Tea time!
2006-10-28, Sobota 14:59:31 +0200, autor Karol „Zal” Zalewski, licencja LPRCTKC
Zal. Herbata. Komputer. Moje ulubione połączenie, gdyby nie fakt istnienia biurka. Popełniłem dziś jedną z najgłupszych rzeczy, jakie można zrobić siedząc przy biurku. Zaspany potrąciłem łapą kubek wściekle gorącej herbaty. Szczęściem było to, iż popłynęła ona w stronę ściany, a nie mnie samego. Nieszczęściem cała reszta.
Notatki, router, modem, ściana, kable zasilające, listwa zasilająca... Po drodze natrafiła również na kurz, który czając się pod moim biurkiem osiągnął już masę krytyczną tworząc w ten sposób mur nie do przebicia dla herbaty :> Po całym zajściu nie pozostało mi nic innego, jak zebrać lekko wilgotny kurz i przetrzeć biurko. Cała reszta wymagała niestety suszenia i długiego czyszczenia.
Argh [sikający pies] [sikający pies] [sikający pies] Nigdy więcej herbaty w tak newralgicznym miejscu :>