] > Karol „Zal” Zalewski - Blog - http://blog.4zal.net/2008/10/

Humor: TepeChuje.pl

2008-10-31, Piątek 15:29:37 +0100, autor Karol „Zal” Zalewski, licencja LPRCTKC

Jak wszystkim dobrze wiadomo, podstawą funkcjonowania człowieka w społeczeństwie jest jego zdolność do komunikacji. Im skuteczniejsza forma komunikacji tym efektywniej funkcjonuje grupa ludzi. Nie inaczej jest w przypadku studentów informatyki.

SPOJ-a (Sphere Online Judge) zna zapewne spora część z moich Czytelników. My, jako studenci pierwszego roku Informatyki WETI PG, otrzymaliśmy wtedy (2005 rok) niebywałą okazję do spędzenia w jego towarzystwie wielu upojnych nocy. Nic więc dziwnego, że założone przez nas forum (najskuteczniejsza forma komunikacji przy ponad 200 osobach) otrzymało włoską domenę SPOJ.it. Nazwa ta będzie zapewne częścią naszych wspaniałych, studenckich wspomnień. Ale...

Zarówno hosting, jak i utrzymanie domeny kosztują. Sama domena to okolice 200 złotych brutto rocznie. Przy około 150 użytkownikach forum wymaga to około 4 złotych rocznej składki od każdego. Mało? Pewnie! Jak za takie narzędzie to naprawdę niewiele. Niemniej jednak studenci narzekają, że to zbyt wiele. Od kilku dni trwa dyskusja na temat tego, czy domenę zostawić, czy też nie. A może zbanować tych, którzy w 5-6 osób korzystają z jednego konta (oszczędność 4 złotych od łebka)? ;-D

Nie interesuje ich nazwa domeny? OK! To ja im dam domenę! Ba! Nawet zapłacę :-P

TepeChuje.pl

Kosztowało mnie to 15 minut mojego życia i około złotówki z mojego konta bankowego. Jednak radość ma jest bezcenna ;-D

A co Ty sądzisz o TepeChuje.pl?

PS. Przyznaję, żart mój jest specyficzny i mało wyszukany. Bawi mnie on jednak niezmiernie.

Jestem uzależniony!

2008-10-31, Piątek 12:42:38 +0100, autor Karol „Zal” Zalewski, licencja LPRCTKC

Wczoraj wieczorem doszedłem do równie zaskakującego, co smutnego wniosku, iż tak naprawdę jestem uzależniony. Uzależniony od blogowania!

Brzmiałoby to nawet zabawnie, gdyby nie fakt tego, iż w wolnych chwila zdarza mi się intensywnie myśleć nad tym, o jaką tematykę powinienem poruszyć w kolejnym moim wpisie. Dodać do tego niecierpliwe spojrzenia w Google Analytics, wcześniejsze pisanie wpisów tak, aby móc je później regularnie publikować, czy też pisanie ich spod Bombusa, a uzyskamy pełen obraz uzależnienia. I cóż z tym począć?

Czy Ty również jesteś uzależniony od blogowania? A może jestem osamotniony w tym, co robię? ;-)

PS. Bombus Constructor jest boski!

Premiera Ubuntu 8.10

2008-10-30, Czwartek 00:00:00 +0100, autor Karol „Zal” Zalewski, licencja LPRCTKC

Logo Ubuntu

Już dziś (30 X 2008) nastąpi premiera Ubuntu 8.10! Najnowszą wersję możemy pobrać ze strony tejże dystrybucji Linuksa, jak i przeprowadzić upgrade ze starej wersji Ubuntu z poziomu menadżera aktualizacji.

Poniżej znajduje się lista najważniejszych zmian wprowadzonych w najnowszej wersji Ubuntu przeznaczonej na komputery biurkowe/laptopy:

  • ulepszone wsparcie dla łączności 3G,
  • możliwość skopiowania Ubuntu i instalacji systemu z pamięci typu flash (np. pendrive),
  • możliwość udostępnienia konta w systemie dla osób postronnych bez obawy o utratę własnych danych - tzw. sesja gościa,
  • dostęp do wybranych treści udostępnianych przez BBC,
  • wykorzystanie Gnome 2.24.

Zmiany w przypadku wersji serwerowej wyglądają równie interesująco:

  • rozszerzono możliwości wirtualizacji poprzez dodanie JeOS-a do standardowej edycji serwerowej,
  • pełne wsparcie dla Apache Tomcat 6.0 and OpenJDK,
  • rozszerzono możliwości serwerów pocztowych opartych o Ubuntu poprzez dodanie do repozytorium narzędzi ClamAV oraz SpamAssassin,
  • ulepszono wsparcie dla macierzy RAID,
  • wprowadzono zaszyfrowane foldery prywatne,
  • paczki dostępne dla serwerowej edycji Ubuntu zostały skompilowane przy pomocy narzędzi, które w szczególnej mierze uwzględniały ochronę systemu przed potencjalnymi atakami,
  • Uncomplicated Firewall stał się jeszcze prostszy dzięki nowym profilom aplikacji,
  • dodano klienta Landscape - lekkie narzędzie do zarządzania serwerami.

Zapraszam wszystkich chętnych do wypróbowania najnowszej wersji Ubuntu! :-)

PS. A już jutro europejska premiera Fallouta 3! :-D

Cyfrowe wieki ciemne

2008-10-29, Środa 14:19:39 +0100, autor Karol „Zal” Zalewski, licencja LPRCTKC

Czytając Slashdot.org natrafiłem na news dot. przyszłości naszych danych. Nie tyle odkrywczy, co z pewnością interesujący.

Zamknięte standardy są zagrożeniem!

Według szacunków doktora Jerome P. McDonough istnieje ponad 369 eksabajtów danych wygenerowanych przez ludzkość, a których ilość ciągle się zwiększa. Wciąż zmieniające się nośniki danych oraz formaty z wykorzystaniem których są one przechowywane to nie jedyny nasz problem pojawiający się przy próbie dostępu do nich.

Jerome twierdzi, iż już nawet za 50 lat nasze czasy będą się wydawały przyszłym pokoleniom "cyfrowymi wiekami ciemnymi". Wskazuje, iż do wspomnianych wyżej problemów dołącza się również problem zamkniętych formatów. O ile jeszcze otwarcie tych bardziej popularnych nie nastręcza większych problemów (np. dokumenty generowane przez Microsoft Word, a otwierane przez OpenOffice.org) tak te mniej popularne oraz bardziej skomplikowane i trudne do rozgryzienia mogą stanowić nie lada zagrożenie. Co zrobić, gdy dostęp do danych można uzyskać jedynie przy pomocy programu, który już od kilkunastu lat nie istnieje na rynku?

Doktor zwraca uwagę na to, iż należy powziąć zdecydowane kroki ku temu, aby nie utracić wspominanych danych. Od przejścia na oprogramowanie operujące na wolnych formatach, przez tworzenie konwerterów plików o formatach zamkniętych do otwartych, aż po sukcesywne i zautomatyzowane kopiowanie danych ze starych nośników na nowe.

I co do jednego z pewnością się zgadzam - wolne standardy są niezwykle istotne dla wolnej kultury. Bez nich może się okazać, iż w przyszłości utracimy dostęp do informacji, które mogą się okazać istotne, a niekoniecznie takowymi obecnie są.

NetBeans Day: Wrażenia

2008-10-27, Poniedziałek 21:57:44 +0100, autor Karol „Zal” Zalewski, licencja LPRCTKC

W ubiegłą niedzielę (26 X) miałem okazję wziąć udział w NetBeans Day w Gdańsku, która została zorganizowana z okazji dziesięciolecia istnienia IDE NetBeans. Jako laik w zakresie wiedzy związanej z Javą przedstawię Wam moje spojrzenie na wspomnianą konferencję.

Na konferencję dotarłem w miarę wcześnie. Na miejscu zastałem Trecia, natomiast Psycholowi dojazd zajął trochę więcej czasu. Jednak bez problemu zdążyliśmy wpisać się na listę uczestników, otrzymując przy okazji płytę z NetBeans 6.1, oraz trafić na otwarcie imprezy, które w dużej mierze opierało się o prezentację filmu dostępnego na NetBeans.tv. Kilka minut później odbyła się pierwsza prelekcja.

Pierwszą prelekcję pt. "Creating an application on the NetBeans Platform" wygłosił Geertjan Wielenga. Spokojnie i rzeczowo, łatwą do zrozumienia angielszczyzną, przedstawił na czym polega idea i budowa NetBeans Platform. Prezentacja była czytelna, wykonana przez osobę, która zna się na rzeczy. I co tu dużo pisać - zachęciła mnie do zapoznania się ze wspomnianą platformą.

Kolejnym prelegentem był Toni Epple, którego temat prezentacji brzmiał następująco - "Porting an application to the NetBeans Platform". Całość również po angielsku była poprowadzona dynamicznie i była praktycznym uzupełnieniem prezentacji Geertjana. Toni na żywo przedstawił proces tworzenia kilku prostych aplikacji z wykorzystaniem NetBeans Platform oraz opowiedział co nieco, o tym, jak użytkownicy końcowi reagują na wprowadzenie NetBeans Platform. Na sam koniec pokazał aplikacje, które w ciągu kilku ostatnich miesięcy zostały przeportowane na wspomnianą platform. Zrobił na mnie bardzo pozytywne wrażenie.

Po Tonim prezentację prowadził Łukasz Lenart (członek Warszawa JUG) na temat "NetBeans - WebService w 5 minut". Łukasz, co prawda zainteresował mnie tematyką usług sieciowych, ale niestety liczne problemy techniczne (najprawdopodobniej brak wcześniejszego przygotowania) oraz braki w sposobie przekazu treści (zapewne debiut) sprawiły, że nie wspominam najlepiej samej prezentacji. A szkoda, bo samo zagadnienie jest interesujące. Miało być mało teorii i dużo praktyki, a w efekcie nie ostało się prawie nic. Mam nadzieję, że Łukasz jeszcze będzie mieć okazję do tego, aby nabrać doświadczenia biorąc udział w kolejnych konferencjach.

Kolejna i ostatnia anglojęzyczna prezentacja pt. "NetBeans and Glassfish - the Synergy for Pragmatic Java EE 6 development" została poprowadzona przez Adama Biena. Jak się okazuje, Adam to prawdziwy showman! Prelekcję poprowadził z dużą dozą humoru, wykazał się sporą wiedzą, a przy okazji całość bardzo przystępnie wytłumaczył. Dużo praktyki (tj. pisania kodu) okraszonej słownym komentarzem i teorią. Szkoda tylko, iż kolejny prelegent, Jacek, wciąż żartobliwie upominał Adama, że wchodzi w bardziej zaawansowane aspekty, które były zarezerwowane dla Jacka (nie wspominając o awersji Adama do XML-a). Duży plus dla Adama oraz kolejny powód do tego, aby zabrać się za Javę EE.

Jacek Laskowski (lider Warszawa JUG) prezentował "Zaawansowane EJB3 z NetBeans 6.5". Wygląda na to, iż temperament przejął od Adama ;-) Z początku sprawiał wrażenie sztucznego, ale już kilka minut później rozkręcił się zarówno on sam, jak i my sami. Myślę, że w dużej mierze jest to zasługa nagród, które Jacek przygotował i wręczał za odpowiedzi uczestników konferencji na zadane przez niego pytania. Od strony merytorycznej było interesująco, ale niestety ja sam wypadłem z tematu i o ile jeszcze ideę javowych Interceptorów pojąłem tak przy praktycznym ich wykorzystaniu wymiękłem. Może to kwestia tego, że niewiele już przez moje okulary widzę? ;-D Dla Jacka przeznaczyłem też jeden mały minus za przedłużenie prezentacji o jakieś 15 minut, a tym samym zabranie kolejnemu prelegentowi czasu.

Karol Herzlak (członek zespołu NetBeans Mobility) opowiadał o tym na czym zna się najlepiej - o "Teraźniejszości i przyszłości Javowych technologii mobilnych - NetBeans Mobility". Całość była krótką prezentacją mobilnej wersji Javy oraz narzędzi NetBeans i programów z ich wykorzystaniem stworzonych. Lekka i przyjemna, połączona z pokazem gotowych programów - w sam raz na zakończenie konferencji i długiego dnia spędzonego w auli Wydziału MFI Uniwersytetu Gdańskiego. Kilka wzmianek o JavaFX oraz Java Card rozpaliło ciekawość.

Pomimo tego, iż na konferencji otrzymałem ładną płytę z NetBeans 6.1 to i tak po powrocie do domu zassałem wersję RC1 NetBeans 6.5 ;-)

Eduroam na PG vs Ubuntu 8.10

2008-10-27, Poniedziałek 13:32:36 +0100, autor Karol „Zal” Zalewski, licencja LPRCTKC

Logo EDUroam

Na Politechnice Gdańskiej od jakiego już czasu funkcjonuje bezpłatny i bezprzewodowy dostęp do Internetu dla pracowników i studentów PG poprzez eduroam.

Zasięg EDUroam na PG

Całe połączenie z bezprzewodową siecią jest oczywiście szyfrowane i oparte o infrastrukturę klucz publicznego. Połączenie z taką siecią spod Linuksa było zazwyczaj problematyczne i opierało się o wykorzystanie skryptów shellowych. Jednakże wraz z premierą, a właściwie przed premierą, Ubuntu 8.10 sytuacja uległa zmianie na lepsze.

Poniżej prezentuję rozwiązanie tego problemu w trybie graficznym dla Ubuntu 8.10.

Pierwsze, co nas czeka to zassanie dwóch plików - certyfikatu głównego oraz certyfikatu klienta (wraz z kluczem prywatnym). Otrzymamy dwa pliki - certyfikat_glowny_PG.cer, którego nie będziemy przekształcać, oraz certyfikat_uzytkownika.p12, którego musimy poddać konwersji do formatu PEM.

W tym celu musimy wykonać polecenie:

openssl pkcs12 -in certyfikat_uzytkownika.p12 -out certyfikat_uzytkownika.pem

Zostaniemy poproszeni o hasło, które podaliśmy przy tworzeniu konta politechnicznego oraz o dwukrotne podanie hasła, którego użyjemy do ochrony pliku PEM. Wybierzcie coś przyjemnego ;-)

Uzbrojeni w plik certyfikat_uzytkownika.pem możemy spróbować połączyć się z siecią eduroam poprzez aplet Network Manager (chodzi o standardowo włączony aplet dostarczany z Ubuntu). Mój jest w wersji 0.7.0.

Konfiguracja połączenia z EDUroam PG pod Ubuntu 8.10

Dla osób korzystających z Google przedstawiam poniżej konfigurację w wersji tekstowej:

  • SSID: eduroam
  • Zabezpieczenie sieci: Dynamiczny WEP (801.1x)
  • Uwierzytelnianie: TLS
  • Tożsamość: twój_login@student.pg.gda.pl
  • Certyfikat użytkownika: certyfikat_uzytkownika.pem
  • Certyfikat CA: certyfikat_glowny_PG.cer
  • Klucz prywatny: certyfikat_uzytkownika.pem
  • Hasło prywatnego klucza: Hasło, które podałeś przy tworzeniu *.pem

Voilà!

[EDIT] Najnowsza wersja apletu Network Manager bezproblemowo radzi sobie również z VPN-em :-D W moim przypadku jest bardzo przydatną funkcja.

[EDIT 2] Od jakiegoś czasu z Eduroam można się połączyć z wykorzystaniem powyższej konfiguracji, ale ze zmianą opcji "zabezpieczenie sieci" na "WPA i WPA2 Enterprise".

Ciekawostka: Oddychanie cieczą

2008-10-25, Sobota 22:10:58 +0200, autor Karol „Zal” Zalewski, licencja LPRCTKC

Co wspólnego mają ze sobą superkomputer Cray-2 oraz anime Neon Genesis Evangelion?

W jednym i drugim przypadku pojawiają się zadziwiające ciecze. Pisząc o Cray-2 mam na myśli Fluorinert (stworzony przez firmę 3M) służący do chłodzenia komputera. Natomiast w Neon Genesis Evangelion pojawia się LCL - ciecz zastępująca mieszaninę gazów, jaką jest powietrze, a umożliwiająca oddychanie rozpuszczonym w niej tlenem.

Fluorinert to szalenie droga ciecz (litr FC-770 kosztuje około 375 USD) wyprodukowana przez firmę 3M, a wykorzystywana m.in. do chłodzenia sprzętu elektrycznego i elektronicznego. Święty Graal overclockerów. Warto również wspomnieć, iż świetnie rozpuszcza się w niej tlen. Na tyle dobrze, aby szczur laboratoryjny zanurzony w tej cieczy był w stanie oddychać przez długi czas. Problemem jest natomiast ponowny powrót do oddychania powietrzem - zwierzęta umierają po wyjęciu z Fluorinertu z powodu uszkodzenia płuc.

Więcej informacji na temat oddychania cieczą na stronach angielskiej Wikipedii ;-)

SyncML: Zadbaj o bezpieczeństwo danych!

2008-10-24, Piątek 17:20:32 +0200, autor Karol „Zal” Zalewski, licencja LPRCTKC

Dane znajdujące się na telefonie komórkowym (szczególnie informacje o kontaktach) to dane, których utrata może nas sporo kosztować. Często też spotykamy się z koniecznością przeniesienia danych z jednego telefonu do drugiego - wykorzystanie do tego celu karty SIM rzadko jest dobrym pomysłem.

W celu wykonania backupu możemy wykorzystać dwie metody dostępne telefonom komórkowym. Jedną z nich jest wykorzystanie oryginalnego oprogramowania dostarczonego przez producenta (np. PC Suite w przypadku telefonów Sony Ericssona). Drugą zaś jest wykorzystanie łącza Internetowego oraz serwera umożliwiającego składowanie danych osobistych (PIM) i przesyłanie ich z wykorzystaniem SyncML. Ja zaś wspomnę o tej drugiej metodzie.

Za wspomniany serwer może posłużyć serwis Zyb.com oferujący możliwość synchronizacji danych PIM z telefonami komórkowymi będącymi w naszym posiadaniu oraz ich edycję. Serwis jest prosty i przyjemny w obsłudze. Dla osób zainteresowanych ilością danych przesyłanych podczas takiej synchronizacji - w moim przypadku pierwsza synchronizacja (około 100 kontaktów) wymagała pobrania 25KiB oraz wysłania 7,5KiB. Nie jest to wiele ;-)

Osoby zainteresowane tematyką, a chcące samodzielne zatroszczyć się o bezpieczeństwo danych osobistych powinny zapoznać się z serwerami umożliwiającymi wykorzystanie SyncML. Z mojej strony zaznaczam, iż całość chciałem postawić na moim routerze pracującym w oparciu o DD-WRT, ale pomysł nie wypalił ze względu na brak odpowiednio małych i spełniających wymagania serwerów.

NetBeans Day w Gdańsku!

2008-10-24, Piątek 14:16:04 +0200, autor Karol „Zal” Zalewski, licencja LPRCTKC

Jeden z Joggerowiczów, Seban, wspomniał ostatnio o mającym się niedługo odbyć w Gdańsku (niedziela, 26 X) NetBeans Day. Natomiast dziś udało mi się przekonać Psysia, Owcę oraz Asanda do uczestnictwa w niedzielnej konferencji. Udało nam się zapisać jeszcze przed dobiciem liczby uczestników do 150 osobowego limitu ;-)

NetBeans Day 2008 w Gdańsku

Program konferencji wygląda całkiem interesująco. Po konferencji damy znać, jak nam się podobało.

Nowe zabawki i fascynujące problemy!

2008-10-23, Czwartek 00:46:01 +0200, autor Karol „Zal” Zalewski, licencja LPRCTKC

Sony Ericsson C702 to jedna z moich nowych zabawek. Telefon o tyle interesujący, iż posiada wbudowany moduł GPS (można wykorzystać Google Maps). To, co jest mniej interesujące to sposób w jaki Ubuntu współpracuje z tym sprzętem. A właściwie, jak nie współpracuje ;-> Do tej pory pracowałem na Ubuntu 8.04, co później uległo zmianie, ale o tym za jakiś czas. Po pierwszej próbie sparowania (Bluetooth) urządzeń (ThinkPada R61i i wspomnianego telefonu) pojawił się problem numer jeden. W skrócie - system przestał reagować na klawiaturę i mysz, a dioda informująca o naciśnięciu Caps Locka zaczęła miarowo migać. Restart i próba połączenia urządzeń kablem USB też zakończyła się fiaskiem. Krótkie spojrzenie na dane z dmesg oraz lsusb utwierdziły mnie w przekonaniu tego, iż system poprawnie wykrywa telefon oraz pamięć masową, ale gdzieś po drodze potyka się o swój własny kod. Efektem działań było brak urządzeń typu /dev/sd[a-z][0-9] powiązanych z telefonem. Psikus. Krótka lektura forum Ubuntu zakończyła się aktualizacją do Ubuntu 8.10. Co z tego wynikło? O tym później...

A4Tech XL-750BF

A4Tech XL-750BF to kolejna zabawka - tym razem zakupiona w cenie poniżej 50 PLN. Z zakupu jestem bardzo zadowolony. Dobrze leży w dłoni i świetnie sunie po podkładce, a do tego niezły chwyt marketingowy - laser. Więcej nie potrzebuję. Sam polecam ją osobom używającym komputera do pracy, ponieważ "zawodowi" gracze mają pewnie wyższe wymagania.

Ubuntu 8.10, o którym wcześniej wspomniałem, zaskoczyło mnie pozytywnie, ale nie w kwestii telefonu. Obecnie próba połączenia przez Bluetooth powoduje restart telefonu! W sumie - to i tak lepsze, niż restart komputera ;-> Połączenie poprzez USB daje lepsze rezultaty (przynajmniej na to wskazuje analiza tego, co wypluwa dmesg), ale nadal nie są one zadowalające (brak urządzeń /dev/sd[a-z][0-9]). Interesujące, prawda?

Zdjęcia pojawią się, jak już uda mi się uzyskać połączenie. A chcę to zrobić jak najszybciej, bo w zanadrzu mam jeszcze herbaciane cudo ;-D

[EDIT] W trybie przesyłania multimediów całość działa poprawnie wraz z Ubuntu 8.10 i połączeniem USB.

Lifehack: Getting Things Done

2008-10-20, Poniedziałek 20:12:01 +0200, autor Karol „Zal” Zalewski, licencja LPRCTKC

Getting Things Done (GTD) to w skrócie metoda zarządzania tymi wszystkimi naszymi żółtymi karteczkami i zadaniami na nich zapisanymi tak, aby uzyskać jak najwyższą efektywność oraz nie przeciążyć swej pamięci. Opisana w roku 2001 przez Davida Allena zyskała ogromną popularność. Prosta i skuteczna! Urządzenia elektroniczne nie są wymagane do jej wdrożenia w życie, ale z pewnością ułatwią man pracę. Dlatego też warto zapoznać się z poniżej przedstawionym oprogramowaniem.

Chandler - Windows

BasKet Note Pads to narzędzie przeznaczone dla Linuksa (dla Windowsa też powstanie), które podbiło moje serce (zasługa vmario). Jakiś czas temu korzystałem jeszcze z TomBoya, ale po zapoznaniu się z BasKetem i GTD sytuacja uległa zmianie. Darmowy, prosty w obsłudze, przemyślany i posiadający spore możliwości. A do tego całkiem nieźle radzi sobie z metodą GTD i dobrze wygląda. Zdecydowanie polecam!

RememberTheMilk.com to serwis internetowy znacznie ułatwiający pamiętanie "wszystkich tych ważnych rzeczy, o których zdarza nam się zapomnieć". Posiada wersję darmową i płatną (25 USD za rok), ale zarówno w pierwszej, jak i drugiej bezproblemowo integruje się z Google Calendar (również z Google Apps), GMailem (wykorzystuje wtyczkę do Firefoksa) i Twitterem. Oprócz listy zadań oferuje również możliwość przypominania o zadaniach mejlem, SMS-em (w Polsce obsługuje obecnie tylko Plus GSM) oraz wiadomością IM (m.in. Jabber, AIM, GG, ICQ, Skype itp.). W porównaniu do BasKeta ma kilka zalet - jest to usługa niezależna od systemu operacyjnego, dostępna z każdego zakątka globu, a do tego oferująca możliwość przypominania o zadaniach SMS-em. Warto się nią zainteresować :-)

PS. Warto też zainteresować się Chandlerem, wieloplatformowym "selforganizerem", który jest stosunkowo młodym, ale interesującym projektem. Zapraszam do obejrzenia zrzutów ekranowych.

Rozrywka: World of Goo

2008-10-19, Niedziela 13:30:46 +0200, autor Karol „Zal” Zalewski, licencja LPRCTKC

Na Gram.pl pojawiła się dziś wzmianka (dzięki Psychol za info) o wyjątkowej grze - World of Goo. Polega ona na konstrukcji budowli (zasadne jest tutaj nawiązanie do Bridge Buildera) z wyjątkowo brudnych stworków w celu dostania się do określonego punktu na mapie. W osiągnięciu celu przeszkadza nam wszelkiego rodzaju "przeszkadzajki" typu mordercze koła zębate, ogień, kolce itd.

Słodka i szalenie wciągająca! Polecam!

Demo przeznaczone dla Windows zajmuje 32 MiB i działa całkiem nieźle pod Wine. Pełną grę można zakupić na Steamie za 20 USD.

eyeOS: System operacyjny w przeglądarce WWW

2008-10-18, Sobota 03:11:02 +0200, autor Karol „Zal” Zalewski, licencja LPRCTKC

Internet stał się już nieodłącznym elementem naszej codzienności. Coraz to chętniej korzystamy z usług, które są w nim udostępniane. Wystarczy spojrzeć na takie rozwiązania, jak np. Google Docs, czy też Google Calendar. Nic w tym dziwnego - dostępność, mobilność i prostota obsługi wspomnianych rozwiązań w istotny sposób wpływają na ich popularność oraz efektywność naszej pracy. Pracy, która to coraz częściej opiera się na przeglądarce WWW. Co stoi zatem na przeszkodzie, aby sam system operacyjny był dostępny poprzez przeglądarkę? Nic ;-)

eyeOS to właśnie taki system operacyjny dostępny z poziomu przeglądarki WWW. Wystarczy być podłączonym do Sieci i posiadać np. Firefoksa, czy też Operę, aby móc wrócić do swojego "pulpitu". Gdziekolwiek nie pójdziecie zawsze będziecie mieć dostęp do swoich danych, aplikacji i spersonalizowanych ustawień. I wcale nie musicie ufać wielkim korporacjom - wystarczy własny serwer dla Was i Waszych znajomych/współpracowników ;-)

eyeOS 1.7 Lars - system operacyjny w przeglądarce

Jeżeli macie ochotę zapoznać się z możliwościami eyeOS-a zapraszam na stronę demonstracyjną. Wystarczy się zarejestrować podając login oraz hasło, aby kilka chwil później móc zalogować się do systemu.

Nic też przeciwwskazań do tego, aby zainstalować eyeOS na dostępnym nam serwerze i podpiąć pod własną domenę tak, jak uczyniłem to ja sam ;-)

GMC Poland: Po ostatniej decyzji etapu drugiego

2008-10-17, Piątek 10:35:29 +0200, autor Karol „Zal” Zalewski, licencja LPRCTKC

Dla nas to już koniec zabawy. Przez chwilę były dostępne wyniki ostatniego cyklu decyzyjnego oraz uaktualnione wykresy drugiego etapu GMC Poland 2008. Oficjalne ogłoszenie pojawi się zapewne niebawem, tymczasem my już wiemy - piąty cykl decyzyjny zakończył się dla nas spadkiem na trzecie miejsce w grupie. Ironia - zamieniliśmy się miejscami ze zwycięską drużyną ;->

Singleton (Archi, James, Kozak, Ozon i Zal) na 3 miejscu - piąty i ostatni cykl decyzyjny drugiego etapu GMC Poland

Szkoda, nici z wyjazdu :-P

Na dobry początek dnia...

2008-10-17, Piątek 09:33:41 +0200, autor Karol „Zal” Zalewski, licencja LPRCTKC

Dziś do 3 w nocy pisałem projekt w Javie na dzisiejsze zajęcia. Zadowolony z efektów pracy zrobiłem commita na serwery SVN Assembli i spokojny o swoją najbliższą przyszłość zasnąłem. Oczywiście kopii projektu na nośnik typu flash nie zrobiłem, bo mi się nie chciało. Zaśmiałem się tylko w duchu, że rano Assembla przestanie działać.

Assembla - We are upgrading our servers

Teraz siedzę na zajęciach na których projekt należy oddać i z niecierpliwością odmierzam kolejne upływające minuty. Dlaczego? Powód widzicie powyżej (widok na stronę Assembli). Ja to mam nosa ;-P

[EDIT] Assembla już działa - upgrade faktycznie trwał około 30 minut ;-) Serwis zmienił też swoje oblicze oraz oferowane usługi. Od teraz nie ma już darmowych prywatnych przestrzeni. Więcej informacji na blogu Assembli.

Starsze wpisy | Nowsze wpisy