Dzień we Wrocławiu
2008-09-28, Niedziela 17:33:14 +0200, autor Karol „Zal” Zalewski, licencja LPRCTKC
W piątek (26 września) wieczorem miałem okazję wsiąść do pociągu razem z Anką, Psycholem oraz Tedim. Cel: Wrocław!
Po około 9h podróży pociągiem, kilkunastu próbach zaśnięcia i walce z temperaturą (za zimno/za ciepło) przywitał nas dworzec we Wrocławiu. A uczynił to brudem, przykrym zapachem i mnóstwem bezdomnych. Pod tym względem Wrocław nie odbiega od innych miast w Polsce ;-)
Już od rana rozpoczęliśmy buszowanie po mieście. Zaczęło się od Politechniki Wrocławskiej. Przed budynkiem Wydziału Elektroniki (C1 na mapie) nie tylko pogadaliśmy ze studentami piątego roku o organizacji studiów oraz stypendiach za wyniki w nauce, ale również zostawiliśmy po sobie ślad, który widzicie powyżej ;-D Oczywiście, zniknie z najbliższym deszczem.
Jako, iż na PWr nie było zbyt wiele do oglądania udaliśmy się na Stare Miasto. O ile cała reszta miasta, którą podczas pobytu we Wrocławiu widzieliśmy, była szara, tak starówka zrobiła na mnie wrażenie. Nie tylko wyglądem, ale również atrakcjami pod postacią wszelkiej maści artystów - malarzy, mimów, czy też kuglarzy (m.in. fireshow). Natrafiliśmy nawet na bajkobus oraz jarmark.
Na powyższym zdjęciu widać pojedynek między mimem, a Anką ;-]
Tego samego jeszcze dnia wyjechaliśmy z powrotem do Trójmiasta, aby w okolicach 9 w niedzielę być na miejscu.
2008-09-28, Niedziela 20:31:51 +0200
Gratuluje wykorzystania okazji wejscia do pociagu! Rzadko kiedy trafia sie taka prawdziwa okazja…
2008-09-28, Niedziela 20:47:08 +0200
Mimo iz nie jestem studentem jeszcze :D i jak nie dostane się na MIT,CalTECH,Princeton lub Yale to ide na Gdanska :D i mimo to że studentem jeszcze nie jestem uważam, ze: POLITECHNIKA GDAŃSKA NAJLEPSZA !!! :D
2008-09-28, Niedziela 23:50:46 +0200
Zapraszam do Krakowa ;)
2008-09-28, Niedziela 23:55:26 +0200
@S: Najpierw pociąg, teraz Twój kometnarz. I to wszystko w ciągu jednego weekendu – ja to mam szczęście :D
@ilmarinen: Zapraszam :]
@Zar: Nawet do Krakowa byśmy wpadli, gdyby nie to, że z noclegami było krucho ;] Ale dzięki za zaproszenie – jak już wpadniemy to zapewne z większym zapasem kredy :D
2008-09-29, Poniedziałek 00:11:53 +0200
My tu krakowski bruk mamy czysty i piekny, nowiutki. Precz z kredami!
Btw:
Golebiami brukowany Krakow,
gowno ma z tych ptakow.
2008-09-29, Poniedziałek 00:27:35 +0200
@Zar: Gołębie to niestety problem dotyczący całej Polski. Podobnie, jak bezdomni.
2008-09-29, Poniedziałek 09:39:18 +0200
ale gołębie Krakowskie są specyficzne… brudniejszych nie widziałem :P
2008-10-05, Niedziela 22:57:23 +0200
A ja chętnie zabrałbym się ze studentami PG na taka wycieczke do jakiegoś miasta :D