Dziennik Karola Zalewskiego

Praca magisterska

Wygląda na to, że do czerwca br. wypadałoby wybrać temat pracy magisterskiej. Nie podano jeszcze oficjalnych terminów, ale chodzą plotki, że kolejny raz Wydział nie do końca radzi sobie z komunikacją. Najlepiej byłoby, gdybym to ja sam ten temat zaproponował i przekonał do niego promotora. Tak, czy inaczej tematu pracy jeszcze nie mam, ale posiadam pewne założenia, co do sposobu jej pisania:

Zastanawiam się też nad tym, jak ma wyglądać kwestia wykorzystanego języka. Psychol zasugerował wykorzystanie j. angielskiego ze względu na to, iż jest obecnie standardem. Praca, studia doktoranckie, konferencje, publikacje itp. będą miały więcej wspólnego z j. angielskim, niźli z polskim. W moim przypadku mógłby to być jednak strzał w stopę. Łamana angielszczyzna w pracy magisterskiej to nie jest coś, czym chciałbym się chwalić w przyszłości.

Forma pracy jest już określona i naiwnie liczę na to, że pozostanie bez zmian zaakceptowana przez "górę". Potencjalnego promotora też widzę, tylko jeszcze tematu brak. Mam weekend na obmyślenie koncepcji tak, aby w ciągu tygodnia udać się na rozmowy do potencjalnego promotora w celu jej dookreślenia.

Komentarze:

1. Ktos dnia 2009-05-16 o 10:29:31 powiedział(a):

Z językiem angielskim może być problem, w zależności od tego jak to widzi twoja uczelnia i promotor, niektóre są niekoniecznie chętne i sprawiają problemy. No i zawsze możesz spróbować napisać o czymś, o czym w Polsce jest mało, czy też w języku polskim prawie nie ma publikacji – problem będzie z literaturą, ale za to jaka radość z napisania czegoś pierwszego ;-)

2. Zal dnia 2009-05-16 o 10:54:37 powiedział(a):

@Ktos: Dobry pomysł, niech ja tylko zawężę krąg poszukiwań, bo obecnie trudno mi określić kierunek w jakim chciałbym dążyć.

Programowanie agentowe, systemy wieloagentowe? A może zupełnie inny kierunek – np. wirtualizacja, chmurki, gridy i inne dosyć oklepane tematy? Jeszcze trochę nad tym posiedzę ;]

3. kodama dnia 2009-05-16 o 11:22:46 powiedział(a):

Wydaje mi się, że istotnym jest, żeby sprawdzić, jakie wymagania co do formatu pracy ma uczelnia. Na przykład ze względu na program antyplagiatowy i tym podobne cuda na UG należy oddać pracę licencjacką pisaną czcionką Times New Roman, pkt 12, odstęp półtora wiersza zapisane w formacie *.rtf.
Jeżeli chodzi o język angielski, to powszechną praktyką w przypadku prac nowatorskich i tak dalej jest pisanie abstraktu na 150-250 słów w jęz. angieslkim, który streszcza założenia pracy. Jeżeli ktoś będzie szukał na świecie publikacji na ten temat, to będzie wiedział, że taka pojawiła się w Polsce i w wtedy można podjąć inicjatywę związaną z tłumaczeniem na angielski.

4. bobiko dnia 2009-05-16 o 11:29:11 powiedział(a):

Ja też w tym roku piszę a raczej mam do stwoerzenia jakiś projekt na pracę inżynierską. Temat a raczej kierunek obrany, tyle ze muszę to zarysowac na schemacie, opisać poszczególne funkcje i takie tam. (tak tworzę to wraz z kumplem heh).

5. Airborn dnia 2009-05-16 o 11:40:39 powiedział(a):

coś mi się obiło o uszy, że własne tematy trzeba było zgłaszać znacznie wcześniej, ale możliwe, że to jakaś plota tylko. co do wybranego przez Ciebie zestawienia, to bardzo fajne, w zasadzie sam też jestem przekonany do LaTeXa, chociaż nie zamierzam jakoś specjalnie szaleć z fontami czy czymkolwiek innym ;) szkoda, że nikt z PG nie udostępnia gotowej klasy dla LaTeXa jak ma to miejsce chociażby na Zarządzaniu UG

6. Zal dnia 2009-05-16 o 11:47:37 powiedział(a):

@kodama: Dopytam się, bo wszędzie wygląda to inaczej. Nawet UG prezentuje różne podejścia – na niektórych wydziałach poleca się wręcz korzystanie z LaTeX-a.

@bobiko: Interesująca sprawa z tym zespołem. Jestem ciekaw, jak sobie poradzisz. Nie ukrywam, iż opcja pisania pracy magisterskiej w dwie osoby nadal nie została przeze mnie wykluczona ;]

@Airborn: Psychol rozmawiał już z paroma osobami z katedry i co ciekawe, są oni obecnie na etapie „tematy? jakie tematy? pewnie znowu poinformują nas na tydzień przed terminem”. W ogólności – wiele osób nie ma nic przeciwko temu, aby podrzucać im tematy teraz. Będą mieli mniej pracy przy ich wymyślaniu ;]

Co do szablonu – głupia sprawa, prawda? Ponoć na jednej z katedr informatycznych (KAiMS) istnieje nieoficjalny, wewnętrzny szablon dla prac magisterskich stworzony przez Adriana Kosowskiego :D

7. Airborn dnia 2009-05-16 o 11:49:10 powiedział(a):

ten z UG też nie jest oficjalny… głupia sprawa, ale może by tak ten z ETI też wypłynął gdzieś, kiedyś?:P

8. bobiko dnia 2009-05-16 o 11:51:22 powiedział(a):

@Zal – Nie ukrywam, że jestem w grupie z osobą która od lat wspolpracuje przy roznych pracach. tzn ja koder / designer on typowo programista. Wiec nie bedzie tak źle u mnie ;) Tylko kwestia dokumentowania tego wzszystkiego w jezyku oficjalnym, ba ma byc prawie wszystko po polsku, bo rektor jest bardzo uczulony na zwroty po ang i zawsze do tego przypierdziela (rady od starszych kolegów :D)

9. Zal dnia 2009-05-16 o 11:53:03 powiedział(a):

@Airborn: Odezwij się mejlowo to wypłynie ;]

@bobiko: Z tego, co piszesz to bardzo miło będzie Ci się z nim pracować. Nie to, co dwóch kumpli z projektu grupowego – zapisali się we dwóch, chcieli dopisać trzeciego, a tam już dopisała się do nich kolejna osoba, do której nie pałali miłością ;>

10. bobiko dnia 2009-05-16 o 11:56:16 powiedział(a):

@Zal no własnie tego uniknelismy – mielismy miec staroscine w grupie, ktora brzydko mowiac slizga sie miedzy semestrami, a jak zaczela nam wmawiac jakiego promotora wybrac, to po prostu powiedzielismy „STOP”. Po prostu lubie pracowac z osoba, ktora ma pojęcie, wizję a nie jakies widzimisie z innej planety.

11. bmisiekb dnia 2009-05-17 o 00:04:21 powiedział(a):

Co do licencji na której chciałbyś pracę udostępnić. To nie wiem czy to możliwe (oczywiście jak JA mam to w zwyczaju treści samej licencji nie czytałem :P), ponieważ z tego co mi się o uszy obiło, to właścicielem praw do Twojej pracy licencjackiej/magisterskiej staje się uczelnia! I wtedy chęć udostępnienia jej na jakiejś tam licencji może nie mieć większego znaczenia.

Innymi słowy trzeba by było się wczytać w regulaminy, albo zapytać kogoś w dziekanacie:)

12. Zal dnia 2009-05-17 o 10:36:28 powiedział(a):

@bmisiekb: Podejrzewam, że mogą mnie wysłać do prawników PG – to byłaby klęska ;D Ale dzięki za wskazówkę, warto się tym w ten sposób zainteresować.

13. daytek dnia 2009-05-18 o 17:16:45 powiedział(a):

To jakiego promtora upatrujesz ?

14. Airborn dnia 2009-05-18 o 18:12:53 powiedział(a):

btw, dziś rozmawiałem z jednym doktorem jak sprawa tematów wygląda na biomedzie. zanim dziekanat nie wyśle listu jasno sprawiającego sprawę, dopóty na katedrach się nie śpieszą. potem ustalają tematy, a potem pytają studentów o ich ewentualne propozycje, przynajmniej u nas tak to wygląda…

15. Zal dnia 2009-05-18 o 20:33:08 powiedział(a):

@Airborn: U nas niektórzy zachęcają już do wymyślania własnych tematów :]

@daytek: Myślę obecnie o co najmniej dwóch osobach, z którymi styczność mam już od dłuższego czasu – dr Paweł Czarnul i dr Mariusz Matuszek. Chociaż nie wykluczam, że i z innymi osobami na ten temat porozmawiam. A Ty o kim myślisz?

16. daytek dnia 2009-05-18 o 20:37:10 powiedział(a):

@Zal: Matuszek .. OMG :] Jeden z ludzi, ktorzy wg mnie najbardziej sie nie nadaja do tej roli. Koleś jest tak zapominalski i zakręcony, że szok ;x Na zajęcia własne zapomina chodzić..

Czarnul – z tego co słyszałem jest bardzo wymagający co do pisania pracy mgr i oczekuje raczej większych części jeżeli ma już coś sprawdzać i podpowiadać. No ale kompetencji, wiedzy, siły organizacyjnej na pewno nie można mu odmówić.

Ja (nie)stety jestem skazany na prof. Goczyłę naszego (nie)wysokiego dziekana :) Jest dopisany na sztywno do tematu jaki chcę realizować.

17. Zal dnia 2009-05-18 o 21:04:39 powiedział(a):

@daytek: Może opiekun (tak to stanowisko się nazywało? asystent promotora?) trafi Ci się bardziej charyzmatyczny ;]

Co do wymienionych przeze mnie osób – zapewniam, że przynajmniej z jednym z nich mam już do czynienia od prawie 3 lat. Wiedzy im odmówić nie można, a co do organizacji… Cóż, wystarczy, że ja będę o to dbać ;] Na całe szczęście – jako klienci i opiekunowie projektu grupowego sprawdzają się naprawdę nieźle.

18. Anonim dnia 2009-07-23 o 12:46:03 powiedział(a):

@Zal: jak rysujesz schemat, to wydrukuj do postscriptu lub PDF-a. Nie polecam uzywac PNG (chyba, ze nie masz wyjscia) - to mimo wszystko grafika bitmapowa, a nie wektorowa.

19. Zal dnia 2009-07-23 o 14:18:26 powiedział(a):

@Anonim: Słuszna uwaga. Wszelkie schematy, diagramy i wykresy zdecydowanie lepiej przechowuje się wektorowo ;]

Dodaj komentarz:

Możesz wykorzystać Markdown. Znaczniki HTML nie działają!

Wysyłając komentarz wyrażasz zgodę na jego publikację na zasadach licencji CC BY-NC-SA 3.0. Jeżeli się na to nie zgadzasz - nie komentuj.


Podgląd komentarza: