentów produkuje tak dużo dóbr, że zawsze istnieją nadwyżki.

  10. Szymon powiedział(a):

    bla bla bla

    btw, po grzyba to tłumaczyć na PL ?

  11. Matthew powiedział(a):

    @Szymon: z tego samego powodu dla którego ktoś tłumaczy programy, filmy, książki, anime, seriale, itp. Ma po prostu za dużo wolnego czasu i chce go jakoś spożytkować. Nie wszyscy muszą znać perfekcyjnie angielski. ;]

  12. D4rky powiedział(a):

    Matthew, jeśli kogoś interesuje kultura hackerska to i tak powinien znać angielski ;)

  13. Zal powiedział(a):

    @D4rky: Oczywiście, powinien. Co nie zmienia faktu, że bariery językowe istnieją tak, czy inaczej. Uważam, że tłumaczenie tekstów (o ile oddaje sens oryginalnego źródła) jest jak najbardziej korzystne.

  14. Matthew powiedział(a):

    @D4rky: niekoniecznie. Jeżeli ktoś chce tylko poczytać u źródła jak to się wszystko zaczęło a nie chce się w to bawić to po co mu znać angielski? Nie muszę znać niemieckiego jeżeli interesuję się psychologią i chciałbym poczytać Freuda (czy w jakim on języku pisał) czy czeskiego jeżeli chcę spędzić wieczór przy Szwejku.

  15. Zal powiedział(a):

    A jeszcze odnosząc się do komentarza mierzeja uważam, że warto umieścić tutaj kolejny cytat, tym razem w oryginalnej wersji językowej:

    The verdict of history seems to be that free-market capitalism is the globally optimal way to cooperate for economic efficiency; perhaps, in a similar way, the reputation-game gift culture is the globally optimal way to cooperate for generating (and checking!) high-quality creative work.

    Bardzo mi się podoba ;]

Dodaj komentarz:

Możesz wykorzystać Markdown. Znaczniki HTML nie działają!

Wysyłając komentarz wyrażasz zgodę na jego publikację na zasadach licencji CC BY-NC-SA 3.0. Jeżeli się na to nie zgadzasz - nie komentuj.

Uwaga! Niniejszy serwis przechowuje adres IP osoby pozostawiającej komentarz. Chcesz pozostać anonimowy? Skorzystaj z Tora, lub bezpiecznego proxy. Z mojej strony gorąco polecam Tora w połączeniu z systemem GNU/Linux, przeglądarką Firefox oraz rozszerzeniem Torbutton.

Polecam: Tor Project

Powyższe logo jest zarejestrowanym znakiem handlowym The Tor Project, Inc.

Podgląd komentarza: