Dziś opowiem Wam o tym, jak małe nieporozumienie i brak kontaktu może negatywnie wpłynąć na relacje między potencjalnym pracownikiem/praktykantem, a działem HR. Sytuacja niezręczna, ale podejrzewam, iż dosyć częsta w rejonach z wysokim bezrobociem tudzież z bezrobociem bliskim naturalnemu ;-) Zapraszam do lektury i czekam na Wasze opinie oraz opis doświadczeń.
Jakiś czas temu, podczas Trójmiejskich Targów Pracy, miałem okazję pojawić się w okolicach stoiska Wirtualnej Polski. Gadżetów mieli całkiem sporo, a ja, jako miłośnik tego typu dupereli, uznałem, iż nie mogę przejść obok nich obojętnie. Ale jak zwykle "zawsze coś" - gadżety za dane osobowe. Cena wysoka, ale zgodziłem się ;-> Zadowolony odszedłem od stoiska...
W czwartek 19 czerwca odezwał się telefon - pani z WP (dział HR zapewne) zaprosiła mnie i Adriana na "test" na godzinę 14:30 w najbliższy poniedziałek (23 czerwca). Podczas dalszej rozmowy okazało się, iż ja sam nie wiem, jak wygląda mój plan na poniedziałek (sesja zobowiązuje) i mailowo poinformuję panią, czy będę mógł się pojawić na teście. Po powrocie do domu okazało się, iż nie będę mieć problemów z godzinnym testem w poniedziałek - napisałem maila zawierającego potwierdzenie oraz kilka pytań, wysłałem i... No tak, zapomniałem, iż to dział HR kontaktuje się z pracownikiem, a nie odwrotnie ;->
W poniedziałek udaliśmy się z Adrianem do WP na umówione spotkanie. Jeden z pracowników (będący w wyjątkowo dobrym humorze, co i nam się udzieliło) zaprosił całą czwórkę (oprócz nas był jeszcze jeden chłopak i miła dziewczyna) do małego pokoju, gdzie mieliśmy za zadanie napisać test. Nim przejdę do samego testu (o którym do tej pory wiedziałem tylko to, że coś testuje) opiszę może to, co działo się za ścianą. A było to, co najmniej zabawne ;-D Jak się okazało, za gipsową ścianką odbywała się rozmowa dwóch pań z HR lokalnego oddziału WP z potencjalną pracownicą z Warszawy. Całość poprzez zestaw głośnomówiący, albo wspomniany zestaw + transfer obrazu. Na tyle głośno, iż nie można było zebrać myśli. Oto, jaka rozmowa wywiązała się między dwoma paniami z HR-u po rozłączeniu się z Warszawą.
- HR1: Ale prosta była ta babka!
- HR2: Tak! Ciągle tylko "no! no... no? no.".
- HR1: Nie była w stanie podtrzymać rozmowy. Nie zagłębiła się w żaden temat - musiałam z niej wyciągać wszystkie informacje.
- HR2: I była niemiła! Tak wykrzywiona.
- HR1: Bez przesady. Nie było aż tak źle.
- HR2: Mi się wydawała niemiła. Niby studentka, a niemiła.
Ledwo wytrzymaliśmy z Adrianem. Zdarzyło nam się, co prawda parsknąć kilka razy śmiechem, ale po ziemi się nie tarzaliśmy ;-D Sam test sprawdzał głównie wiedzę z PHP-a, AJAX-a, XML-a, SQL-a, Javy oraz komend linuksowych. Głównie podstawy. Na całość mieliśmy sporo czasu, bo około jednej godziny. Po teście pan oznajmił nam, iż w środę (25 czerwca - tj. dzisiaj) możemy spodziewać się telefonu z działu HR z informacją o wynikach rekrutacji.
I tak też się stało. Około 12:30 odebrałem telefon.
- HR: Dzień dobry! Dzwonię z WP. Czy rozmawiam z panem Karolem?
- JA: Dzień dobry! Jak najbardziej. Z tej strony mówi Karol.
- HR: Mam dla pana dobrą wiadomość. Wynik pana testu jest pozytywny. Jaki termin praktyki panu odpowiada - sierpień, czy wrzesień?
- JA: Zdecydowanie wrzesień.
- HR: To ja jeszcze chciałabym się z panem umówić na odbiór dokumentów, które musiałby pan zanieść do dziekanatu.
- JA: Dokumenty do dziekanatu? Myślałem, że wspomni pani o umowie o dzieło, albo umowie o pracę na czas określony. Państwo zapraszają mnie na bezpłatną praktykę?
- HR: Tak, bezpłatną.
- JA: To ja państwu podziękuję. Niestety nie jestem w stanie pracować u państwa za darmo.
[tutaj nastąpiło rozłączenie ze strony WP]
Cóż... W IVO Software będąc po pierwszym roku studiów, mając minimalną wiedzę z zakresu języków programowania (i troszkę większą z zakresu algorytmiki) otrzymałem 500PLN za miesiąc praktyki. W tym roku mam zamiar wyjechać na wakacje np. do Chorwacji i nie uśmiecha mi się praca za darmo w momencie, kiedy mógłbym się wygrzewać na plaży ;-D Za darmo to ja mogę pracować w TASK-u przez cały lipiec.
Z Adrianem też się skontaktowali. Adrian powiedział, iż dokumenty co prawda odbierze, ale na praktykę przyjdzie tylko i wyłącznie w momencie, gdy A] Sygnity nie podpisze umowy na sierpień i wrzesień B] będzie mu się chciało. Okazało się też, że WP oferuje tylko i wyłącznie bezpłatne praktyki z zastrzeżeniem, że jak się sprawdzisz to może, kiedyś w przyszłości zaproszą cię do pracy ;-> Nice.