Dobry edytor LaTeX-a
2009-03-29, Niedziela 00:11:07 +0100, autor Karol „Zal” Zalewski, licencja LPRCTKC
To niezdrowe. Nawet bardzo. Człowiek nie powinien się tak bardzo ekscytować odnalezieniem edytora idealnego LaTeX-a. A jednak. Wszystko to za sprawą Occulkota, który przypomniał mi o pewnym wpisie, oraz pbma, który twórcą tegoż wpisu jest.
- Emacs (z wbudowanym FlySpell i FlyMake),
- aspell (wraz z polskimi słownikami),
- AUCTeX,
- dystrybucja LaTeX-a (TeXLive).
Podświetlanie składni LaTeX-a oraz uzupełnianie jej to nie jedyna cecha tego połączenia. Do tego dochodzi kompilacja w tle w celu wskazania linii w której może znajdować się błąd składni oraz sprawdzanie błędów ortograficznych w locie (z uwzględnieniem składni LaTeX-a). Do Emacsa należy się przyzwyczaić, a i czasem przemóc, ale to, co oferuje jest tego warte. Trudno o środowisko, o porównywalnej funkcjonalności.
Poniżej znajduje się fragment mojego pliku konfiguracyjnego będącego lekko zmodyfikowaną wersją tego, co można znaleźć u PBM-a.
;; Podświetlanie składni (global-font-lock-mode 1) ;; Konfiguracja AUCTeX (load "auctex.el" nil t t) (setq TeX-auto-save t) (setq TeX-parse-self t) (setq TeX-save-query nil) (setq TeX-PDF-mode t) ;; Konfiguracja FlyMake (wykrywanie błędów składniowych w locie) (require 'flymake) (defun flymake-get-tex-args (file-name) (list "pdflatex" (list "-file-line-error" "-draftmode" "-interaction=nonstopmode" file-name))) ;; Konfiguracja FlySpell (sprawdzanie błędów ortograficznych w locie) (setq ispell-program-name "aspell") (setq ispell-dictionary "polish") (add-hook 'LaTeX-mode-hook 'flymake-mode) (add-hook 'LaTeX-mode-hook 'flyspell-mode) (add-hook 'LaTeX-mode-hook 'flyspell-buffer)
Na marginesie - Psychol znalazł całkiem przyjemną klasę do tworzenia CV - CurVe się zowie.
2009-03-29, Niedziela 01:02:30 +0100
A dzięki, chętnie spróbuję.
2009-03-29, Niedziela 01:12:31 +0100
Sprawdzał się do sprawozdań z laboratorium na Meteorologii :)
2009-03-29, Niedziela 14:45:17 +0200
Emacs jest dobrym edytorem tekstu kiedy ma się ponad 11 palców u dłoni.
2009-03-29, Niedziela 22:55:41 +0200
@zwierzak: Sza! Do LaTeX-a się nadaje. Nikt nie każe używać jedynie VIM-a, czy też Emacsa do wszystkiego ;]
2009-03-29, Niedziela 23:44:16 +0200
łoooo chłooopie. choć duetu emacs+auctex używam od pewnego czasu, to o fly-pakietach do tej pory nie wiedziałem. dzięki Ci wielkie za wskazanie flymake’a i flyspella, ułatwią mi pracę ogromnie. pozdrawiam!
2009-03-29, Niedziela 23:57:48 +0200
@piotrek: Gdyby nie PBM to dalej siedziałbym przy Texmakerze ;]
2009-03-30, Poniedziałek 00:25:13 +0200
przemapowaliście sobie capslocka na dodatkowy control ? znacznie upraszcza życie, nie tylko z emacsem… no emacs jest strasznie lipny, ale prócz auctexa ma tryb nXML do xmla który wmiata przynajmniej tak samo jak auctex (btw, Zal walnąłeś litrówkę bo napisałeś AUXTeX). Do ircowania też ma walec parowy (ERC), do poczty i grup dyskusyjnych walec odrzutowy (Gnus), dalej nie wymieniam bo i tak era klasycznych edytorów skończyła się 10 lat temu i używają ich wyłącznie masochiści :>
2009-03-30, Poniedziałek 00:31:26 +0200
a, no nie wymieniłem czegoś za czym ludzie szaleją a nazywa się toto org-mode, ludzie z google przychodzą na prezentację tego badziewia. Auctexa nie ma defaultowo, ale to co wymieniłem jest, choć nie zawsze w najnowszej wersji.
2009-03-30, Poniedziałek 00:32:57 +0200
@(s)zymon: Dzięki za wskazanie błędu – już poprawiłem.
Co do ery klasycznych edytorów to trudno się nie zgodzić. Na całe jednak szczęście, jak sam wspomniałeś, świetnie się sprawdzają w przypadku równie klasycznych technologii :D To aż dziwne, że taki Kile, czy też Texmaker nie posiadają wsparcia dla dynamicznego sprawdzania pisowni, które przy pisaniu tekstów (szczególnie wieczorową porą) jest szczególnie użyteczne.
PS. Co do org-mode - Occulkot o tym wspomniał w komentarzu do jednej z moich poprzednich notek. Jeszcze się z tym zapoznaję, ale trzeba przyznać, że idea jest naprawdę interesująca.
2009-03-30, Poniedziałek 14:34:58 +0200
@(s)zymon: akurat tego przemapowania capslocka na ctrl nie rozumiem – ale moze to wynika z tego ze mam dosyc dlugie palce i nie widze problemu w lapaniu skrotow klawiszzowych z dolnym ctrl ;).
@Zal: http://code.google.com/p/yasnippet/ + http://www.emacswiki.org/emacs/InteractivelyDoThings – tez mysle ze ci sie powinny spodobac ;)
2009-03-30, Poniedziałek 14:38:48 +0200
to tez sie moze przydac – lepsze nic to co standradowo jest zbindowane
(global-set-key [f5] ‘buffer-menu);; menu buforow
2009-03-30, Poniedziałek 15:45:09 +0200
occulkot, mi się mimo wszystko nieco wygodniej wciska klawisz standardowo oznaczony jako capslock. Kontrola używa się bardzo często więc lepiej żeby był bliżej (tzn. w miejscu capslocka), zaś Ctrl można przemapować na coś pożytecznego ale rzadziej używanego…
kiedyś jak więcej używałem kąputera to prawie wszystko robiłem w emacsie, było miło ale plik startowy musiałem dla wygody podzielić na kilka niezależnych części jako że spuchł na półtora klocka. Teraz kompa używam do sprawdzania pogody, kilku blogów i słuchania muzyki, więc emacs się nudzi… plik konfiguracyjny odchudziłem o rząd wielkości ;p
2009-03-30, Poniedziałek 21:33:45 +0200
Małymi literkami i bez myślnika jeśli można.. ;)
2009-03-30, Poniedziałek 21:37:40 +0200
@pbm: Jeśli taka Twa wola ;]
@Occulkot: Słodko! Wygląda stosunkowo użytecznie ;] Ale po kolei – najpierw nauczę się i przyzwyczaję do wyżej wspomnianej konfiguracji.
2009-03-30, Poniedziałek 21:52:28 +0200
@Occulkot: dzięki za tego yasnippet – na filmiku, który wkleił Zal wygląda to genialnie.. ;)
@Zal: od razu poczułem się lepiej.. ;)
I tak jak Occulkot polecam także ido – ma super możliwości – otwieranie plików przez sudo (cały edytor odpalony na zwykłym koncie, a w nim jeden pik otwarty z prawami roota) – świetna sprawa, otwieranie przez su, ssh, smb, sftp, telnet, ftp i miliard innych opcji, z których poznałem zaledwie ułamek.. ;)
2009-03-31, Wtorek 13:48:48 +0200
@Zal: przez Twój wpis dałem Emacsowi kolejną szansę. Znów stracę x godzin na studiowanie tips&tricks do jakiegoś geekowatego programu… Niemniej podgląd w AUCTeX-u i org-mode z agendą są genialne! :D
2009-03-31, Wtorek 13:58:17 +0200
@vmario: Jak często piszesz w LaTeX-u to naprawdę warto :] Gdybym wcześniej wdrożył to, o czym napisał pbm, miałbym zdecydowanie mniej pracy. Jak zawsze – inwestycja w naukę po jakimś czasie zwraca się z nawiązką, a ja i tak zabieram się za nią w ostatniej chwili :P
2009-04-02, Czwartek 12:26:19 +0200
Ja korzystam z textmakera i tez sobie go bardzo cenie :)
2009-04-02, Czwartek 17:52:19 +0200
mnie zastanawia czemu większość ludzi uważa emacsa za coś mało wygodnego (tak mi się skojarzyło jak vmario napisał o „kolejnej szansie”).
2009-04-02, Czwartek 17:57:53 +0200
@(s)zymon: Bo musiałem zainstalować dodatek, żeby mieć coś tak banalnego jak zakładki z nazwami otwartych plików? Bo przypisanie skrótu klawiaturowego wymaga edycji .emacs lub łażenia po konfiguratorze, w którym jest po prostu za dużo opcji? Bo domyślne skróty klawiaturowe są zupełnie inne niż gdziekolwiek?
Po prostu całe mnóstwo rzeczy, do których ludzie są przyzwyczajeni wygląda zupełnie inaczej lub wymaga absurdalnie wiele zachodu. Co z tego, że Emacs potrafi prawie wszystko, jeżeli wymaga na początku tak wiele pracy?
Dałem mu jednak kolejną szansę, bo ma rzeczy, których potrzebuję, a których nie ma w innych programach. Czy wytrzymam tę próbę — wkrótce się okaże ;)
2009-04-05, Niedziela 11:12:12 +0200
to ciekawe co napisałeś (edukować nie będę, wyrosłem już chyba z tego), w szczególności „Bo domyślne skróty klawiaturowe są zupełnie inne niż gdziekolwiek”... zależy co, jak i czym się robi :> Podstawowe komendy do edycji i poruszania się po tekście są dość rozpowszechnione.
co do „pracy na początku” to zależy ile się na owym początku chce wycisnąć, ja się przesiadałem na emacsa (z vima, różnych klonów vi używałem od czasów wczesnoszkolnych) bodajże w 2003 roku, miałem wtedy tyle różnych nowości do groknięcia że nie było mowy o tym żeby jeszcze bawić się edytorem. Przez jakiś czas (będzie z rok) używałem go na bardzo podstawowym poziomie, bez zagłębiania się w szczegóły. Na zabawę w emacsowanie naszło mnie później, jak się bardzo nudziłem ;>
w rozwinięciu akronimu EMACS jest słowo ‘(S)elf-documenting’, trzeba opanować umiejętność korzystania z tej własności edytora, inaczej wyszukiwanie potrzebnych rzeczy będzie upierdliwe i czasochłonne…
2009-04-05, Niedziela 14:27:24 +0200
a, zapomniałem napisać...
w razie gdyby kto miał maka to jest coś takiego jak aquamacs,
http://aquamacs.org, tzn. emacs dla makówkarzy gdzie
różne chuje-muje w rodzaju zakładek są domyślnie dołączone
i wypolerowane. Sam bym chętnie poużywał bo sporo ficzerów
które w przypadku „zwykłego” emacsa dostępne są jeszcze
tylko w wersji z cvsa jest już do aquaemacsa włączonych,
poza tym niektóre cenne rzeczy w rodzaju AUCTeXa również
są dołączone i skonfigurowane. Póki co dla mnie osobiście
aquamacs to jedyny powód żeby mieć makówke ;>
2009-04-05, Niedziela 20:55:21 +0200
@(s)zymon: M-w, C-y, C-x C-f — to niby mają być „rozpowszechnione” skróty? Otóż nie, rozpowszechnione są, odpowiednio: Ctrl+C, Ctrl+V, Ctrl+O i nikt mi nie wmówi, że czarne jest czarne! ;)
Ale rozumiem, że po tylu latach nikt nie będzie zmieniał klawiszologii. Ba! Powiem więcej: dla Ido jestem w stanie zapomnieć o Ctrl+O.
Aquamacs? Nie! Jeżeli już używam Emacsa czy VIM-a, to używam Emacsa czy VIM-a, a nie jakiegoś Aquamacsa czy innego Creama. Choćby dlatego, że pod konsolą, to jednak warto znać prawdziwą klawiszologię obu programów… ;P
Krótko mówiąc: nadal uważam, że Emacs jest z początku bardzo nieżyciowy i wymaga dużo pracy, ale odwdzięcza się niesamowitymi możliwościami nie obciążając przy tym mocno systemu.