Policja i akademiki PG: Komentarz mieszkańca akademika PG
10 czerwca 2008, 21:22:23 by Karol "Zal" Zalewski
Poniżej znajduje się komentarz autorstwa "Kryminalisty", który znalazł się pod moim poprzednim wpisem dotyczącym dzisiejszej akcji policyjnej w akademikach Politechniki Gdańskiej. Zapraszam do lektury - rozwiewa on pewne wątpliwości związane z nalotem.
Po lekturze poniższej wypowiedzi warto również przeczytać komentarz Matthewa - jednego z adminów SKOS-u.
Nie ścigano tylko za zespół Feel. Pomyśl, jak ten cały zespól mógłby podpiąć się pod sieć akademicką i śledzić co kto udostępnia? Bo na takiej zasadzie łapano studentów. A zgodę na przeszukanie wybranych pokoi podpisał Prorektor ds. Kształcenia Władysław Koc. Może nie wszyscy to wiedzą, ale na wejście policji do budynku politechniki potrzebna jest zgoda Rektora. ZAWSZE. Wyjątkiem jest wezwanie do przestępstwa, a tutaj mamy tylko podejrzenie popełnienia. Policja miała pozwolenie na przeszukanie pokojów wybranych osób, ale sprawdzali przy okazji wszystkie komputery w pokoju. Skąd wiedzieli kogo szukać? W moim wypadku wystarczyło, że policja podpięła się pod hub DC i ściągnęła jeden plik MP3 (którego nigdy nie przesłuchałem:P ) dnia 12.04.08. To wystarczyło za podejrzenie. Mili panowie mieli przy sobie nakaz prokuratorski oraz decyzję na przeszukanie wybranych pokojów, podpisaną przez Szanownego prof. dr hab. inż. W.Koca. Z tego, co zdążyłem zauważyć, na liście tej było ok. 8-10 pokoi. Do wszystkich policja weszła w krótkim odstępie czasowym, ok godz 7:30. I niestety... nie zabierano tylko dysków. Kasowano od razu całe komputery. Powiedziano też nam, że NIE odzyskamy już dysków, a komputery MOŻE odzyskamy. Wyobraźcie sobie, że ktoś zabiera wam kompa ze zdjęciami, których już nigdy nie odzyskacie i z masą danych (w tym hasła np na konta bankowe). Co więcej, funkcjonariusze nie byli w stanie powiedzieć kiedy będziemy mogli się czegokolwiek dowiedzieć. Te informacje możesz umieścić przy newsie. Poręczyłem za nie... własnym komputerem…

10 czerwca 2008 o 23:34:54
1)podobno rachon podpisal zgode z plicja, gdy kandydowal do senatu. mialo to zniesc nasza autonomie. troche mnie dziwi podpis koca, moze akademiki ja ciagle maja. wie ktos cos pewnego?
2)co do kasacji kompow to tez sie troche dziwie, juz jakis czas temu czytalem, ze zmieniono przepis tak, aby rekwirowane byly same dyski a nie cale komputery. do zbadania mp3 policja monitora i karty graficznej nie potrzebuje. tak troche dziwnie, bo nie postawiono wam zarzutow i poki co to tylko sledztwo, wiec dysk nie jest jeszcze dowodem w sprawie, z checia poznalbym opinie prawnika w tej kwestii.
3)skad mieli logi huba? dc jest niedostepne z zewnatrz tasku, co wiecej ono jest niedostepne z zewnatrz pg. dodatkowo, jesli jakis zaiks czy inna instytucja zlozyla zawiadomienie to musieli oficjalnie wystapic do admina huba i tutaj znowu rektor musi wydac zgode na udostepnieie materialow (przerabialem to przy kradziezy roweru, bez podpisu rektoratu policja nie ma nawet prawa skopiowac zapisu monitoringu, nawet jesli widac na nich kto go ukradl).
4)wasze projekty, sprawozdania itd. sa wasza wlasnoscia, ciekawi mnie jak formalnie wyglada sprawa z ich odzyskaniem. jak ktos mial na dysku magisterke to tylko wypada mu zlozyc kondolencje
11 czerwca 2008 o 00:38:08
Cały czas nie daje mi spokoju fakt, że mimo posiadania nakazów na konkretne osoby policja zainteresowała się wszystkimi kompami w odwiedzanych pokojach jak leci. To tak jakby mając nakaz na przeszukanie jednego konkretnego domu – przy okazji przeszukali całą ulicę.
Zwłaszcza, że skoro mieli adresy IP, to do MACów kart sieciowych (i przy współpracy admina) droga niedaleka. A tak – widzę tu jawne nadużycie.
Ech, Polska.
11 czerwca 2008 o 08:24:47
Z tego co wiadomo to mieli nakaz przeszukania danego pomieszczenia, gdzie namierzona osoba mieszkała. W takim wypadku przeszukują „całe” pomieszczenie.
11 czerwca 2008 o 09:08:23
No i dobrze piratów trzeba tępić jak byście mieli leganego softa to nie balibyście się o fotki a teraz takie bidulki jesteście. Da się żyć bez pirackiego oprogramowania. Sami sobie nagrabili.
11 czerwca 2008 o 09:46:52
@net, fajnie, że się da. ale tutaj nie chodziło o oprogramowanie ;)
11 czerwca 2008 o 11:24:22
to pociagnij studia na kierunku inzynierskim na programach udostepnianych przez uczelnie, powodzenia zycze. oczywisciemozna liczyc projekty na kalkulatorze i rysunki robic rapidografem, chcialbym widziec jak to robisz
11 czerwca 2008 o 13:02:20
Tak szczególnie automatykę i robotykę na wydziale EiA nie posiadając Matlaba…
11 czerwca 2008 o 14:41:53
z tymi dyskami to nie jest tak, że nie można ich odzyskać. Poszkodowani mają prawo zgłosić się do Policji z Nośnikiem (dyskiem) a oni mają obowiązek skopiować zabrane na dysku dane na przyniesiony dysk. Dowody już i tak mają na skonfiskowanym dysku. U nas chłopaki po nalocie za poźno się o tym dowiedzieli – niestety.
11 czerwca 2008 o 15:35:50
A co z kompami? Po co im one? Wszystkie dane leżą na dysku więc się zastanawiam po jakiego grzyba im kompy? Stawiają sobie sieć na policji czy co?
11 czerwca 2008 o 20:48:07
no tak, ale za Mathlaba nie ścigali, weszli bo ciągniecie z sieci co się da i piractwo szerzycie. ja tez studiuje i zyje na legalu bo się da. nie róbcie z siebie ofiar, bo jak sie popełnia przestepstwo to trzeba liczyć sie z konsekwencjami. wiem, że mnie zlinczujecie za ten komentarz, ale taka prawda …
11 czerwca 2008 o 22:22:37
A co studiujesz pol? Bo chyba nie informatyke :P
11 czerwca 2008 o 23:12:20
Można na legalu skończyć informatyke, automatyke i cokolwiek innego. Zamiast Windowsa masz Linuksa, zamiast Matlaba masz Octave, no i Open Office, Gimp, produkty Microsoftu student może legalnie ściągnąć z MSDNu, zamiast AutoCAD są darmowe CADy, itd, itp. Do prawie wszystkiego są alternatywy, a jak nie, to można korzystać z shareware przez 30 dni…
No ale tu nie chodzi o oprogramowanie do studiowania… Mp3 i filmy są głównym powodem nalotu.
11 czerwca 2008 o 23:24:48
@Robotyk: i tak, i nie :>
Ja z powodzeniem zastępuję to, co mogę programami FOSS, ale istnieją pewne przedmioty na których wymagane jest oprogramowanie zamknięte. I to należące do tych droższych. Triale też trudno spotkać – takie, aby działały przez pół roku.
Ale zgadzam się – istotą sprawy nie jest oprogramowanie, a muzyka.
12 czerwca 2008 o 00:03:43
ano właśnie informatykę studiuję :)
i jakoś żyję na legalach, ale ni ma co mydlic oczu, napewno do studiowania nie sa potrzebne mp3 i filmy ciągnięte w niebotycznych ilościach, więc powiem tak POPIERAM TAKIE AKCJE POLICJI !!!!!
12 czerwca 2008 o 00:47:48
a ja takich akcji nie popieram. nie żebym faworyzował w jakikolwiek sposób piractwo wśród studentów. ale podobna ilość tego typu akcji w skali kraju pokazuje, że policjanci znaleźli sobie stosunkowo łatwy sposób na podkręcanie statystyk. bo przecież równie dobrze mogli by wejść do 3 losowo wybranych mieszkań, w 3 losowo wybranych blokach jednego osiedla i efekt był by prawdopodobnie podobny, z tą jedną różnicą, że pewnie ludzie w blokach nie trzymali by po 3 kompów w jednym pokoju…
albo całe rzesze piratów handlujące na przeróżnych bazarkach, w czym są lepsi od studentów? bo niestety, ale jedyne co mi przychodzi na myl, to to, że student raczej nie posmaruje…
12 czerwca 2008 o 09:56:25
jak dają ci łącze pare mega to aż się prosi żeby sobie jakis film ściągnąć i za darmoszke obejrzeć :] więc za przeproszeniem ale prosze mi tu o piractwie nie bredzić :P
12 czerwca 2008 o 14:15:31
linux? to zalicz na budownictwie metody komputerowe – zalatw mi studencka wersje Robota Millennium Robobatu, nie 30 dniowa, bo w 30 dni mozesz sobie ikonki na pasku zadan poustawiac. Tyle zrobisz. Wiec przestańcie mi tu pi*** jaki linux jest wspanialy.
12 czerwca 2008 o 17:43:07
No z tego co wiem to nie ściągnięcie mp3 czy filmu jest przestępstwem a ich udostępnienie jeżeli nie jest sie właścicielem danego pliku. Osoba ściągająca nie odpowiada za to, że dana osoba udostępniła plik nie mając do tego prawa. Inaczej sytuacja wygląda z grami, tu samo ściągnięcie jest już przestępstwem.
13 czerwca 2008 o 23:09:43
ludzie toż tu nie o żadne piractwo nie chodziło tylko o zrobienie jakiejś akcji niskim kosztem coby można było pokazać, że sie coś robi… Bo student ani siekiery nie wyciągnie ani gnata a ściganie prawdziwych przestępców jednak sie z pewnym ryzykiem wiąże. Szkoda że wasz rektor na to pozwala…
17 czerwca 2008 o 14:50:00
a wystarczyl crypto fs albo jakas inna partycja szyfrowana i za filmy i muze by was nie pogonili :P
20 czerwca 2008 o 18:05:36
@keray: twierdzisz, że policja wymyśliła sobie fakt udostępniania przez podejrzanych plików muzycznych chronionych prawem autorskim? A jeśli jednak otrzymali takie zgłoszenie, to mieli zrezygnować z interwencji, bo ludzie pomyślą, że sobie Policja „nabija statystyki”? Groźnymi przestępstwami też się zajmuje. Jeśli uważasz, że rezygnuje np. z aresztowania bandyty, bo się boi siekiery pod jego łóżkiem, to możesz to zgłosić — w tej chwili siejesz zamęt bez podania konkretnych przypadków.
06 września 2008 o 14:44:33
Słuchajcie. Komputerów nie odzyskacie, choćbyście nie wiem jak się starali. Po prostu przepadły. Wystawiane są na aukcje po bardzo zaniżonych cenach, albo po „zlegalizowaniu” ich stanowią wyposażenie na komisariatach i komendach.
Problem programów p2p też jest frapujący już od dawna. Co w takim razie mamy udostępniać i pobierać? Przecież nie każdy z nas jest programistą, fotografem, filmowcem czy muzykiem. Jednak te programy funkcjonują. Publikowanie sharowych plików też nie ma sensu, bo już łatwiej zassać je ze stronki twórcy niż szukać nie wiadomo ile.
Mimo tego p2p jest w pełni legalne.
To tak jakby broń palna była ogólnie dostępna i sprzedawana każdemu, ale mogli jej używać tylko ci posiadający pozwolenie.
Jak dla mnie to to jest struganie głupa i zarobek w najłatwiejszej formie.
29 września 2008 o 17:59:12
Już w Polsce!
innowacyjny patent „Płonącego Kubka” do picia grzańców www.grzaniec.com www.feuerzangenbowle.euŚwiatowy SuperHit!