] > Karol „Zal” Zalewski - Blog - http://blog.4zal.net/2008/02/

Chcesz postawić Zalowi piwo? 3 skuteczne sposoby!

2008-02-25, Poniedziałek 00:06:37 +0100, autor Karol „Zal” Zalewski, licencja LPRCTKC

Pewnie każdy z Was, czytając moje wypociny, miał już do czynienia z myślą, która to uniemożliwiała mu spokojny sen. "Dobrze pisze! Niechajże mu piwo postawię! Tylko jak?" - do dziś to już nie problem! Pokusę tę można zaspokoić na trzy wyrafinowane sposoby. Oto i one:

  • bankowy - wirtualne piwo to nie taka trudna sprawa, gdy można skorzystać z zalowego numeru konta bankowego,
  • pajpalowy - pod każdą notką znajduje się wielki żółty przycisk, trudno go nie zauważyć,
  • tajemniczy - najprostszy, najskuteczniejszy i nie wymagający żadnych pieniędzy po stronie osoby chcącej dorzucić się do piwa, ale więcej o nim powiedzieć nie można.

Niestety, możliwości zabrania mi pieniędzy nie przewiduję ;D Przewiduję, iż jest to ostatni wpis za którego zniknięcie ludzie by mi pogratulowali.

Wolne książki

2008-02-24, Niedziela 12:52:09 +0100, autor Karol „Zal” Zalewski, licencja LPRCTKC

Dwie wolne (od wolności) i godne polecenia książki na nieco luźniejsze weekendy i wieczory:

Phun

2008-02-23, Sobota 01:35:04 +0100, autor Karol „Zal” Zalewski, licencja LPRCTKC

Niesamowita zabawka fizyczna zarówno pod Linuksa, jak i Windowsa - Phun!

Studia - drugi fakultet

2008-02-20, Środa 00:48:19 +0100, autor Karol „Zal” Zalewski, licencja LPRCTKC

Dzisiaj zaskoczyły nas (tj. Adriana, Psychola i mnie) wyniki rekrutacji na 6-semestralne studia magisterskie (dzienne) na wydziale ZiE PG. I nie tylko wyniki, ale również sam plan zajęć. Dostaliśmy się - właściwie każdy chętny się dostawał - co nie zdziwiło nas jednak, aż tak bardzo, jak plan zajęć. To są niemal studia wieczorowe - w końcu ktoś pomyślał o studentach :D

Oto plany zajęć na ZiE (grupa 5) oraz ETI - prawda, że śliczne? A teraz proszę z nich usunąć wszelkie wykłady i projekty. Informatyka staje się studiami jednodniowymi, a wraz z Zarządzaniem są to studia niemal wieczorowe ;D Ten drugi kierunek to jednak nie był taki zły pomysł!

Co do samej sesji zimowej - wszystko już poza mną. Pozostaje jeszcze poczekać na wyniki jednego z egzaminów, ale zaliczenie go poskutkuje średnią, której nie trzeba się wstydzić. Katedra Architektury Systemów Komputerowych stoi otworem.

PS. Wybaczcie moje "przechwałki", ale mój obecny plan akurat do tego właśnie się nadaje ;]

PPS. Oto i mój plan zajęć na semestr letni 2008 roku.

Podpis elektroniczny w Polsce - sposób na miliony! Część II

2008-02-18, Poniedziałek 17:29:35 +0100, autor Karol „Zal” Zalewski, licencja LPRCTKC

Wypowiedź wiceprezesa PTI poskutkowała odpowiedzią firmy Unizeto w której to zarzuca się, iż zdanie PTI jest "szkodliwe dla rozwoju rynku usług certyfikacyjnych" oraz dla "budowy społeczeństwa informacyjnego". Według ww. firmy artykuł dotyczy "rzekomych wad aktów prawnych regulujących rynek usług certyfikacyjnych". Są bardzo pewni siebie, prawda?

Niestety, nie jestem w stanie upublicznić całego listu, ale będę informować o ruchach w tej sprawie na bieżąco.

PS. Proszę nie mieć mi za złe "Naszego Dziennika" - wiceprezes przyznaje się do swojej wypowiedzi i jest ona zarazem opinią Polskiego Towarzystwa Informatycznego.

Bluetooth to cudo!

2008-02-18, Poniedziałek 16:00:59 +0100, autor Karol „Zal” Zalewski, licencja LPRCTKC

Laptop to wspaniała sprawa - wszędzie można się usadowić, żadnych kabli, a do tego przyjemnie grzeje w zimniejsze dni. Większość moich pomocy naukowych jest zapisana w formie elektronicznej, zatem sesja składająca się z laptopa, Karola i Evince nie jest nadzwyczajnym. I tutaj niestety problemem był komfort - jak się ułożyć, aby przetrwać kilkugodzinne czytanie z monitora, a do tego mieć możliwość łatwego i szybkiego przerzucenia kolejnej strony prezentacji?

Rozwiązanie problemu było dla mnie zaskakujące. Tyle lat się męczyłem! A wystarczyło włączyć nadajniki Bluetooth zarówno w komórce, jak i laptopie, przenieść tego ostatniego w dogodne miejsca, a samemu rozsiąść się wygodnie w fotelu/na łóżku. Klik... I kolejny slajd ukazuje się moim oczom. Telefon komórkowy, jako "input device" - przecież to jest tak proste, że aż genialne! W razie potrzeby można nawet przejść do innego katalogu i wczytać nowy dokument - leżąc wygodnie na łóżku.

Dla wielu zapewne nie jest to żadna nowość, ale ja widzę takie rozwiązanie dopiero pierwszy raz i cieszę się nim, jak dziecko :D

Trójmiejskie Targi Pracy 2008

2008-02-18, Poniedziałek 12:24:36 +0100, autor Karol „Zal” Zalewski, licencja LPRCTKC

Serdecznie zapraszam wszystkich studentów zarówno z Gdańska i okolic, jak i z całej Polski na Trójmiejskie Targi Pracy 2008!

W obecnym roku, w dniach od 19 do 21 maja, odbędzie się już XI edycja Targów. Każdy znajdzie coś dla siebie - firmy, które pojawią się na imprezie należą do czołowych przedsiębiorstw krajowych, jak i światowych (m. in. Nokia, Intel Corporation, GE Money Bank, HP, Comarch i wielu, wielu innych).

Zapraszam!

Wręczanie dyplomów - statystyka

2008-02-15, Piątek 13:20:35 +0100, autor Karol „Zal” Zalewski, licencja LPRCTKC

Spojrzenie na Radę Wydziału

Jako, iż dziś w nowym gmachu WETI PG odbyła się uroczystość wręczenia dyplomów czas na krótką, lecz ciekawą statystykę. W tym roku tylko 8% dyplomów było dyplomami inżynierskimi, a jeden ze studentów ukończył studia na WETI zaledwie w ciągu 11 lat ;>

Dziekanat i dwóch członków WRS-u - Kozak trzeci od lewej, a ja drugi od lewej

ZAL's TechBlog

2008-02-15, Piątek 08:08:35 +0100, autor Karol „Zal” Zalewski, licencja LPRCTKC

Jako, iż nie każdy jest zainteresowany czytaniem moich wpisów związanych z życiem osobistym postanowiłem stworzyć kolejny blog. Tym razem jednak przeznaczony tylko i wyłącznie na wpisy techniczne (z myślą o joggerowym Techblogu). Zatem ogłaszam, iż z dniem dzisiejszym ZAL's TechBlog rozpoczyna funkcjonowanie!

ZAL's Blog przeznaczam na wpisy osobiste.

[EDIT] Pomysł po pewnym czasie zarzuciłem.

Niesamowita gra - Dust Game

2008-02-15, Piątek 01:08:03 +0100, autor Karol „Zal” Zalewski, licencja LPRCTKC

Dust Game - polecam!

Znalezione na blogu Meg.

TCL/Expect - taśma klejąca programisty!

2008-02-13, Środa 16:50:51 +0100, autor Karol „Zal” Zalewski, licencja LPRCTKC

TCL (Tool Command Language) to proceduralny język skryptowy. Specyficzny - należy dodać. Przeglądanie kodu programów napisanych w TCL rzadko kiedy jest przyjemne - widząc tak wiele nawiasów w kodzie można dostać oczopląsu. Richard Stallman ma jednoznaczne zdanie na temat tego języka. TCL, rok po ukazaniu się listu Stallmana, zyskał jednak mocnego sojusznika - obok Tk pojawił się Expect. Od tej pory w pełni zasługuje na miano "taśmy klejącej" świata programistycznego.

BASH sprawdza się w większości zadań, kiedy to wymagana jest automatyzacja często wykonywanych czynności. Jest tylko jedno "ale" - wystarczy, iż wywoływany program jest interaktywny, a cała sytuacja mocno się komplikuje. W tym to właśnie momencie z pomocą przychodzi nam para TCL/Expect. Idea Expecta jest prosta - program interaktywny zakłada, iż po drugiej stronie ekranu znajduje się człowiek, zatem wystarczy jedynie napisać program, który będzie niezbędnego nam człowieka udawać. Expect umożliwia wykonanie tej operacji w kilku liniach kodu.


#!/usr/bin/expect --
set IP "127.0.0.1"
set PORT 23

# Starting Telnet
spawn telnet $IP $PORT
set ID $spawn_id

Powyżej widzimy początek jednego z najprostszych skryptów wykorzystujących potęgę Expecta oraz program Telnet (występujący chyba we wszystkich przykładach Expecta). Z Expecta wykorzystaliśmy tylko jedną komendę - spawn - oraz zmienną przez Expect używaną - spawn_id. W ten oto sposób uruchomiliśmy program Telnet oraz zapisaliśmy sobie jego unikatowy numer. To ostatnie nie jest konieczne w przypadku pracy z jednym programem, ale w momencie, kiedy potrzebujemy korzystać z kilku programów interaktywnych jest czynnością niezbędną. Powracając do samej komendy spawn - od tego momentu jesteśmy w stanie komunikować się z uruchomionym przez nas programem tak, jakby nasz skrypt był człowiekiem. Służą do tego dwie proste komendy - expect oraz exp_send. Oto i one w akcji:


# Set timeout and human-like delay
set timeout 1
set send_slow {1 0.2}
set LOGIN "user"

# Waiting for login prompt
expect {
     -i $ID
     -re ".*login:" {
          # Username sending
          exp_sleep 1
          exp_send -s -i $ID -- "$LOGIN\r"
     } timeout {
          puts "INFO: Can't find login prompt"
          return 1
     }
}

W powyższym kodzie sporo się dzieje - na samym początku ustawiamy czas oczekiwania na 1 sekundę (zmienna timeout - przyda się później) oraz sprawiamy, iż napisany przez nas program będzie wysyłał tekst do komputera z którym się połączył w sposób "ludzki" (z losowymi opóźnieniami itp.). Później pojawia się oczekiwana przez nas komenda expect (istnieje również jej odpowiednik działający w tle - expect_background). Jak sama nazwa wskazuje - umożliwia ona reakcję naszego skryptu na to, co jest wyświetlane przez wywołany przez komendę spawn program. W tym celu możemy skorzystać zarówno z wymyślonych przez nas ciągów znaków (np. "login", "password", "folder" itp.), jak i wyrażeń regularnych. Na powyższym przykładzie widać, iż autor skryptu przewidział dwa przypadki - reakcję na pojawienie się słowa "login" - bez względu na to, co było wcześniej - oraz na przypadek w którym to po jednej sekundzie oczekiwania (pamiętacie zmienną timeout) nie odnaleziono żadnego pasującego fragmentu tekstu. W pierwszym przypadku, po odczekaniu jednej sekundy (exp_sleep 1), przesyła odpowiedni tekst (w naszym przypadku login) do uruchomionego programu (ważne jest, aby uwzględniać również takie klawisze, jak np. enter - "\r"). W drugim - wyświetla informację na ekranie naszego lokalnego komputera i kończy pracę. Prawda, że proste? Jeżeli nie wiecie, co oznacza -i, -s oraz -re to śpieszę z wyjaśnieniem. Jest to instrukcja dla komend, aby kolejno - komunikowały się z programem wywołanym przez spawn o danym ID, wysyłały znaki w sposób podobny do ludzkiego oraz traktowały następujący po nich ciąg znaków, jako wyrażenie regularne.

Do podanego wyżej kodu należy dopisać jeszcze część odpowiedzialną za podawanie hasła i uzyskamy program do automatyzacji logowania poprzez Telnet. Proste, prawda? "Jakie płyną z tego korzyści?" - zapytacie. Połączenie TCL, Expect oraz Tk posiada szereg zalet - dzięki tej kombinacji jesteśmy w stanie tworzyć graficzny interfejs dla konsolowych programów bez ingerencji w ich kod źródłowy (zarówno pod Linuksem, jak i Windowsem), zautomatyzować czynności wymagające wcześniejszego udziału człowieka (działania opierające się o zastosowanie programów interaktywnych), czy też połączyć funkcjonalność kilku programów (interaktywnych i nieinteraktywnych) w jedną, spójną całość. Wspomniane narzędzia są również przydatne podczas automatyzacji testów oprogramowania/sprzętu, czego przykładem może być stworzony przeze mnie BIOSMan (framework do zdalnego i automatycznego testowania BIOSu komputerów typu SBC). Zastosowań jest wiele, a same narzędzia proste i intuicyjne. Czego chcieć więcej?

Wszystkim zainteresowanym polecam książkę napisaną przez twórcę Expecta Dona Libesa pt. "Exploring Expect", a wydaną przez wydawnictwo O'Reilly. Dokumentacja również okazuje się być niezwykle przydatną.

pl.ID

2008-02-12, Wtorek 11:49:13 +0100, autor Karol „Zal” Zalewski, licencja LPRCTKC

Na stronach MSWiA można znaleźć informacje na temat rozpoczęcia prac nad projektem pl.ID. Troszkę czasu jeszcze upłynie nim system zostanie zrealizowany i wdrożony, ale mam wrażenie, iż to właśnie on jest przyczyną tak dziwnych cen w polskich centrach certyfikacyjnych. W końcu pl.ID będzie oznaczać, iż każdy obywatel Polski będzie miał możliwość składania podpisu elektronicznego i to kwalifikowanego.

Na temat samego rozwiązania można poczytać również na łamach Computerworld.

Blogbox

2008-02-11, Poniedziałek 02:51:27 +0100, autor Karol „Zal” Zalewski, licencja LPRCTKC

Gdyby ktoś z Was, użytkowników Blogboksa, miał ochotę ocenić wartość merytoryczną moich wpisów na blogu - proszę się nie krępować.

Szkoda tylko, iż treść obecnego wpisu na miano oryginalnego z pewnością nie zasługuje ;>

Podpis elektroniczny w Polsce - sposób na miliony!

2008-02-11, Poniedziałek 02:21:23 +0100, autor Karol „Zal” Zalewski, licencja LPRCTKC

Temat podpisu elektronicznego to obecnie temat niezwykle gorący, szczególnie w Polsce. Nikt z nas nie spodziewał się zapewne, iż technologia mająca w dobie Internetu ułatwić nam życie, ma swoje minusy. Od pierwszego lipca 2008 roku przekona się o tym każdy przedsiębiorca. A kilku z nich szybko się wzbogaci.

Od kilku dni trwa już ożywiona dyskusja na łamach listy dyskusyjnej Polskiego Towarzystwa Informatycznego. A wszystko za sprawą ustawy o podpisie elektronicznym z 18 września 2001 roku, której działanie powoli zaczyna wpływać na nasze życie. Co jest przyczyną tak żywej reakcji? Pieniądze oczywiście!

W Polsce działają trzy firmy (centra certyfikacyjne) wydające certyfikaty kwalifikowane. Są nimi:

Oprócz tego, iż zajmują się certyfikatami łączy je coś jeszcze - odnowienie certyfikatu kwalifikowanego, niezbędnego do podpisu, w każdej z wymienionych firm kosztuje odpowiednio 95PLN (na rok) oraz 130PLN (na dwa lata) netto. W przypadku niezbędnego oprogramowania oraz sprzętu występuje niewielka (kilka złotych) różnica cenowa. Wspomniane oprogramowanie nie posiada wsparcia dla systemów innych, niż Windows, ale to już szczegół. Ciekawostką jest, iż poza granicami Polski usługi te są ok. dwukrotnie tańsze - certyfikat na rok kosztuje ok. 20USD, co przy obecnym kursie dolara daje w rezultacie ok. 50PLN bez uwzględnienia realnej siły nabywczej pieniądza.

Co to oznacza w praktyce? Wyżej wspomniane firmy mocno wzbogacą się na wprowadzanych w Polsce zmianach. Liczba przedsiębiorców w Polsce przekracza obecnie 3,5 miliona, co oznacza, iż sam zakup certyfikatów na jeden rok spowoduje przelanie na konta każdej z ww. firm średnio ok. 110 milionów PLN. I nie wydaje się, aby było to zupełnie uczciwe zagranie w stosunku do przedsiębiorców.

PS. Pozwoliłem sobie umieścić wpis na Techblogu ze względu na to, iż temat wydaje mi się być ważnym. Szczególnie na kilka miesięcy przed wprowadzeniem przymusu korzystania z podpisu elektronicznego. Wasze komentarze będą mile widziane!

Laptop IBM Thinkpad T40 - na sprzedaż!

2008-02-09, Sobota 16:00:42 +0100, autor Karol „Zal” Zalewski, licencja LPRCTKC

Jako, iż udało mi się naprawić mojego starego IBM Thinkpada T40, a w tym czasie zakupiłem nową R61i (już Lenovo), postanowiłem staruszka sprzedać. Aukcja już się rozpoczęła! Ktoś jest może zainteresowany kupnem?

Starsze wpisy | Nowsze wpisy