] > Lifehack: Getting Things Done - Karol „Zal” Zalewski - Blog

Lifehack: Getting Things Done

2008-10-20, Poniedziałek 20:12:01 +0200, autor Karol „Zal” Zalewski, licencja LPRCTKC

Getting Things Done (GTD) to w skrócie metoda zarządzania tymi wszystkimi naszymi żółtymi karteczkami i zadaniami na nich zapisanymi tak, aby uzyskać jak najwyższą efektywność oraz nie przeciążyć swej pamięci. Opisana w roku 2001 przez Davida Allena zyskała ogromną popularność. Prosta i skuteczna! Urządzenia elektroniczne nie są wymagane do jej wdrożenia w życie, ale z pewnością ułatwią man pracę. Dlatego też warto zapoznać się z poniżej przedstawionym oprogramowaniem.

Chandler - Windows

BasKet Note Pads to narzędzie przeznaczone dla Linuksa (dla Windowsa też powstanie), które podbiło moje serce (zasługa vmario). Jakiś czas temu korzystałem jeszcze z TomBoya, ale po zapoznaniu się z BasKetem i GTD sytuacja uległa zmianie. Darmowy, prosty w obsłudze, przemyślany i posiadający spore możliwości. A do tego całkiem nieźle radzi sobie z metodą GTD i dobrze wygląda. Zdecydowanie polecam!

RememberTheMilk.com to serwis internetowy znacznie ułatwiający pamiętanie "wszystkich tych ważnych rzeczy, o których zdarza nam się zapomnieć". Posiada wersję darmową i płatną (25 USD za rok), ale zarówno w pierwszej, jak i drugiej bezproblemowo integruje się z Google Calendar (również z Google Apps), GMailem (wykorzystuje wtyczkę do Firefoksa) i Twitterem. Oprócz listy zadań oferuje również możliwość przypominania o zadaniach mejlem, SMS-em (w Polsce obsługuje obecnie tylko Plus GSM) oraz wiadomością IM (m.in. Jabber, AIM, GG, ICQ, Skype itp.). W porównaniu do BasKeta ma kilka zalet - jest to usługa niezależna od systemu operacyjnego, dostępna z każdego zakątka globu, a do tego oferująca możliwość przypominania o zadaniach SMS-em. Warto się nią zainteresować :-)

PS. Warto też zainteresować się Chandlerem, wieloplatformowym "selforganizerem", który jest stosunkowo młodym, ale interesującym projektem. Zapraszam do obejrzenia zrzutów ekranowych.

Komentarze do wpisu Lifehack: Getting Things Done
  1. vmario powiedział(a):

    A kto Ci powiedział o Baskecie? :P

    A tak serio: z Chandlera chciałem skorzystać, bo bardzo interesująco prezentował się na screenshotach, ale program nie chciał mi się zainstalować, a na wersję on-line nawet nie udało mi się zalogować, ale to chyba były tymczasowe problemy, bo teraz widzę, że stronka już się ładuje.

  2. Zal powiedział(a):

    @vmario: BasKet, jak BasKet, ale o GTD usłyszałem również od Ciebie ;D Wprowadziłem pewną poprawkę ;)

    A Chandlera boję się jeszcze polecać – u mnie na Windowsie (pod Linem chyba też nie chciał się odpalić) potrafił się zwiesić, zwalniał itp. A mocy miał przecież pod dostatkiem ;] Interesuje mnie natomiast nowa funkcjonalność – Chandler Hub ;]

  3. vmario powiedział(a):

    Bez przesady, o „zasługach” nie musiałeś pisać :P

    Chandler Hub, rzeczywiście, jest bardzo interesujący, bo czasem przydaje się zajrzeć do swojego GTD, korzystając z innego komputera. Tym bardziej żałuję, że aplikacja jest w powijakach.

  4. Zal powiedział(a):

    Właśnie teraz zauważyłem, że nawet serwer można od nich pobrać :]

    W najbliższym czasie pewnie jeszcze raz przetestuję całość – jest rozwijany całkiem prężnie, więc możliwym jest, iż szybko rozwiązują większe problemy :P

  5. jachacy powiedział(a):

    Jeśli RTM integruje się kalendarzem Google to można go użyć do wysyłania powiadomień SMSowych do wszystkich sieci. Przynajmniej tak mi się wydaje ;)

  6. rozie powiedział(a):

    A jakieś narzędzie tego typu, ale ze wsparciem dla grupy osób? W sensie każdy ma swój koszyk, ale przenoszenie powoduje pojawienie się zadania u innej osoby. W ogóle jak się ma GTD do zarządzania grupą?

  7. Zal powiedział(a):

    @rozie: Dobre pytanie. Z tego, co wyczytałem GTD jest metodą, którą można realizować z wykorzystaniem wielu programów – nie muszą być one koniecznie pod nią stworzone (taki np. BasKet nie miał tego na celu). Z założenia jednak jest przeznaczona do „zarządzania samym sobą”. Sam jestem zainteresowany tym, jakby się to mogło sprawdzić w przypadku grupy z niejako „automatycznym” (zarządzanym przez kierownika) zbieraniem zadań. Chociaż nic zapewne nie stoi na przeszkodzie, aby przyuczyć ludzi do ręcznego pobierania zadań z już wcześniej wykorzystywanego narzędzia.

    W Internecie znalazłem jedynie wzmianki o tym, iż ktoś prowadzi szkolenia dla grup celem przyzwyczajenia grup pracowników do korzystania z Lotu Notes (narzędzie grupowe) w celu wdrożenia metodologi GTD.

  8. vmario powiedział(a):

    @rozie: Może coś takiego jak ClockingIT? Co prawda jest to coś pomiędzy GTD a bugtrackerem, ale ma sporą funkcjonalność przy zerowej cenie.

  9. Lex powiedział(a):

    Szczerze, przez większość czasu myślałem, że jakieś oprogramowanie pomoże w zarządzaniu czasem, zadaniami itd. ale faktycznie jak dotąd faktycznie u mnie najlepiej działa duża kartka pod klawiaturą.

    Wpisuje taski i odhaczam – telefony, zadania, pytania klientów, pomysły … wszystko.
    To co nie da się odhaczyć po całym dniu przechodzi na mapę w Mindomo.com lub jeżeli to spotkania/terminy to kalendarz w komórce lub GoogleCalendar lub po prostu oddelegowuję narzeczonej ;)

    Oprogramowanie tylko przeszkadza.
    To musi być coś, co jest zawsze przed oczami i nie wymaga odpalania komputera i softu.

  10. vmario powiedział(a):

    @Lex: co komu wygodne. Grunt, żeby rozwiązanie było w miarę przyjazne dla użytkownika, inaczej człowiek się zniechęca i nic nie zostaje z GTD. W moim przypadku większość zadań ma związek z komputerem, który zresztą i tak jest bardzo często włączony, więc rozwiązania programowe mają szansę się sprawdzić. Oczywiście, jak wspominałem, papierowy kalendarz wciąż mam w użyciu.

  11. Lex powiedział(a):

    No właśnie paradoksalnie współpraca białej kartki z komputerem jest wspaniała. Kartka ma bardzo mały prób dostępu. Nie posiada kłopotów edycyjnych, wklikiwania, odpalania, alt-tabowania, ustalania meta danych itp.
    Dopiero po całym dniu można kartkę zdigitalizować do odpowiednich form.

  12. vmario powiedział(a):

    @Lex: hmmm… coś w tym jest. Może spróbuję. Mam pod biurkiem ładny stosik jednostronnych kserówek, mogłyby się nadać na takie kartki. W ramach przeglądu dziennego można by przerzucać taki „swap” np. do Basketa. Choć ten program też pozwala na dosyć szybkie dopisywanie notatek i nie powiedziałby, żeby się to wiązało z jakimiś edycyjnymi rozterkami.

  13. MySZ powiedział(a):

    Posiadaczom maców proponuje się zapoznać z Things – mi sprawdza się świetnie, pomimo tego że nie mogłem się nauczyć korzystać z żadnego innego narzędzia tego typu :)

  14. ciekawski powiedział(a):

    a o Nozbe.com slyszal ?

Dodaj komentarz:

Możesz wykorzystać Markdown. Znaczniki HTML nie działają!

Wysyłając komentarz wyrażasz zgodę na jego publikację na zasadach licencji CC BY-NC-SA 3.0. Jeżeli się na to nie zgadzasz - nie komentuj.

Uwaga! Niniejszy serwis przechowuje adres IP osoby pozostawiającej komentarz. Chcesz pozostać anonimowy? Skorzystaj z Tora, lub bezpiecznego proxy. Z mojej strony gorąco polecam Tora w połączeniu z systemem GNU/Linux, przeglądarką Firefox oraz rozszerzeniem Torbutton.

Polecam: Tor Project

Powyższe logo jest zarejestrowanym znakiem handlowym The Tor Project, Inc.

Podgląd komentarza: