] > Karol „Zal” Zalewski - Blog - http://blog.4zal.net/2007/08/

Debian 4.0 r0

2007-08-25, Sobota 16:17:54 +0200, autor Karol „Zal” Zalewski, licencja LPRCTKC

Dzisiaj postanowiłem przetestować jedno z nowszych wydań Debian-a. Instalacja przebiegła oczywiście bez większych problemów, konfiguracja Wi-Fi (madwifi + wpa_supplicant) potrwała nieco dłużej, ale całość zakończyła się stosunkowo szybko. Dużo się zmieniło od czasu kiedy to ostatni raz gościłem u siebie Debian-a. Niemniej jednak pojawił sie już jeden problem - trudno powiedzieć, aby był związany z samą dystrybucją - sam w sobie jest jednak bardzo ciekawy. Zastosowanie Xinerama-y zapewne wiele w tej kwestii tłumaczy ;D Prawda, że ciekawe?

Zdaje mi się jednak, iż już w najbliższym czasie Gentoo ustąpi miejsca Debian-owi ze względu na czas kompilacji kodów źródłowych. Równie duże znaczenie mają 3 DVD pełne oprogramowania będące zawsze "pod ręką". To zawsze daje poczucie bezpieczeństwa. Jak do tej pory największe wrażenie wywarły na mnie następujące dystrybucje: Slackware (logika i prostota), Gentoo (elastyczność) oraz systemy zbudowane na bazie Debian-a (automatyzacja).

Gorące jądra, czyli Duron w wersji 120*C

2007-08-23, Czwartek 23:41:40 +0200, autor Karol „Zal” Zalewski, licencja LPRCTKC

Swego czasu wspominałem o mojej ognistej przygodzie z płytą główną. Skutkiem całego zajścia było pozbycie się starej płyty głównej, wyparowanie jednej z trzech kości pamięci (niewiele z niej pozostało) oraz zakup nowej płyty. Dzisiaj zaprezentuję dalsze losy komputera mojej Lepszej Połowy.

Wszystko rozpoczęło się tuż po złożeniu i uruchomieniu sprzętu, który to pozostał mi po poprzednim wydarzeniu. Komputer przeszedł POST po czym w fazie uruchamiania systemu operacyjnego powitał mnie ciepłym "kernel panic" tudzież restartem w zależności od dostawcy systemu. Niewiele myśląc uruchomiłem Memtest86+ - największy problem zawsze sprawiała pamięć. Po kilku minutach (czas tutaj ma ogromne znaczenie) okazało się, iż przeczucie mnie nie zmyliło. Kolejna kostka pamięci trafiła do kosza, a na pokładzie pozostała już tylko jedna o niewielkiej pojemności 128MiB. Zadowolony z siebie uruchomiłem komputer ponownie, aby przekonać się o tym, iż nie tylko pamięć była przyczyną moich problemów. System nadal nie był w stanie pracować stabilnie. Minęło jeszcze kilka minut nim buszując w menu konfiguracyjnym BIOS-u natknąłem się na niezwykle ciekawą zakładkę - "PC Health Status". Jakie było moje zdziwienie, gdy dostrzegłem, iż raportowana przez płytę główną temperatura CPU (Duron 1200 - jądro Morgan) oscyluje w okolicach 120*C (+/- dwa stopnie)! Niezwykle zaskoczony tą informacją wyłączyłem komputer i usiadłem, aby całą sprawę przemyśleć jeszcze raz. Przyczyny mogły być dwie: A] płyta główna posiada uszkodzone oprogramowanie tudzież czujnik odpowiedzialny za kontrolę temperatury B] procesor faktycznie osiągnął ww. temperaturę. W drugą opcję nie byłem w stanie uwierzyć - przecież Duron-a przewidziano na maksymalnie 90*C. Powyżej tej temperatury, a już z pewnością po przekroczeniu 120*C, procesor powinien doznać całkiem poważnych uszkodzeń. Wysłałem nawet w tej sprawie maila do sprzedawcy, czy aby nie spotkał się wcześniej z tym problemem. Troszkę czasu minęło nim zdecydowałem się na nieco bardziej bezpośrednie oględziny.

Po usunięciu radiatora z wiatraczkiem z powierzchni procesora, moim oczom ukazał się obraz nędzy i rozpaczy. Okazało się, iż podczas transportu komputera musiał nastąpić wstrząs, który to sprawił, iż sporych rozmiarów radiator uszkodził rdzeń procesora. Jak wiecie Duron-y posiadały rdzeń zupełnie goły i nie trzeba było wiele siły, aby go ukruszyć. Jednakże to nie samo uszkodzenie mechaniczne było przyczyną niestabilnej pracy. Radiator, który w ten to sposób zniszczył rdzeń, został również przesunięty, czego skutkiem był brak kontaktu na płaszczyźnie CPU/FAN. Postanowiłem wyczyścić całą powierzchnię procesora, oszlifować radiator, skorzystać z pomocy całkiem niezłej, silikonowej pasty termoprzewodzącej oraz Copper Shim firmy Thermaltake (miedziana nakładka uniemożliwiająca uszkodzenie rdzenia CPU). To co stało się później mocno mną wstrząsnęło...

Efektem ww. prac okazała się być stabilna praca procesora oraz jego stosunkowo niska temperatura pracy oscylująca między 49*C, a 51*C. Niesamowite! Po kilkudziesięciu minutach przebywania w temperaturze przekraczającej o 30*C temperaturę krytyczną, procesor nadal pracował stabilnie! Obecnie pozostało mi jedynie dokupić nieco więcej RAM-u, albowiem praca ze 128MiB w obecnych czasach nie należy do przyjemnych.

PS. Zdarzyło Wam się już kiedyś takie, zupełnie niezgodne ze specyfikacją, działanie sprzętu? :D

Golden Life - Blok brygada

2007-08-18, Sobota 08:02:49 +0200, autor Karol „Zal” Zalewski, licencja LPRCTKC

Utwór już nieco leciwy, ale... Sam w sobie jest zjawiskiem niesamowitym. Jest bezwartościowy - żadnych wartości nie przekazuje. Niemniej jednaj napawa optymizmem ;]

Intel Employee Purchase Program

2007-08-16, Czwartek 19:54:04 +0200, autor Karol „Zal” Zalewski, licencja LPRCTKC

Dzisiaj udało mi się zajrzeć na stronę Intel Shop, lecz nie od strony użytkownika, a od strony pracownika. I co tam znalazłem? Niezwykle ciekawy program o nazwie Intel Employee Purchase Program. Cóż to takiego? Oferta skierowana do pracowników Intel-a obejmująca nie tylko zniżki, ale również umożliwiająca zakup sprzętu normalnie trudno dostępnego w sklepach detalicznych (szczególnie mowa tutaj o polskich oddziałach). Zatem mamy okazję zakupu nie tylko procesorów, ale również płyt głównych marki Intel. Jednakże najważniejsze są zniżki ;]

Według oficjalnego cennika dla odbiorców hurtowych z dnia 29 VII 2007 procesor Intel Core 2 Quad Q6600 kosztował $266 (już po dosyć głośnej 50% obniżce) - natomiast wersja dla pracowników kosztuje obecnie $145, co przy obecnym kursie dolara (2.88PLN) daje w efekcie ~420PLN. Aktualnie taki sam procesor w Komputronik-u kosztuje ~1020PLN (w normalnym sklepie zapewne o 100PLN mniej). Nawet po dołożeniu kosztów przesyłki i cła kupno takiego procesora jest niezwykle opłacalne. Haczyk? Po pierwsze - ograniczenia związane z pracownikami. Kolejną sprawę najlepiej odda zacytowanie strony z warunkami programu.

Intel negotiated these discounts for the benefit of Intel employees and their families. Goods purchased by Intel Employees through The Intel Employee Purchase Program may not be used for the purpose of resale and personal gain. Any abuse could result in disciplinary action up to and including termination of employment.

You can sell a processor 3 years after it's purchased from the program. You can give your processor to a friend or family member.

Aby nie było zbyt słodko istnieje kolejne ograniczenie:

Offers made through the Intel Employee Purchase Plan will be available for stated limited amounts of time, or while supplies last. Limit of one of each product offered through the Intel Employee Purchase Plan per employee. If supply has run out for the products featured in an Intel Employee Purchase Plan Offer at the time of your order, Intel may, at its sole discretion, cancel the order or substitute similar product(s). Product must be ordered via Shop Intel online store or by contacting Shop Intel Customer Service . Payment is by credit card only. Products purchased through this program are not intended for resale. Sales tax will be added to your order in U.S. states where applicable.

Warunki całkiem logiczne i oczywiście do przyjęcia. Zatem już sobie ostrzę zęby na procesor z czterema rdzeniami. Za tą cenę, "why not"? ;)

EDIT: Koszty przesyłki za CPU pokrywa Intel (promocja), natomiast cło za przesyłkę oraz sprzęt płaci odbiorca. Problemem jest jedynie konieczność posiadania karty kredytowej do tego, aby móc zrealizować transakcję :/

PSI 0.11

2007-08-15, Środa 16:12:00 +0200, autor Karol „Zal” Zalewski, licencja LPRCTKC

Z tego co można obejrzeć na stronie psi-im.org wynika, iż w ciągu dwóch miesięcy, a może nawet miesiąca można się spodziewać wydania nowej wersji PSI oznaczonej numerem 0.11. Na dzień dzisiejszy zostało wykonanych ok. 95% zadań mających na celu wydanie wersji 0.11 (72 z 76). Czyż to nie jest cudowne? :P Osoby chcące skorzystać z wersji 0.11 RC2 powinny przygotować się również na RC3. Podejrzewam, iż wyjście RC3 jest bardzo prawdopodobne - tak samo, jak to, iż będzie to ostatni kandydat do wydania ;]

Swiss Cannabis Ice Tea

2007-08-14, Wtorek 19:15:51 +0200, autor Karol „Zal” Zalewski, licencja LPRCTKC

Temat co najmniej sprzed tygodnia, ale za to jaki ciekawy. O czym mowa? O pewnej herbatce sprowadzanej ze Szwajcarii. Artykuł o niej można znaleźć w serwisie money.pl. Osobiście uważam, iż jest nieco przesadzony, ale... Muszę przyznać, iż wprowadzenie na rynek tak kontrowersyjnego produktu to niesamowite wydarzenie. Niezwykle ironiczne ;>

Z ciekawostek: LINK, LINK i LINK :D

Chello przyśpieszyło

2007-08-14, Wtorek 17:59:41 +0200, autor Karol „Zal” Zalewski, licencja LPRCTKC

Chello kolejny raz przyśpieszyło. Jednakże tym razem przyśpieszenie to wymaga interwencji użytkownika. Aby skorzystać z oferty należy wypełnić formularz do którego odnośnik znajduje się po prawej stronie ekranu na TEJ (lub innych) stronie.

Bash

2007-08-10, Piątek 17:47:03 +0200, autor Karol „Zal” Zalewski, licencja LPRCTKC

zaraz wyskoczą prawdziwi fanatycy Jabbera ('Używamy, bo Otwarty!'), fanatycy Gadu-Gadu ('Używamy, bo najpopularniejszy w Polsce!'), Tlenu ('Używamy, bo tak!'), Skype.a ('Używamy,bo cały świat tego uzywa') czy nawet MSN ('Używamy, bo nie wiemy jak to wywalić z Autostartu').

Cudo znalezione na Bashu ;]

Intel Business Update Meeting

2007-08-09, Czwartek 20:14:57 +0200, autor Karol „Zal” Zalewski, licencja LPRCTKC

Dziś pierwszy i zarazem ostatni raz miałem okazję uczestniczyć w BUM-ie. Spotkania te mają na celu podsumowanie mijającego kwartału oraz zapoznanie pracowników z planami zarządu dotyczącymi przyszłości zarówno danego ośrodka, jak i całej firmy. W praktyce polega to na przedstawieniu dwóch prezentacji - globalnej, przeznaczonej dla wszystkich pracowników firmy, oraz lokalnej - dla pracowników danego ośrodka.

Muszę przyznać, iż szczególnie ta pierwsza zrobiła na mnie wrażenie. Może to dlatego, iż była przygotowana naprawdę profesjonalnie, a może z racji tego, iż prezentowała projekty o których w mediach będzie głośno dopiero za jakiś czas. Jako, iż ich treść była sklasyfikowana jako "confidential" postaram się jedynie wspomnieć o tym, co już publicznie wiadomo, a co zostało podkreślone na spotkaniu. Warunek taki spełnia technologia 45 nanometrów, która to będzie możliwa do realizacji dzięki wykorzystaniu nowego dielektryka znanego pod nazwą High-k. Z informacji wynika, iż bardzo prawdopodobne jest to, iż procesory wykonane w tej technologii ukażą się jeszcze przed premierą Barcelony AMD - pierwszego procesora czterordzeniowego firmy AMD. Przyznam szczerze, iż w czasie całego spotkania szczególnie duży nacisk położono na rywalizację między Intel-em, a AMD.

DOJIcon 7

2007-08-09, Czwartek 19:20:50 +0200, autor Karol „Zal” Zalewski, licencja LPRCTKC

Plan podróży - jest, bilety - są, palmtop z mapą - jest. A wszystko to, aby udać się do Krakowa, zwiedzić Stare Miasto i zabawić kilka chwil na DOJIcon-ie. A co do tego ostatniego - wybiera się ktoś z Was?

Cała wyprawa jest oczywiście niskobudżetowa - całość będzie kosztować ok. 80PLN od osoby. Całkiem niewiele, jak na dwudniową podróż. Mam nadzieję, iż zabawa będzie przednia i nic niespodziewane nas nie zaskoczy.

Inwigilacja w USA / GPG

2007-08-07, Wtorek 00:18:20 +0200, autor Karol „Zal” Zalewski, licencja LPRCTKC

W prasie (gazeta.pl) ukazała się wzmianka o formalnym wprowadzeniu (no... może nie do końca jeszcze) możliwości podsłuchiwania rozmów telefonicznych i korespondencji elektronicznej każdego obywatela USA przez administrację bez potrzeby ubiegania się o pozwolenie. Nigdy do końca nie ufałem Gazecie Wyborczej - wypadałoby to jeszcze zweryfikować (źródłem jest PAP, więc jest to właściwie formalność). Przechodząc jednak do samej treści. Małymi krokami odbiera się ludziom prywatność - wnioskuję zatem o korzystanie z GPG! :]

The Simpsons Movie

2007-08-06, Poniedziałek 23:55:58 +0200, autor Karol „Zal” Zalewski, licencja LPRCTKC

Nie oglądam zbyt często filmów, ani w kinie, ani nawet w domowym zaciszu. Brak czasu, czy też pieniędzy nie są moimi problemami. Niechęć do kinematografii w wersji "popularnej" jest raczej spowodowana jej niską jakością. Film, pomijając efekty wizualne, powinien wzbudzać w widzu emocje. Pomijam inne ważne czynniki - przecież jestem tylko i wyłącznie odbiorcą. I w ten to właśnie subiektywny sposób spoglądam na film.

Po tym krótkim wstępie chciałbym przekazać moje wrażenia dotyczące "The Simpsons Movie". Jednym słowem - absolutne cudo! Oglądałem wersję z polskimi napisami i muszę przyznać, iż jedynym filmem na którym śmiałem sie równie donośnie był "Wiedźmin". Wtedy jednak powód był nieco inny - kto film oglądał ten z pewnością wie. A co do samych Simpsonów - żaden inny film do tej pory nie zrelaksował mnie w równym stopniu. Polecam!

A na "do widzenia" - spider pig! ;D Look out! It's a spider pig!

ThinkPad & Boot Splash

2007-08-06, Poniedziałek 07:54:58 +0200, autor Karol „Zal” Zalewski, licencja LPRCTKC

Wpis, który czytacie będzie dotyczył podmiany standardowego "boot splash" w notebookach ThinkPad (IBM oraz Lenovo) na ekran wykonany przez nas. Tutorial ten opiera się na angielskiej wersji how-to znalezionej na ThinkWiki. Cała operacja była wielokrotnie wykonywana już na moim laptopie (T40) pracującym pod kontrolą systemu operacyjnego Windows 2000/XP. Całość będzie dotyczyć właśnie tego systemu operacyjnego. Zaznaczam, iż informacja na ThinkWiki dotyczy głównie Linuksa (jakaś pochodna Debiana). Co do sensowności całej operacji - umożliwia ona nie tylko uzyskanie ciekawego efektu graficznego, ale również zwrot skradzionego laptopa do właściciela. Jest to jedyny ekran, który może obejrzeć potencjalny znalazca nie posiadający hasła do komputera. Można na nim umieścić np. dane teleadresowe.

Po pierwsze - należy zatroszczyć się o posiadanie programu emulującego stację dyskietek. Program ten można znaleźć TUTAJ (Virtual Floppy Drive 2.1). Po drugie - konieczny jest również najnowszy BIOS do naszego ThinkPada w wersji non-floppy. Wersję z 3 VII 2007 można pobrać ze strony Lenovo. Po trzecie - bitmapa (640x480 z paletą 16 kolorów) naszego autorstwa jest niezbędna.

  • uruchamiamy plik instalacyjny BIOS-u i zgadzamy się na wszelkie warunki instalacji, aż do momentu w którym to program informuje nas o tym, iż jesteśmy na etapie pierwszym z czterech
  • odnajdujemy na dysku plik o nazwie pliku instalacyjnego z końcówką ".img" (1ruj37us.exe -> 1ruj37us.img) i zapamiętujemy jego ścieżkę (powinien znajdować się w katalogu z plikami tymczasowymi)
  • uruchamiamy dostarczony Virtual Floppy Drive - instalujemy i uruchamiamy sterownik, wybieramy literę dysku i z ustawieniami domyślnymi ładujemy do wirtualnej stacji znaleziony wcześniej plik
  • kopiujemy przy pomocy eksploratora Windows naszą bitmapę do wirtualnej stacji dyskietek (bitmapa powinna mieć nazwę "logo.bmp"), a następnie uruchamiamy skrypt logo.bat - powstanie na wirtualnej dyskietce plik logo.mod (powinien mieć mniej, niż 10KiB - w przeciwnym wypadku należy uprościć wyjściową bitmapę)
  • z poziomu programu Virtual Flopy Drive należy "zdemontować" wirtualną dyskietkę, a na pytanie o zapis zmodyfikowanego obrazu odpowiedzieć twierdząco (zaznaczyć również opcję "overwrite")
  • po pomyślnym zapisaniu obrazu dyskietki należy kontynuować instalację BIOS-u
  • w momencie przejścia do części instalacji poza systemem Windows, jedno z pytań będzie dotyczyć użycia zmodyfikowanej wersji "boot splash" - oczywiście odpowiadamy twierdząco
  • podziwiamy efekt naszej pracy

Rosyjski Internet

2007-08-05, Niedziela 13:27:23 +0200, autor Karol „Zal” Zalewski, licencja LPRCTKC

Jeżeli czegoś nie ma w rosyjskiej części Internetu to znaczy, iż to po prostu nie istnieje. Aby udowodnić moją tezę posłużę się przykładem. Proszę skorzystać z Google. Dla ułatwienia link.

LINK

Zatem jeżeli ktoś z Was ma ochotę walczyć z piractwem, dziecięcą pornografią, śmiercią, Złem itp. itd. to powinien obrać za cel Wschód. Przy tej skali problemu osiągnięcia europejskich organów ścigania wydają się być znikome.

Ocean informacji

2007-08-03, Piątek 13:21:19 +0200, autor Karol „Zal” Zalewski, licencja LPRCTKC

Wszystkie drogi prowadzą do Internetu

W zamierzchłych czasach, ludzie w ciągu całego swojego życia nie obcowali z taką ilością informacji, jak obecny człowiek w ciągu jednego dnia. Jedna mała istota kontra cały ocean informacji. Społeczeństwo informacyjne. Nikt z nas nie jest już w stanie ogarnąć nawet jednego procentu z tego, co ukazuje się w gazetach, radiu, telewizji, czy też sieci globalnej. Nie mamy wyboru - jesteśmy zmuszeni do korzystania z różnego rodzaju narzędzi służących do selekcji oraz wyszukiwania interesujących i wartościowych dla nas informacji. Dosyć oczywistym jest również to, iż nie każdy z nas chce to czynić na własną rękę. Opieramy się na pracy innych - osób specjalizujących się w danej dziedzinie. Stwarza to jednak ryzyko manipulacji. I jest to całkiem realne ryzyko.

Pytanie jest zatem następujące: czy istnieje sposób na zminimalizowanie tego typu zagrożenia? A jeżeli istnieje to, czy jego wdrożenie jest realne/opłacalne? Jakie są Wasze pomysły?

Starsze wpisy | Nowsze wpisy