Dziennik Karola Zalewskiego

Prezentacje w dobrym stylu: LaTeX i Beamer

Gdyby ciężka praca prowadziła do bogactwa, to najbogatsi byliby niewolnicy.

Jestem leniwy. Skrajnie leniwy. Wszelkiego rodzaju zadań podejmuję się tylko dlatego, iż wiem, że dzięki temu będę mógł być na starość jeszcze bardziej leniwym człowiekiem. Zależy mi na ich prostym, szybkim i precyzyjnym wykonaniu. Ludzie leniwi nie znoszą konieczności poprawy tego, co już raz zrobili. To zajęcie dla osób pracowitych.

Ostatnimi czasy tworzę dziesiątki prezentacji. Zależy mi na tym, aby nie wkładać w ich tworzenie zbyt wiele wysiłku, a przy okazji chcę, aby wyglądałby profesjonalnie. Staram się, aby slajdy były estetyczne, czytelne i wartościowe, a zarazem stanowiły tło tego, co mówię i objaśniam. Ja myślę o treści, a komputer ma się troszczyć o formę. OpenOffice.org Impress jest dobry, ale... mało efektywny. Istnieje jednak lepsze rozwiązanie.

Ile to już razy wspominałem, że uwielbiam TeX-a i wszystko, co jest z nim związane (LaTeX, XeLaTeX itp.)? A o tym, że Beamer (z moim ulubiony stylem) to narzędzie dla najbardziej leniwych prezenterów? Pewnie dziesiątki razy, ale nie zaszkodzi kolejny raz o tym wspomnieć. Może zyska kilku nowych użytkowników.

Polecam Beamera! Świetnie radzi sobie z prezentacjami. W gruncie rzeczy jest to rozwiązanie idealne - szybkie, proste i, co najważniejsze, skuteczne. Na początku wymaga nieco wysiłku, ale ludzie leniwi wiedzą, że początkowy koszt nie jest tak istotny jak późniejszy zysk. To inwestycja.

Komentarze:

1. Piotr Pyclik dnia 2009-07-24 o 18:51:42 powiedział(a):

Ja już wiem ze będę pisał magisterkę w LaTeX-u, miałem okazję pisać parę pierdółek na uczelnię i strasznie mi się spodobało. :)

2. Zal dnia 2009-07-24 o 18:56:50 powiedział(a):

@Piotr: Ja również. Jest dla mnie kwintesencją tego, jak powinien wyglądać idealne narzędzie do tworzenia dokumentów dla inżyniera ;]

Niestety ma też swoje dwie wady: sposób opisu tabelek (bardziej skomplikowane zdarza mi się rzeźbić nawet przez godzinę) oraz niską popularność pośród ZU. To ostatnie jest irytujące, gdy nagle okazuje się, że jedno z najlepszych rozwiązań do pracy grupowej nad dokumentami (system kontroli wersji + LaTeX) nie może być zastosowany, bo grupa umie obsłużyć tylko Worda i to na poziomie "do czego służą style?" :P

3. Piotr Pyclik dnia 2009-07-24 o 19:00:11 powiedział(a):

W tekstach prawnych najbardziej zaawansowanym czego się używa, jest znak paragrafu - ludzie cudza wyczyniają, kiedy nie chce lub nie potrafią go normalnie napisać, bywa zastępowany znakiem "&" lub po prostu skrótem "par.". ;) Tabelek bankowo nie będę używał, a popularność? Magisterkę sam będę przecież pisał. :)

4. Airborn dnia 2009-07-24 o 21:37:56 powiedział(a):

byle by nie okazało się, że ktoś w między czasie chce od was (albo od nas w zasadzie) pracę w .doc'u ;)

5. renq dnia 2009-07-24 o 23:05:50 powiedział(a):

U mnie na uczelni niektórzy promotorzy wręcz wymagali, aby praca była pisana w LaTeXu. Zresztą LaTeX jest prostszy niż Word, bo wszystko sam układa. :)

6. Radek dnia 2009-07-25 o 08:15:53 powiedział(a):

W sumie wystarczyłoby podać parę sensownych wymogów odnośnie pracy, żeby studenci albo się nauczyli Worda, albo pisali w LaTeXu. Dla przykładu:

- spis treści zgadzający się z rzeczywistością (widziałem prace gdzie ktoś dodał parę stron z podziękowaniami na początku i spis treści był przesunięty o parę stron względem zawartości pracy)

- numeracja obrazków, tabel itp. i odnoszenie się do tej numeracji w tekscie

- ponumerowana bibliografia i odnoszenie się do niej w tekscie (słyszałem historie o recenzentach, którzy sprawdzają, czy do każdej pozycji w bibliografii jest odnośnik w tekscie, żeby wykluczyć studentów którzy dopisują pozycje bibliograficzne nie wiedząc co jest w środku tych książek/artykułów)

- a na koniec należałoby zobaczyć jak praca wygląda i kazać sensownie sformatować

Myślę, że student, który by raz musiał poprawić np. wszystkie odnośniki do obrazków w pracy, szybko by się nauczył używać choćby Worda jak trzeba.

7. Szymon dnia 2009-07-25 o 09:03:25 powiedział(a):

@Radek, http://so.pwn.pl/lista.php?co=artyku%B3 MSPANC.

jestem na zaocznych gdzie MSW/OOW są normą,
ja póki co stosuję stosuję czyste ASCII i o dziwo
jeszcze nikt z prowadzących nie zgłaszał pretensji
(a 4 semestry pękły).

8. Radek dnia 2009-07-25 o 09:06:04 powiedział(a):

ort poprawiony ;)

Magisterkę też napiszesz w czystym ASCII? ;) No i co z obrazkami, schematami itp.

9. Airborn dnia 2009-07-25 o 09:06:31 powiedział(a):

jak to co? AsciiArt! :P

10. Radek dnia 2009-07-25 o 09:07:38 powiedział(a):

No, to jest jakieś rozwiązanie... To by chyba była pierwsza taka magisterka od czasów zniknięcia maszyn do pisania ;)

11. Szymon dnia 2009-07-25 o 09:22:21 powiedział(a):

hm.. w moim przypadku inżynierka nie magisterka. W tym przypadku raczej nie był by to dokument ASCII-only, aczkolwiek również "tekstowy" tyle że z użyciem unikodu. Całkiem łatwo można mieć wtedy w "czystym tekście" siedmiopiętrowe wzory, gdyby ktoś czuł potrzebę zapisywania takowych. Jak mi się będzie chciało to napiszę w docbuku z xslt (lub dsssl, xml ssie -- wole sgml) do: czystego tekstu, xhtml+mathml i techa.

12. Radek dnia 2009-07-25 o 09:24:53 powiedział(a):

Wzory to nie tylko piętra ;) Nie wiem jak to wygląda w Twojej działce, ale zapisanie równania Schroedingera, albo równań Maxwella bez użycia całej menażerii różnych znaczków jest dość karkołomnym zadaniem.

13. Szymon dnia 2009-07-25 o 09:35:03 powiedział(a):

Radek, moją działką jest informatyka na poziomie niezbyt zaawansowanym (eufemizm).

Zapewniam Cię że w unikodzie jest dość pierdułek do zapisu wyrażeń matematycznych.

14. Szymon dnia 2009-07-25 o 09:36:28 powiedział(a):

tzn, nie przychodzi mi do głowy nic będącego w powszechnym użyciu czego w unikodzie nie uwzględniono.

15. Radek dnia 2009-07-25 o 09:38:56 powiedział(a):

Nie znam wszyskich unikodowych znaczków. Nie wykluczone, że sporo się da zapisać. Pochodne cząstkowe pewnie są, sporo operatorów z teorii pola pewnie też jest. Ale czy jest możliwość postawienia od 1 do 3 kropek nad każdym znaczkiem? Czy jest możliwość włożenia dowolnego znaczka w indeks dolny lub górny (także piętrowo)? Pewnie nie ma, więc dla fizyka, czy matematyka taka opcja odpada.

16. Szymon dnia 2009-07-25 o 09:57:05 powiedział(a):

wszystkich unikodowych "znaczków" ( co to takiego ? ) to pewno nikt nie zna ;) to i owo można zrobić, polecam "Unicode Technical Report #25". W szczegóły wchodzić nie będę bo i po co. Oszem, jeśli ktoś produkuje teksty matematyczne hurtem to "czysty tekst" jest sztuką dla sztuki. Mi chodzi o sytuację kiedy wzorów jest niewiele (bądź wcale), w takim wypadku jestem zwolennikiem czystego tekstu. Nie bardzo rozumiem ludzi którzy prosty opis produkują w odeefie i wysyłają mailem jako załącznik. Jak nie można było po bożemu...

Btw, co prawda unikod przewiduje zapis dość skomplikowanych wyrażeń... ale mało które narzędzia dobrze sobie z tym radzą :> tzn. ostatnio się tym bawiłem jakiś czas temu ale nie doszły do mnie słuchy że coś się zmieniło na lepsze.

17. Radek dnia 2009-07-25 o 10:00:52 powiedział(a):

To jeszcze nic - są ludzie, którzy notki typu "kupić jajka" zapisują sobie w Wordzie ;) A moja siostra, bądź co bądź bystra dziewczyna, któregoś dnia wysłała mi mailem zdjęcia do obejrzenia zapisane... w Wordzie. Bogu dzięki ostatnio przesiadła się na Macbooka więc trochę ochłonie od MS ;)

18. valanthe dnia 2009-07-25 o 12:08:30 powiedział(a):

To ja wrócę do tematu i też poprę Beamera.
Oddawałam prezentacje z jednego projektu, gdzie warta była ona 30% oceny z projektu (z czego połowa była za wygląd :P)
Prezentacje złozyliśmy w niespełna godzinę, gdzie najwiecej zajęło szukanie w necie obrazków.
Prowadzący napisał nam:
"atrakcyjna kompozycja prezentacji (spis treści na marginesie, na slajdach poszczególne zagadnienia w osobnych ramkach)".
A wszystko to załatwil LateX+Beamer.
Jak sobie pomyślę, że ktoś klika przez godzinę układ graficzny w Impressie albo PP, że zebraniu o treści nie wspomne, to mam ochotę skasować OO z kompa. I tak trzymam go już tylko do spełniania funkcji odczytu dokumentów :)

19. daytek dnia 2009-07-25 o 14:39:35 powiedział(a):

Jeżeli chodzi o estetykę, to mnie się bardzo podoba Power Point 2007 . Robi niesamowite wrażenie.

Co do szybkości pracy z Beamerem... Jeżeli się już ma dokument w LateXu np. jakiś raport i na jego podstawie się robi prezentacje, to tak, zgadzam się. Beamer jest szybki, bo wystarczy praktycznie przekleić. Jeżeli chodzi o pisanie od początku i od ręki ... nie wiem, czy pisanie ręcznie wypunktowania itd. jest szybsze od PP cyz Impressa. No ale ... sam używam Beamera i polecam :)

20. Radek dnia 2009-07-25 o 14:53:51 powiedział(a):

To zależy, czasem PP potrafi się tak dziwnie zachowywać, że uzyskanie czegoś, co by ładnie wyglądało graniczy z cudem. A to obrazki krzywe, a to tabelka sie rozjeżdża. Piszesz, że jak się ma już prezentację to jest łatwo - ale przecież wystarczy jeden slajd żeby się go dało kopiować ;) A więc można ściągnąć z sieci pierwszą z brzegu prezentację i wywalić wszystko poza jednym slajdem.

21. zx dnia 2009-07-25 o 14:55:20 powiedział(a):

PowerPoint 2007 też potrafi szybko i bezporoblemowo zrobić ładną prezentację. Właściwie troszczymy się tylko o treść. Trochę ich w tym semestrze zrobiłem, więc wiem dobrze. ;)

22. Zal dnia 2009-07-25 o 21:27:46 powiedział(a):

@zx: Z mojego punktu widzenia Power Point ma co najmniej dwie wady: nie stać mnie na niego (nie jest udostępniany w MSDNAA) oraz nie jest kompatybilny z używanym przeze mnie systemem operacyjnym ;] Na marginesie - dopiero MS Office 2010 będzie w stanie konkurować z LaTeX-em pod względem poprawności składu tekstu.

@daytek, Radek: W moim przypadku LaTeX + Beamer zawsze jest szybszy ze względu na to, że zawsze mam pod ręką szablon, z którego korzystam. Nie bawię się wyglądem - dostarczam jedynie tekstu oraz grafiki.

Ale oczywiście - są ludzie, którzy posiadają taką wprawę w posługiwaniu się MS PowerPoint, lub OO.org Impress, że wykorzystanie Beamera byłoby dla nich krokiem wstecz ;p

23. daytek dnia 2009-07-25 o 21:33:15 powiedział(a):

@Zal, Karol :) : Przecież w Impressie czy PP też są szablony "pod ręką" i wystarczy dodać treść. Ba! Powiem, że nawet łatwiej jest zmodyfikować szablon do własnych potrzeb.

Za Beamerem, przede wszystkim przemawiają do mnie : 1. Automatycznie generowane spisy treści czy wskazywanie miejsca prezentacji. 2. Ąutomatyczna strona tytułowa. 3. Składanie tekstów technicznych, wzory itp.

Przeciw:
Bardzo nie podoba mi się w Beamerze, że jeżeli robimy tzw. "pause" między wypunktowaniami, to tworzy kolejne strony w PDFie. Wiem, że jakby zrobić z PP czy Impressa PDFa to też by tak było.. no ale w Beamerze innego formatu nie ma.

24. Zal dnia 2009-07-25 o 21:42:52 powiedział(a):

@daytek: W rozmowie uczestniczyła jeszcze jedna osoba o imieniu Radosław, dlatego napisałem "Radek" oraz osobno "daytek".

Co do samego formatu, czyli PDF-a to... mamy zupełnie odmienne zdania na ten temat :D Chociaż przyznaję, że generowanie efektów do ODP, czy też PPT byłoby dla wielu osób udogodnieniem.

25. rzyjontko dnia 2009-07-26 o 18:53:20 powiedział(a):

Prezentacje w LaTeX-u

Karol przypomniał mi, że na moim dysku cały czas leżą nie udostępnione jeszcze prezentacje, które przygotowywałem do prac magisterskich. Udostępnienie ich na blogu:


jest trywialne (znowu dostajecie pełne paczki),
zmniejszy prawdop[.[...]

26. Hexe dnia 2009-07-26 o 22:26:07 powiedział(a):

@daytek: Nie wiem, jak w aktualnym PP, ale stare wersje oraz OO mają kupy, a nie szablony ;). To w ogóle nie wygląda.

Poza tym używanie edytorów WYSIWYG sprzyja łamaniu zasad tworzenia prezentacji. Na jednym slajdzie można znaleźć czcionki szeryfowe i bezszeryfowe (Comic Sans, aaaa!), w pięciu wielkościach i dziesięciu rodzajach. Do tego ludzie nie wiedzą, że nie należy zmniejszać tekstu. W Beamerze trzeba poszukać, jak tego dokonać, a nie wszystkim się chce ;).

BTW, swoją magisterkę napisałam w LaTeX-u i nie wyobrażam sobie, że miałabym się męczyć z jakimkolwiek edytorem tekstu. Szczerze mówiąc, podziwiam tych masochistów, którzy to robią :D.

27. Radek dnia 2009-07-26 o 22:28:51 powiedział(a):

Fakt, że zrobienie gniota w LaTeXu (i Beamerze oczywiście) wymaga sporego wysiłku, a w Wordzie czy PP to łatwizna ;)

28. Szymon dnia 2009-07-26 o 22:29:58 powiedział(a):

dla mnie zrobienie gniota w latechu to pestka ;)

29. matrixik dnia 2009-07-27 o 09:58:14 powiedział(a):

Ja to z Tex-em mam tylko jeden problem (piszę przy pomocy LyXa pod Win XP): już na trzecim komputerze nie mogę wygenerować zwykłego pliku odt. Znaczy pliki się tworzą ale zawsze wychodzą puste. Korzystałem z TeX Live i MiKTeX-a i ciągle mam to samo. PDFy i inne formaty ładnie wychodzą a ten odt za nic nie chce się wygenerować.
Szukałem w internecie podobnych problemów i wszędzie były takie same odpowiedzi: sprawdź czy dobrze zainstalowałeś, przeinstaluj itp. Tak, jakbym kurcze tego już nie zrobił na samym początku :(

30. lukki dnia 2009-10-06 o 23:06:04 powiedział(a):

A ja właśnie wróciłem z Beamera na PP. Ok, przyznam, że dopiero się uczyłem (z LaTeXem miałem już wcześniej trochę do czynienia). W trzy godziny w PP zrobiłem to, co zajęło mi 3 dni w Beamerze.

Największe zarzuty dla Beamera:
- brak automatycznego dopasowania wielkości grafiki np. do rozmiaru strony, tabeli (ogólnie dostępnego miejsca). W PP to widać (wysiwyg)
- slajd wychodzi poza ekran bez ostrzeżenia (a bez wysiwyg nie widać). Potem muszę kombinować i z jednego slajdu robić dwa ...

Nie jestem zwolennikiem firmy z Redmond, ale LaTeX (a raczej Beamer) też kuleje :(
Poza tym, filozofia TeXa: "pisz, a ja zajmę sie resztą" to również chwyt reklamowy. Siadając do niego trzeba posiadać sporo doświadczenia (w TeXu) (a przydają się tez podstawy typografii), inaczej efekt będzie gorszy niż dla WYSIWYG.

ASCII rulez ...

Pozdro

31. lukki dnia 2009-10-06 o 23:09:14 powiedział(a):

...ok, TeX (jak wszystkie inne hypertekstowe języki opisu) jest niepokonany, jeśli chodzi o przenośność kodu (w znaczeniu kopiuj-wklej) - niczego po drodze nie zgubię.
Ale to jednocześnie sprawia, że kod źródłowy staje się nieczytelny (zaśmiecony tagami) ...

32. Mort dnia 2010-01-10 o 22:48:26 powiedział(a):

I Wy się nazywacie inżynierami itd...? Pouczcie się trochę grafiki komputerowej i dajcie spokój z jakimiś beznadziejnymi beamerami w LaTeX. I nie mówcie, że to się tak szybko robi, to co w LaTeX zrobicie w 5 minut ja w dwie minuty zrobię szybciej i ładniej we Flashu, czy prostym Power Poincie. Do nauki lenie!!!

Dodaj komentarz:

Możesz wykorzystać Markdown. Znaczniki HTML nie działają!

Wysyłając komentarz wyrażasz zgodę na jego publikację na zasadach licencji CC BY-NC-SA 3.0. Jeżeli się na to nie zgadzasz - nie komentuj.


Podgląd komentarza: