Lutowanie!
2007-02-14, Środa 00:08:17 +0100, autor Karol „Zal” Zalewski, licencja LPRCTKC
Z racji tego, iż ma Lepsza Połowa weszła w posiadanie części po starym, zepsutym już komputerze uznałem, iż warto go wskrzesić. To co zastałem nie wyglądało źle - Pentium3, MB, RAM, HDD, DVD-RW oraz karty: graficzna, muzyczna i sieciowa - całość w całkiem przyzwoitej obudowie. Dorzuciłem to co miałem (PSU, FDD, mysz, klawiatura i kable), zakupiliśmy na Allegro monitor 17-calowy i zabraliśmy się za odświeżanie konstrukcji. Po wstępnym oczyszczeniu wszystkiego z kurzu i wymianie past termoprzewodzących okazało się, iż przyczyną wszelkich problemów z uruchomieniem komputera jest siedem wylanych kondensatorów.
Oczywiście, jako teoretyk dokładnie wiedziałem, co trzeba zrobić - pobiec do sklepu, zakupić siedem kondensatorów przystosowanych do pracy impulsowej i wlutować w miejsce starych. Jak pomyślałem tak też uczyniłem - zakupiłem całość, wylutowałem zniszczone kondensatory (przy pomocy 12W lutownicy oraz igły :>), a następnie zabrałem się za ostatnią część...
I tutaj mam problem! W praktyce z lutownicą mam do czynienia chyba drugi raz w życiu :P Efektem tego były problemy z przylutowaniem kondensatorów, zimne luty (to na oko było widać) oraz brak reakcji ze strony płyty głównej po uruchomieniu komputera. Wylutowałem je i teraz mam zamiar przylutować ponownie... Może ktoś z Was naprowadzi mnie, jak przy pomocy 12W lutownicy, cyny, pasty lutowniczej i igły przylutować całość bez uszkodzenia MB, czy też samych kondensatorów? Będę niezmiernie wdzięczny.
PS. W ostateczności zakupię nową płytę główną na Allegro, ale wolałbym się czegoś nauczyć :D
2007-02-16, Piątek 13:14:03 +0100
Zrobiłeś błąd. Płyta główna jest wielowarstwowa. Dlatego jak wymieniasz jakieś elementy na niej to nie warto wylutowywać starych, bo wyjmując je możesz porozrywać ścieżki wewnątrz laminatu.
W takich systucjach lepiej wyciąć stary elektrolit i do wystających "wąsów" dolutować nowy. Może nie będzie wyglądać zbyt pięknie ale masz gwarancję, że nie uszkodzisz laminatu (i ścieżek wewnątrz).
2007-02-16, Piątek 13:17:24 +0100
Dziękuję za radę. Faktycznie - z pewnością zajęłoby mi to też znacznie mniej czasu. Argh! Szkoda, że już po fakcie.