Na bogów...
2007-03-29, Czwartek 22:39:42 +0200, autor Karol „Zal” Zalewski, licencja LPRCTKC
Zarówno iPAQ, jak i Solaris 10 doszły w okolicach wczorajszego popołudnia i dzisiejszego poranka. Tak, jak palmtopa nie spodziewałem się ujrzeć tak wcześnie, tak Solarisa to już w ogóle nie spodziewałem się zobaczyć :P I miną zapewne wieki nim zajmę się tym ostatnim. A mam taki zamiar i ochotę. Co do palmtopa - całkiem przydatna zabawka. Już teraz stosuję go jako organizer, pilot do telewizora, przeglądarkę ibook'ów, odtwarzacz mp3, a nawet stosuję do pisania prostych programów w C. Miałem zamiar zainstalować na nim dodatkowo Familiara, ale... Powiedzmy, iż obecnie Windows CE 3.0 radzi sobie całkiem dobrze (pomijając 2 "halt'y" przy testowaniu zapętlających się programów w C).
Co do ww. 64b systemu operacyjnego... całość może się okazać znacznie trudniejsza, niż myślałem. Już samo znalezienie assemblera i programu łączącego oraz przystosowanie obecnego kodu 32b do pracy z nimi może się okazać całkiem sporym wyzwaniem. Powiedzmy, że składnia TASM'a jest co prawda bardzo podobna do MASM'a, ale ten ostatni (pomimo istniejącej wersji 64b) do niczego nam się nie przyda. Musimy celować w FASM'a/YASM'a - a to stwarza już pewne problemy. Mniejsza z tym. Z tym sobie jeszcze poradzimy - nawet, gdybyśmy musieli zaczynać od nowa pisanie całości. Problemy mogą się też pojawić nieco później...