] > Karol „Zal” Zalewski - Blog - http://blog.4zal.net/2007/05/

Hello Cthulhu!

2007-05-25, Piątek 14:55:20 +0200, autor Karol „Zal” Zalewski, licencja LPRCTKC

Hello Cthulhu

Polecam zapoznanie się z wynikami wyszukiwania w Google dla hasła "Hello Cthulhu". Komedia :D O r’lyeh?

Jak niewiele do szczęścia potrzeba...

2007-05-20, Niedziela 16:44:36 +0200, autor Karol „Zal” Zalewski, licencja LPRCTKC

Na mojej twarzy można dostrzec niczym nieskrępowany, chłopięcy uśmiech. Odzywa się we mnie dziecko, gdy na głównej stronie Joggera widzę kolejne wpisy dotyczące zmiany JID. Uśmiech poszerza się na wspomnienie pewnej ważnej zasady - "dane ważne to dane posiadające backup". A Chrome.pl już od jakiegoś czasu zachowywał się wyjątkowo niestabilnie. Chromowe rostery - rest in pieces!

Po prawdzie to mam nadzieję, iż administrator Chrome nie usunął bazy danych i umożliwi odzyskanie kontaktów wszelkim użytkownikom.

Ewolucja?

2007-05-18, Piątek 16:53:06 +0200, autor Karol „Zal” Zalewski, licencja LPRCTKC

Im człowiek starszy tym bardziej leniwy. Biorąc pod uwagę to załozenie to ja sam mam już tyle lat, iż z łatwością mógłbym konkurować z wieloma nieboszczykami. Odbija się to też niestety na doborze systemów operacyjnych - szczególnie tych opartych na Linuksie. Zacząłem spokojnie od Slackware. Następnie zafascynowała mnie popularna ostatnimi czasy dystrybucja - Gentoo. Nie da się ukryć, iż wygoda użytkowania, instalacji oprogramowania oraz konfiguracji są atutami tejże dystrybucji. I tak jak ze Slacka już nie korzystam w domu, tak Gentoo miewa się nieźle. Czas jednak na kolejną bohaterkę, niezwykle dziś popularną.

Mowa oczywiście o Ubuntu. Nigdy nie pałałem do niej miłością, nigdy też nie miałem z nią styczności dłuższej niż kilka dni - aż do dzisiaj. Instalacji można dokonać będąc w stanie głębokiego upojenia alkoholowego - nic na tym nie tracąc. Konfiguracja... jaka konfiguracja? Nie, nie - oczywiście jest konieczna, ale jest, że się tak wyrażę, standardowa. A co najważniejsze - całość jest mniej skomplikowana, niż czysty Debian posiadając przy tym jedną z największych zalet Debiana - "apt-get". Może nie jest to, aż tak rozbudowane, jak Portage z Gentoo, ale równie przyjemne. Dla lenia takiego, jak ja - cudowna sprawa. Cóż... trudno to nazwać ewolucją... może jednak degeneracja to odpowiedni wyraz? :P

A co do mojego skromnego życia - postanowiłem wybrać się na kolejny kierunek studiów. Mam ochotę udać się na Zarządzanie. Jeżeli tylko dziekanat nie pokrzyżuje mi planów to od przyszłego semestru uzyskam kolejny indeks. A dlaczego dziekanat miałby mi w tym przeszkodzić? Z tego względu, iż wybitny nie jestem, a wolałbym załapać się na ITS :>

Udany wieczór...

2007-05-14, Poniedziałek 13:40:51 +0200, autor Karol „Zal” Zalewski, licencja LPRCTKC

Wczorajszy wieczór upłynął mi, jak i kilku innym osobom przede wszystkim na rozwijaniu prostego 64b systemu operacyjnego. Czy wspominałem, iż wolno nam to idzie? Nie? Zatem warto wspomnieć, iż naprawdę trudno o wolniejszy rozwój. Ale o tym później. Oprócz zabawy z ww. systemem Zal (czyt. ja) zabawiał się z ProgreSQL'em i pysznościami o wysokiej zawartości węglowodanów. O ile atrakcję zwaną "językiem zapytań" pominę milczeniem, tak o słodkościach wspomnę nieco więcej.

Jak zrobić sobie dobrze? Wystarczy mocno podgrzać szarlotkę, oprószyć zmielonym cynamonem, a tuż obok parującego, aromatycznego ciasta położyć kulkę ulubionych lodów (w moim przypadku karmelowych i orzechowych). Zajadać ze smakiem nakładając na łyżeczkę zarówno kawałek ciasta, jak i nieco lodów. Pycha! Całość popita Earl Grey'em z dodatkiem cukru (niestety nie posiadałem oryginalnej mieszanki, ale Tetley Strong też pasuje) cudownie odpręża.

Niestety - wszystko ma swoje dobre i złe strony. W trakcie posiłku oglądałem dwa przezabawne, przynajmniej w moim mniemaniu, teledyski - Immortal - Call of The Wintermoon oraz Cradle Of Filth - From The Cradle to Enslave. O ile ten pierwszy w rzeczywistości jest zabawny - cóż, budżet postaci kilkunastu piw wydaje się i tak zbyt wysoki, jak na tą produkcję - tak ten drugi jest nieco... Zobaczycie sami ;> Powracając do tematu - kontakt z nimi zaowocował dzikim snem w którym to ja sam stałem się bohaterem najwyższej klasy (tj. szczurołakiem), a mym przeciwnikiem, charakterem spod ciemnej gwiazdy, sam Cthulhu. Nadmienię jedynie, iż nim bohater skończył w paszczy Wielkiego Przedwiecznego, to ten ostatni pożarł 75 tyś. osób :D Jaki z tego wniosek? Tanie produkcje typu gore są BLEE.

Przechodząc do kolejnej części tj. do systemu operacyjnego chciałbym zaznaczyć, iż Psychol (link do bloga po prawej stronie) wpadł na całkiem zabawny, a do tego całkiem rozsądny, pomysł. Nadal będziemy korzystać z TASM'a - może jedynie dorwiemy wersję 32b - a w celu uzyskania nowych mnemoników wykorzystamy makra oraz kody maszynowy. Jeżeli całość zadziała to będziemy bardziej zdziwieni, niż nasz prowadzący. A dla osób niewtajemniczonych, albo mających problemy z lekturą podręczników Intela pokażę, jak wygląda przejście z trybu chronionego do trybu IA-32e, czyli 64b (IA-32 Intel Architecture Software Developer's Manual VOLUME 3A: System Programming Guide Part 1):

  • wyłączyć stronicowanie poprzez ustawienie CR0.PG = 0
  • uaktywnić rozszerzenia fizycznego adresu poprzez ustawienie CR4.PAE = 1
  • załadować do CR3 fizyczny adres początku PML4 (wytłumaczone na rysunku 3-17 i 3-18)
  • uaktywnić tryb IA-32e ustawiając IA32_EFER.LME = 1
  • aktywować stronicowanie poprzez ustawienie CR0.PG = 1

Kilka prostych kroków? Nic bardziej mylnego. Szczególnie, gdy nie posiada się assemblera zdolnego interpretować wyżej wymienione mnemoniki. Obecnie stanęliśmy w momencie tworzenia stronicowania - do tej pory program wykorzystywał jedynie segmentację, która to w trybie IA-32e nie powinna być wykorzystywana z prostego powodu - mechanizmy segmentacji w tymże trybie nie funkcjonują. Ale nie poddajemy się - z pewnością "coś" uzyskamy :P

Na sam koniec dzisiejszego wpisu zamieszczam zdjęcie, które zrobiłem dziś na uczelni.

Tu byłam - gaśnica

Ubuntu Mobile

2007-05-08, Wtorek 14:37:33 +0200, autor Karol „Zal” Zalewski, licencja LPRCTKC

Korzystając z serwisu BBC News natknąłem się na całkiem ciekawą informację. Co prawda nigdy nie przepadałem za Ubuntu, ale popularności i całkiem niezłego zaplecza trudno tej dystrybucji odmówić. Co sprawia, iż projekt Ubuntu Mobile nie tylko jest interesujący, ale również całkiem realny! Ha!

09 F9 11 02 9D 74 E3 5B D8 41 56 C5 63 56 88 C0

2007-05-02, Środa 19:24:23 +0200, autor Karol „Zal” Zalewski, licencja LPRCTKC

09 F9 11 02 9D 74 E3 5B D8 41 56 C5 63 56 88 C0

HD-DVD Universal Key

Takie zamieszanie o 16 bajtów. Kto by pomyślał ;> A jak ktoś jeszcze nie miał do czynienia z tym tworem to polecam lekturę Rudd-o.com

Starsze wpisy | Nowsze wpisy